12:56 21 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
17238
Subskrybuj nas na

Prezydent Andrzej Duda na czwartkowej wspólnej konferencji z gruzińską prezydent Salome Zurabiszwili przypomniał, że wczoraj odwiedził linię rozgraniczenia administracyjnego między Gruzją a Osetią Południową.

Prezydent podziękował za zaproszenie na uroczystości związane ze 103. rocznicą deklaracji niepodległości Gruzji i 30. rocznicą od czasów „wyrwania się Gruzji spod dominacji Związku Radzieckiego”. - Dziękuję prezydent Zurabiszwili i władzom gruzińskim za zaproszenie na wczorajsze uroczystości, które są potwierdzeniem wielkiej i głębokiej, tkwiącej w duszy i naturze Gruzinów woli wolności, suwerenności i posiadania swojego niepodległego państwa, w którym sami będą decydowali o sobie i sami będą mogli się rządzić - powiedział Duda.

​Prezydent przypomniał, że odwiedził wczoraj linię graniczną między Gruzją a Osetią Południową w miejscowości Odzisi. Podczas swojego przemówienia Andrzej Duda wezwał społeczność międzynarodową do „zdecydowanej reakcji na agresywną politykę Rosji”. Zaznaczył też, że „jest to teren okupowany przez Rosję”. - Trzeba sobie jasno powiedzieć, Rosja nie jest normalnym krajem, normalnym państwem, które się normalnie zachowuje. Jest państwem-agresorem, to widać w takich miejscach, jak to - powiedział Andrzej Duda.

Podczas wspólnej konferencji z gruzińską prezydent Salome Zurabiszwili dodał, że był w miejscu, gdzie kończy się terytorium, które jest w politycznych granicach państwa gruzińskiego, gdzie kończy się administracja gruzińska, a „zaczyna się obszar, który jest pod rosyjską okupacją”.

Zobaczyłem to, co w moim przekonaniu powinien zobaczyć każdy polityk UE i NATO, żeby sobie uświadomić, jaka jest rzeczywiście współczesna rosyjska polityka i jakimi metodami w swoich działaniach geopolitycznych posługuje się Rosja. Opuszczone gospodarstwa, domy, zasieki. (...) Byłem w miejscu, z którego widać rosyjskie posterunki i koszary, jednostkę wojskową rosyjską, co jest oczywistym i jawnym pogwałceniem porozumienia szcześciopunktowego z 2008 roku, którego Rosja teoretycznie jest stroną, a które przewidywało całkowite wycofanie wojsk rosyjskich z tego regionu - powiedział Andrzej Duda.

Dodał, że ich obecność dzisiaj jest faktem. - Nad budynkami powiewa dzisiaj flaga Federacji Rosyjskiej, rosyjscy żołnierze patrolują ten rejon i funkcjonariusze FSB uzbrojeni w pojazdy opancerzone i broń dokonują zatrzymań mieszkańców. (...) Dzieje się więc ewidentne bezprawie, pogwałcenie wszelkich zasad prawa międzynarodowego i to jest tutaj codziennym faktem - podkreślił prezydent.

Zaznaczył też, że w przyszłym roku Polska obejmuje przewodnictwo w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i wówczas zajmie się sytuacją na tych terenach. Zapewnił również, że Polska te kwestie będzie podnosić na forum Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych czy w Radzie Praw Człowieka ONZ.

Wydarzenia lata 2008 roku w Osetii Południowej

8 sierpnia 2008 roku siły zbrojne Gruzji rozpoczęły atak przeciwko częściowo uznawanej Osetii Południowej, której tereny Tbilisi uznaje za część swojego terytorium. Konflikt rozpoczął się w nocy 8 sierpnia od ostrzału przez gruzińskich żołnierzy stolicy Osetii Południowej – Cchinwali. W wyniku konfliktu zginęło około 1,7 tys. ludzi.

W związku z faktycznym zerwaniem umowy pokojowej oraz rozpoczęciem aktywnych działań militarnych, kierownictwo sił zbrojnych Rosji podjęło decyzję o wprowadzeniu kontyngentu militarnego w celu „zmuszenia Gruzji do pokoju”.

12 sierpnia działania militarne zostały zawieszone. Tego samego dnia odbyły się rozmowy między ówczesnymi prezydentami Rosji i Francji, Dmitrijem Miedwiediewem oraz Nicolasem Sarkozym, w wyniku których osiągnięto porozumienie w sprawie rozwiązania konfliktu gruzińskiego.

26 sierpnia prezydent Rosji podpisał rozporządzenie o uznaniu niepodległości Osetii Południowej i Abchazji „zgodnie z postanowieniami Karty ONZ, Aktem końcowym Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i innymi dokumentami”.

Zobacz również:

Gruzja dołączy do NATO bez Osetii Południowej i Abchazji?
NATO apeluje do Rosji ws. Osetii Południowej i Abchazji
ETPC oddalił oskarżenia Gruzji pod adresem Rosji nt. konfliktu w Osetii Południowej
Tagi:
Polska, Gruzja, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz