Świat
Krótki link
2442
Subskrybuj nas na

Protestujący przerwali przemówienie prezydenta USA Joe Bidena w Georgii, wzywając do zamknięcia prywatnych zakładów karnych. Amerykański przywódca poprosił, aby dali mu jeszcze pięć dni – poinformował Newsweek.

Biden spotkał się ze swoimi zwolennikami w Georgii w setny dzień swojej prezydentury. Podczas wystąpienia opowiedział o swoich osiągnięciach i planach na przyszłość w charakterze prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Jakiś czas po tym, jak Biden zaczął swoje przemówienie, protestujący zaczęli wykrzykiwać frazy: „Natychmiast przerwać aresztowania!” i „Zlikwidujcie policję imigracyjną i celną!”. Prezydent próbował kontynuować, ale krzyki nie ustawały.

– Zgadzam się z wami. Pracuję nad tym. Dajcie mi jeszcze pięć dni – zapewnił Biden.

Prezydent USA Joe Biden.
© AFP 2021 / Doug Mills/Pool/Getty Images
Wyjaśnił zgromadzonym, że protestujący są przeciwni prywatnym więzieniom.

– Wiecie, o czym mówią. Prywatne więzienia nie powinny istnieć, kropka. Żadne, kropka. Mówią o tym, o prywatnych ośrodkach penitencjarnych. Nie powinny istnieć, a my pracujemy nad ich zamknięciem. Obiecuję - powiedział Biden i kontynuował przemówienie.

Niemal natychmiast po dojściu do władzy Biden podpisał dekret nakazujący prokuratorowi generalnemu USA nieprzedłużanie umów z prywatnymi więzieniami. Powołując się na badania, Biden powiedział, że te więzienia są „mniej ludzkie i mniej bezpieczne” niż więzienia stanowe.

Zobacz również:

Białoruś oskarża Polskę o naruszenie przestrzeni powietrznej
Wybory powszechne w Palestynie zostały przeniesione. Wszystkiemu winny Izrael?
Polska kupi rosyjską szczepionkę na koronawirusa dla zwierząt?
Tagi:
protesty, Joe Biden, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz