Świat
Krótki link
101101
Subskrybuj nas na

Szefowa ukraińskiej społeczności Krymu Anastazja Gridczina zaapelowała do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, aby zobaczył, w co zmienił swój kraj, a nie mówił o „martwych terytoriach” na Krymie i w Donbasie.

W rozmowie z „Le Figaro" prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski porównał terytoria Donbasu i Krymu do „strefy wykluczenia w Czarnobylu”. „To będzie martwe terytorium. Będzie gorzej niż w Czarnobylu” - powiedział szef państwa. Zdaniem Zełenskiego mieszkańcy nieuznawanych republik, a także mieszkańcy Krymu, będą mogli rzekomo uniknąć takiej przyszłości, jeśli zaczną uważać się za Ukraińców.

Podczas gdy Zełenski próbuje rozprawiać i odpracowywać pieniądze zachodnich kuratorów o tak zwanych martwych strefach, Ukraina już stała się martwą strefą. Gorszego życia, niż obecnie na Ukrainie, trudno sobie wyobrazić

– podkreśliła Gridczyna.

Jej zdaniem Zełenski zrobił wszystko, aby Ukraińcy uciekali z kraju w poszukiwaniu lepszego życia w Rosji i Europie.

Czterdzieści pięć procent Ukraińców żyje poniżej granicy ubóstwa. Ukraina znalazła się wśród pięciu krajów na świecie pod względem najgorszego wskaźnika urodzeń, Ukraińcy stają się gatunkiem zagrożonym. Czy te czynniki nie powinny budzić niepokoju wśród ukraińskich władz?– powiedziała Grudczyna.

W piątek przedstawicielstwo DRL w JCCC poinformowało o sześciu przypadkach naruszenia zawieszenia broni przez ukraińską armię.

Przedstawicielstwo Donieckiej Republiki Ludowej w JCCC informuje: w ciągu minionej doby w sumie 13 razy siły zbrojne Ukrainy naruszały bezterminowe zawieszenie broni.

Zobacz również:

MSZ Ukrainy reaguje na zatrzymanie konsula w Petersburgu
FSB podaje szczegóły zatrzymania konsula Ukrainy w Petersburgu
Donbas: Ukraińska armia 13 razy naruszyła zawieszenie broni
Tagi:
Wołodymyr Zełenski, Krym, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz