Świat
Krótki link
10273
Subskrybuj nas na

W Dzień Wolności Prasy kierownik Baltnews Andriej Starikow wysłał do António Guterresa wideo jednego z dziennikarzy prześladowanych na Łotwie.

– Dzisiaj, w Dzień wolności Prasy, wysłałem sekretarzowi generalnemu ONZ António Guterresowi wideo naszego łotewskiego przyjaciela Andrieja Jakowlewa.

To przypomnienie przedstawicielom ONZ o skandalicznej sytuacji na Łotwie, gdzie władze kraju prześladują dziennikarzy, współpracujących z rosyjskimi agencjami informacyjnymi – Baltnews i Sputnik – zaznaczył Starikow.

Nie oczekujemy, że słowo Guterrsona zmusi władze łotewskie do natychmiastowego zaprzestania prześladowania dziennikarzy. Sam fakt pojawienia się tych absurdalnych zarzutów świadczy o stopniu łotewskiej tyranii politycznej.

– Nasz apel to test dla ONZ – czy sekretarz generalny najbardziej autorytatywnej struktury międzynarodowej zareaguje na sytuację na Łotwie, czy odrzuci fundamenty, na których powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych? Czy też podporządkuje się koniunkturze politycznej, dobijając wiarę w ONZ i jej możliwości. Niezależnie od reakcji  Guterrsona na ten apel lub jej brak, będziemy nadal wspierać dziennikarzy z krajów bałtyckich, którzy są represjonowani jedynie za współpracę z rosyjskimi mediami, korzystając ze wszystkich narzędzi, jakie mamy – powiedział Andriej Starikow.

Portale Baltnews i Sputnik Latvija oskarżone o złamanie sankcji UE

Wcześniej pracownikom portali Baltnews i Sputnik Latvija zostały postawione oskarżenia z artykułu o złamanie sankcji Unii Europejskiej, zostali przeszukani, otrzymali zakaz wyjazdu.

Według informacji postawiono im zarzuty z 84. artykułu łotewskiego prawa karnego – złamanie sankcji Unii Europejskiej, za które grozi kara finansowa lub więzienia.

Obywateli Łotwy oskarżono o złamanie sankcji z powodu pracy w agencji MIA Rossiya Segodnya. Według wersji Łotwy, Litwy i Estonii agencja MIA Rossiya Segodnya objęta jest sankcjami personalnymi Unii Europejskiej, nałożonymi na dyrektora generalnego agencji Dmitrija Kisieliowa w 2014 roku. U pracowników przeprowadzono przeszukania, skonfiskowano sprzęty i narzędzia łączności. Po przesłuchaniach podpisano klauzulę poufności - czytamy w oświadczeniu na kanale w Telegramie.

Szef agencji informacyjnej Baltnews Andriej Starikow przekazał, że wiadomo o przynajmniej sześciu dziennikarzach na Łotwie, u których doszło do przeszukań, z niektórymi nie ma kontaktu.

Nastąpił chaos prawny. Za złamanie sankcji może grozić do ośmiu lat pozbawienia wolności lub grzywna. Skala represji jest taka, że zdajemy sobie sprawę, że (to) nie tylko inicjatywa Łotwy, cytuje Starikowa Radio Sputnik.

Przypomniał też, że dzisiaj Facebook zablokował stronę Baltnews bez podania przyczyny, a kilka dni temu kontrahent portalu z Londynu nie mógł otrzymać zapłaty z powodu zamrożenia rachunku.

- A dzisiaj dowiadujemy się o przeszukaniach i zatrzymaniach naszych dziennikarzy. Wiemy o przynajmniej sześciu osobach, z niektórymi nie ma kontaktu, poinformował szef agencji.

Zobacz również:

Łotwa: dziennikarze współpracujący ze Sputnikiem wezwani na przesłuchanie
Łotwa wydali rosyjskiego dyplomatę: Nie akceptujemy wywrotowych działań
Tagi:
Rosja, media, Łotwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz