Świat
Krótki link
11342
Subskrybuj nas na

Niemiecka organizacja ekologiczna Nabu złożyła pozew przeciwko decyzji Federalnej Agencji Morskiej i Hydrograficznej (BSH) odnośnie budowy Nord Stream 2.

„Pozew dotyczy jeszcze nieukończonego odcinka rurociągu w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec”, głosi oświadczenie służby prasowej Nabu.

Poprzedzała to procedura sprzeciwu: rozpoczęła się ona w 2018 roku, a ostatni raz została rozszerzona w marcu 2021 roku po zatwierdzeniu drugiej poprawki.

BSH odrzuciło sprzeciw 1 kwietnia 2021 roku. Dlatego jedynym sposobem na ograniczenie szkód na Morzu Bałtyckim jest pójście do sądu. W związku ze złożoną skargą nie zezwolono na razie na prace budowlane na niemieckim odcinku, zaznacza Nabu.

Jak uważają niemieccy ekolodzy Nord Stream 2 „bezpośrednio niszczy środowisko na dnie morskim o powierzchni przewyższającej 16 boisk piłkarskich, ogólny obszar wpływu – na ponad 10 razy więcej”.

Zdaniem specjalistów Nabu, tego typu ingerencja w ekosystem „powinna być w pierwszej kolejności kompensowana”.

Poza tym coraz bardziej aktualna staje się kwestia, czy w ogóle potrzebny jest ten rurociąg, głosi oświadczenie.

Jak oświadczyli ekolodzy „to dinozaur infrastruktury” nieodnawialnej energetyki, który „zagraża energetycznemu przejściu”.

BSH wydało pozwolenie na budowę magistrali w wyłącznej ekonomicznej strefie Niemiec w styczniu, obowiązuje ono do końca maja. Niemieccy ekolodzy wyrazili sprzeciw. Przy czym, jak zaznaczył szef rządu Wschodniego Komitetu Niemieckiej Gospodarki Oliwer Germes, rezygnacja z ukończenia magistrali oznaczała jeszcze większe obciążenie dla środowiska, zmniejszenie bezpieczeństwa dostaw i wyższe ceny na zasoby energetyczne.

Projekt Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch gazociągów o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, które promują skroplony gaz ziemny do Unii Europejskiej, a także Ukraina i szereg krajów europejskich.

USA nałożyły sankcje na gazociąg w grudniu 2019 roku, w wyniku których szwajcarska firma Allseas została zmuszona do zaprzestania układania rur. Prace kontynuowano rok później, w grudniu 2020 roku. 

Według operatora projektu Nord Stream 2 AG (spółka w 100% zależna od Gazpromu), na dzień 31 marca Nord Stream 2 został zbudowany w 95%, pozostało położyć 121 km z całkowitej długości gazociągu na dwóch liniach.

Zobacz również:

Szefowa niemieckiego regionu wezwała do ukończenia Nord Stream 2
Polscy europosłowie odpuścili ws. Nord Stream 2? „EPP gra ręka w rękę z Putinem”
Tagi:
ekolodzy, Nord Stream 2
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz