10:49 17 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
19535
Subskrybuj nas na

Ponad 130 amerykańskich dyplomatów i wojskowych, pracujących za granicą, ma zagadkowe problemy zdrowotne, związane z uszkodzeniem mózgu – pisze gazeta „The New York Times”, powołując się na byłych i obecnych urzędników.

Jak podaje NYT, początkowo informowano o 60 przypadkach problemów ze zdrowiem w Chinach i na Kubie. Teraz uszkodzenia mózgu wykryto u dyplomatów w Europie i krajach Azji. Przypadki, które zostały odnotowane w kraju, to najprawdopodobniej skutki tego, co stało się z poszkodowanymi pracownikami za granicą.

Według danych gazety stopień uszkodzenia mózgu jest różny i objawia się w różny sposób: od bólów głowy do myśli samobójczych.

Jak podano, analogiczne przypadki zaczęły się około 5 lat temu. Administracja byłego prezydenta USA Donalda Trumpa próbowała zwiększyć udział Departamentu Obrony w śledztwie ws. ich przyczyn. Jednak jak twierdzi „The New York Times”, pracownicy administracji napotkali problemy z powodu federalnej ochrony danych na temat zdrowia, która ograniczyła ich dostęp do potrzebnych informacji.

Pracownik, który ucierpiał z powodu „anomalnego” oddziaływania dźwiękiem skarżył się na te same problemy, co amerykańscy dyplomaci w Hawanie, powiedział sekretarz stanu USA.

Zgodnie z danymi gazety Rada Bezpieczeństwa Narodowego zajmuje się gromadzeniem danych w celu wykrycia możliwej prawidłowości wśród wcześniej nie zarejestrowanych uszkodzeń mózgu.

Administracja prezydenta Joe Bidena wezwała resorty do wyznaczenia koordynatorów, którzy zajmowaliby się ustaleniem przyczyn problemów zdrowotnych wśród urzędników i wojskowych i poprawą jakości usług medycznych, świadczonych poszkodowanym pracownikom.

Jak poinformowano, w CIA utworzono specjalny wydział,  który zajmuje się gromadzeniem informacji o nowych incydentach. Wicedyrektor resortu David Cohen jest odpowiedzialny za zbadanie przyczyn tych zjawisk. Co miesiąc będzie się spotykać z pracownikami, odczuwającymi dolegliwości i organizować regularne briefingi przed członkami Kongresu.

Wcześniej stacja CNN, powołując się na źródła, przekazała, że władze USA badają dwa przypadki na terytorium kraju, które być może są podobne do przypadków ataków z  wykorzystaniem technologii „skoncentrowanej energii” przeciwko amerykańskim pracownikom za granicą. Jeden z podobnych ataków na terytorium Stanów Zjednoczonych miał miejsce w listopadzie 2020 roku obok Białego Domu. Do innego przypadku doszło w 2019 roku – wówczas pracownica Białego Domu opowiadała, że padła ofiarą podobnego ataku, kiedy spacerowała z psem w jednej z dzielnic stanu Wirginia, który graniczy z Waszyngtonem.

Jak przekazały źródła, na razie nie wiadomo, czy przypadki na terytorium USA są związane z podobnymi incydentami za granicą. Osoby, zaangażowane w śledztwo uważają, że za atakami może stać Rosja, ale jak na razie nie można o tym mówić jednoznacznie z powodu braku informacji. Wśród podejrzanych wymieniano także Chiny.

Jak przekazała stacja, w przypadkach tych zaobserwowano podobieństwo do tak zwanego „syndromu hawańskiego”, występującego wśród dyplomatów USA na Kubie w latach 2016 i 2017, a także w Chinach w 2018. Dyplomaci zostali prawdopodobnie poddani oddziaływaniu fal akustycznych, które doprowadziło do długofalowych konsekwencji zdrowotnych.

Departament Stanu USA nie doszedł do żadnych jednoznacznych wniosków odnośnie tego, co dokładnie wywołało te zaburzenia. Co pewien czas w amerykańskiej prasie padały oskarżenia pod adresem Rosji o organizację „ataków akustycznych” - MSZ Rosji nazwało je „całkowitym absurdem i dziwnymi insynuacjami”.

Zobacz również:

Atak na synagogę w Niemczech. Domniemani sprawcy zatrzymani
Atak rakietowy na Tel Awiw
Tagi:
oskarżenia, Kuba, Chiny, stosunki dyplomatyczne, dyplomacja, skandal dyplomatyczny, USA, badania, skandal, Rosja, mózg
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz