10:52 17 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
11112
Subskrybuj nas na

Amerykańscy urzędnicy mają nadzieję na szybkie złagodzenie napięć między Izraelem a Palestyną i są przekonani, że ich „zakulisowa” interwencja zapobiegła rozwojowi przedłużającego się konfliktu, pisze Politico, powołując się na źródła.

Według doniesień medialnych przedstawiciele Białego Domu prywatnie wezwali premiera Izraela Benjamina Netanjahu do ograniczenia operacji wojskowej w Strefie Gazy. Następnie izraelski przywódca powiedział, że do zakończenia działań wojennych pozostało „kilka dni”.

Stany Zjednoczone ułatwiły również negocjacje między Egiptem a stronami konfliktu, w tym z palestyńskim ruchem Hamas, podała gazeta. Jak wyjaśnił rozmówca gazety, istnieją oznaki, że Hamas szuka wyjścia z obecnej sytuacji. Jego zdaniem zakończenie konfliktu może nastąpić etapami, począwszy od wzajemnego zaprzestania ostrzału w celu dostarczenia pomocy humanitarnej.

Konflikt izraelsko-palestyński nasilił się na początku maja po próbie eksmisji kilku arabskich rodzin z Asz-Szajch Dżarrah, co doprowadziło do masowych starć między Palestyńczykami a izraelską policją. Potem rozpoczęły się działania wojenne między ruchem Hamas a państwem żydowskim.

Od 10 maja ze Strefy Gazy w kierunku Izraela wystrzelono około 3700 rakiet, z których około 540 spadło na terytorium samej enklawy; około 1,2 tysiąca pocisków lecących w kierunku miast zostało przechwyconych przez system obrony przeciwrakietowej „Żelazna Kopuła”. Według najnowszych informacji w Izraelu zginęło 12 osób, około 50 zostało ciężko rannych. Tel Awiw przeprowadził setki ataków odwetowych, liczba ofiar śmiertelnych wśród Palestyńczyków wzrosła do 213.

Zobacz również:

Czy dojdzie do zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie
Tagi:
współpraca, USA, wojna, Palestyna, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz