Świat
Krótki link
191283
Subskrybuj nas na

Federacja Rosyjska opublikowała odpowiedź na nowe sankcje Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji.

Rosja wpisze ośmiu urzędników administracji USA na „czarne listy” - powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.

– Amerykanie dodali do listy sankcyjnej ośmiu przedstawicieli struktur rosyjskich, przedstawicieli władz, w tym administracji prezydenta, Prokuratury Generalnej. Dziś opublikujemy również listę ośmiu urzędników reprezentujących struktury rządzące w Waszyngtonie. Będą również wpisani na naszą listę sankcji – powiedział Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie.

Moskwa zakazuje wjazdu osobom zaangażowanym w realizację antyrosyjskiego kursu:

  • 1. Merrick Garland, prokurator generalny USA;
  • 2. Michael Carvajal, dyrektor Federalnego Biura Więziennictwa USA;
  • 3. Alejandro Mallorcas, sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA;
  • 4. Susan Rice, doradczyni prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. polityki wewnętrznej;
  • 5. Christopher Ray, dyrektor FBI;
  • 6. Avril Haynes, dyrektor wywiadu USA;
  • 7. John Bolton, były asystent prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. bezpieczeństwa narodowego;
  • 8. Robert Woolsey, były dyrektor CIA.
Ambasadorowie Rosji i USA w Waszyngtonie i Moskwie muszą być w swoich stolicach, aby przeanalizować sytuację i przeprowadzić konsultacje – poinformowało rosyjskie MSZ w oświadczeniu w sprawie odpowiedzi w związku z wrogimi działaniami Stanów Zjednoczonych.

– Jest oczywiste, że obecna niezwykle napięta sytuacja implikuje obiektywną potrzebę obecności ambasadorów obu naszych krajów w swoich stolicach w celu przeanalizowania sytuacji i przeprowadzenia konsultacji – głosi oświadczenie.

Wcześniej w piątek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow podczas spotkania z ambasadorem USA w Rosji Johnem Sullivanem zalecił mu wyjazd do Waszyngtonu i przeprowadzenie tam poważnych i szczegółowych konsultacji.

- Moskwa zareaguje na każdą „falę” sankcji z Waszyngtonu - poinformowało rosyjskie MSZ.

„Nie powinno być żadnych wątpliwości - ani jedna fala sankcji nie pozostanie bez odpowiedzi” - czytamy w oświadczeniu.

„W tym kontekście apele zza oceanu, aby powstrzymać się od eskalacji, brzmią jak hipokryzja, w rzeczywistości próbują rozmawiać z nami z pozycji siły. Wielokrotnie ostrzegaliśmy i udowadnialiśmy w praktyce, że sankcje i inne naciski są nie tylko daremne, ale także będą skutkować katastrofalnymi konsekwencjami dla tych, którzy decydują się na takie prowokacje" - podało MSZ Rosji.

- Scenariusze „powstrzymania” Rosji, na które nadal stawiają USA, są obarczone dalszą degradacją stosunków dwustronnych - poinformowało rosyjskie MSZ.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow
© Sputnik . Russian Foreign Ministry
„Wydaje się, że Waszyngton nie chce pogodzić się z faktem, że w nowych realiach geopolitycznych nie ma miejsca na jednostronny dyktat, a scenariusze „powstrzymywania Moskwy”, na które Stany Zjednoczone w dalszym ciągu krótkowzrocznie stawiają, są obarczone jedynie dalszą degradacją stosunków rosyjsko-amerykańskich” - oświadczyło rosyjskie MSZ.

USA wprowadziły sankcje wobec Rosji

Wcześniej Biały Dom zapowiedział wprowadzenie sankcji wobec rosyjskich przedsiębiorstw. Sankcje zakazują także amerykańskim instytucjom finansowym kupowania rosyjskich obligacji rządowych podczas wstępnej oferty po 14 czerwca. Prezydent USA Joe Biden powiedział Kongresowi, że jego dzisiejszy dekret o antyrosyjskich sankcjach jest spowodowany „nadzwyczajnym zagrożeniem” dla bezpieczeństwa narodowego pochodzącym z Moskwy.

Wcześniej rzecznik prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow podkreślał, że Moskwa nie bierze udziału w cyberatakach. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa zwróciła również uwagę, że oskarżenia USA o udział Rosji w masowym ataku hakerskim na amerykańskie agencje federalne są bezpodstawne.

Ponadto Rosja wielokrotnie zaprzeczała oskarżeniom o próby wpływania na procesy demokratyczne w różnych krajach, a Pieskow nazwał je „absolutnie bezpodstawnymi”. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, mówiąc o rzekomej ingerencji Rosji w wybory w różnych krajach, powiedział, że nie ma żadnych faktów, które by to potwierdzały.

Zobacz również:

USA zezwoliły na zwiększenie liczby personelu wojskowego na Ukrainie
Polacy chcą, by księża pedofile odpowiadali przed sądami powszechnymi
Zełenski o spotkaniu Putina i Bidena: Kiedy jest dialog, armaty milczą
Tagi:
Siergiej Ławrow, sankcje, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz