Świat
Krótki link
9913
Subskrybuj nas na

Reprezentantka Polski Natalia Sadowska uległa Rosjance Tamarze Tansykkuzhinie w finałowym pojedynku o Mistrzostwo Świata Kobiet w warcabach stupolowych. Turniej trwał od 23 kwietnia do 3 maja.

Dziś w Warszawie odbyło się ostatnie spotkanie w ramach turnieju, w którym Polka Natalia Sadowska walczyła o odzyskanie tytułu Mistrzyni Świata Kobiet w warcabach z aktualną mistrzynią, Rosjanką Tamarą Tansykkuzhiną. Niestety nie udało jej się odzyskać tytułu, Rosjanka go obroniła. Pula nagród w turnieju wynosi 20 tys. euro (12 tys. dla wygranej, 8 tys. dla przegranej).

Sadowska prowadziła przez cały mecz. W końcówce Tansykkuzhina zdołała zmniejszyć różnicę i wyrównać wynik. Przed ostatnim meczem wynik wynosił 54-54. W końcówce poniedziałkowego pojedynku zawodniczki zremisowały sześć partii z rzędu (klasyczną, trzy szybkie i dwie blitzowe). Wynik meczu rozstrzygnął się w kolejnej grze blitzowej.

Jestem zadowolona. Jestem szczęśliwa. To już po raz siódmy. Postawiłam na swoim i miałam szczęście w końcówce – powiedziała Rosjanka, dziękując kibicom i sztabowi trenerskiemu.

- To najtrudniejszy i najdłuższy turniej. Natalia jest bardzo doświadczoną zawodniczką, gra bardzo pewnie - powiedziała Tansykkuzhina, podkreślając, że jej przeciwniczka była na prowadzeniu. - W pewnym momencie nie sądziłam nawet, że wygram. To wielkie szczęście. Pokazałam swoją wytrwałość i wytrzymałość – stwierdziła mistrzyni świata.

Zdaniem Tansykkuzhiny, w Polsce „wszystko przebiegło w bardzo przyjaznej atmosferze". - Ludzie są przyjaźnie nastawieni. Panował tam przyjazny duch. Ziemia warszawska okazała się dla mnie szczęśliwym miejscem – podsumowała Rosjanka po wygranej.

Incydent z flagą

O warcabowym pojedynku Polski i Rosjanki zrobiło się głośno kilka dni temu, gdy podczas meczu miał miejsce incydent z flagą Rosji. 

27 kwietnia w czasie czwartej rundy turnieju flaga Rosji została niespodziewanie usunięta ze stołu przez byłego prezesa Europejskiej Federacji Warcabowej Jacka Pawlickiego. Partia zakończyła się porażką Rosjanki.

Jak przekazał później prezes Rosyjskiej Federacji Warcabów Anatolij Nitkin, polska reprezentantka w czasie finałowej rozgrywki w tym dniu zdjęła swoją flagę w akcie solidarności z rosyjską zawodniczką. Prezes Polskiego Związku Warcabowego Polski Damian Reszka przeprosił za całą sytuację i tłumaczył, że flaga musiała być usunięta ze względu na nałożone na Rosję restrykcje WADA.

- Przepraszam was bardzo za zaistniałą sytuację. Dostaliśmy informację, że musimy zrobić to w trakcie gry, natychmiast, inaczej WADA wykluczy Światową Federację Warcabową z WADY już dzisiaj, jeżeli nie zrobilibyśmy tego w trakcie gry. Mam nadzieję, że to wszystko jest dla was zrozumiałe. Przepraszamy za wszelkie niedogodności, które w związku z tym mają miejsce – tłumaczył Damian Reszka.

Zobacz również:

Decydująca faza pojedynku Polki i Rosjanki w warcabach: skandal z flagą poszedł w niepamięć?
Rosyjska warcabistka reaguje na gest Sadowskiej: „Szlachetne zachowanie”
Incydent z rosyjską flagą na MŚ w warcabach. Polka solidarna z rywalką
Tagi:
Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz