05:18 14 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
3237
Subskrybuj nas na

Siły te rzekomo są angażowane w operacje za granicą i na terenie Stanów Zjednoczonych, a jeśli ich istnienie zostanie potwierdzone, naruszyłoby to wiele amerykańskich praw, a także konwencje genewskie dotyczące zasad prowadzenia konfliktu zbrojnego.

Amerykańskie wojsko dysponuje – bez nadzoru Kongresu – liczącą 60 000 żołnierzy tajną armią, wydając co najmniej 900 milionów dolarów rocznie na program, twierdzi sensacyjny raport „Newsweeka”, powołując się na wyniki dwuletniego śledztwa.

Raport magazynu, o którym mówi się, że opiera się na dziesiątkach wniosków dotyczących ustawy o wolności informacji, analizie 1600 życiorysów i ofert pracy oraz wywiadach z kilkoma zaangażowanymi osobami, sugeruje, że ta tajna armia prowadzi operacje w Stanach Zjednoczonych i za granicą, zarówno online, jak i offline, a jej zadania obejmują pokonywanie coraz bardziej złożonych technologii.

Mówi się, że ponad połowa sił składa się z oddziałów specjalnych działających w krajach na całym świecie, w tym w Pakistanie, Jemenie, państwach Afryki Zachodniej, a nawet Korei Północnej i Iranie. Specjaliści wywiadu zaangażowani w zbieranie informacji, kontrwywiad i lingwiści są podobno drugim co do wielkości kontyngentem. Inni pracownicy tworzą cyberarmię zajmującą się cyberwojną i zbieraniem danych wywiadowczych, a nawet podobno pracują nad manipulowaniem mediami społecznościowymi - nielegalną praktyką, o którą Stany Zjednoczone wielokrotnie oskarżały takie kraje, jak Rosję, Chiny i Iran.

Mówi się, że program jest znany jako „redukcja sygnatur” i szacuje się, że jest dziesięciokrotnie większy niż tajny oddział operacyjny CIA.

Podobno zaangażowanych jest około 130 firm, a podatnicy wydali prawie miliard dolarów na tworzenie fałszywych dokumentów, opłacanie rachunków i podatków oraz tworzenie fałszywych tożsamości. Mówi się, że banki i firmy obsługujące karty kredytowe – szukając nielegalnych działań, takich jak oszustwa i pranie brudnych pieniędzy – mają nie zwracać uwagi na żołnierzy tajnej armii.

Program podobno obejmuje również główny element, który ma pomóc w pokonaniu nowoczesnych systemów identyfikacji i biometrii, w tym pobierania odcisków palców i rozpoznawania twarzy nie tylko za granicą, ale i w samych Stanach Zjednoczonych.

Tajna inicjatywa podobno ma dostęp do zbioru prawdziwych, sfałszowanych i zmienionych zagranicznych paszportów i wiz amerykańskiej społeczności wywiadowczej, a także do tak zwanego Systemu Zarządzania Pozyskiwaniem Przykrywek, nigdy wcześniej nieujawnionego rejestru fałszywych tożsamości rejestrujących mechanizmy używane przez operatorów. Wraz ze zmianą zagranicznych dokumentów i klęską zagranicznych systemów bezpieczeństwa, operatorzy tajnej armii podobno uzyskują dostęp i wprowadzają zmiany w amerykańskich bazach celnych i imigracyjnych, aby zapewnić zgodność fałszywych tożsamości, tak aby żołnierze programu mogli bezpiecznie wrócić do USA bez wzbudzania podejrzeń.

Tajna armia podobno posiada sekcję „Programy Specjalnego Dostępu (SAP)”, która zawiera sekrety dotyczące narzędzi i metod wykorzystywanych do oszukiwania komponentów do pobierania odcisków palców i rozpoznawania twarzy przez zagraniczne systemy bezpieczeństwa, przy czym SAP zawiera niepozorne nazwy, takie jak „Hurricane Fan”, „Island Hopper” i „Peanut Chocolate”.

Pewien emerytowany starszy oficer chwalił się „Newsweekowi” rzekomą przewagą Ameryki nad rywalami w „wojnie” mającej na celu pokonanie „transparentnego świata”.

– Wygrywamy tę wojnę, w tym także po stronie cybernetycznej, nawet jeśli zachowanie tajemnicy na temat tego, co robimy, sprawia, że ​​wizerunek Rosjan w mediach znów wygląda tak, jakby mieli trzy metry wzrostu – zasugerował.

Inny anonimowy były starszy oficer programu przyznał magazynowi, że obecnie nikt tak naprawdę nie wie, jak duży jest program redukcji sygnatur. Urzędnik dodał, że jeśli chodzi o te tajne siły, „wszystko, począwszy od statusu konwencji genewskich – czy żołnierz działający pod fałszywą tożsamością ma zostać schwytany przez wroga – po nadzór Kongresu jest problematyczne”.

Zobacz również:

USA proponują najlepszy sposób rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego
Ukraiński polityk: USA planują wciągnąć Rosję w wojnę z Ukrainą i Europą
Ta treść miała nigdy nie pojawić się w mediach: „Tajny” raport okresu Chruszczowa
Tagi:
baza wojskowa, wojsko, armia, cyberżołnierze, żołnierz, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz