18:50 16 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (87)
24699
Subskrybuj nas na

Zdaniem dyrektora generalnego białoruskiego narodowego przewoźnika lotniczego Belavia Igora Czerginieca wprowadzenie przez Zachód wobec firmy ograniczeń na loty w przypadku braku rezultatów międzynarodowego śledztwa w sprawie incydentu z samolotem Ryanaira to podłość. Jak podkreślił, białoruski przewoźnik nie ma z nim związku.

Rada ICAO zebrała się i postanowiła zbadać lądowanie samolotu Ryanair w Mińsku do 25 czerwca. Ale dziś, nawet nie czekając na rozpoczęcie śledztwa, powyższe kraje faktycznie nałożyły sankcje na Belavię, która nie ma nic wspólnego z tym incydentem” – napisał Czerginiec na Facebooku.

Szef Belavii dopatrzył się w decyzji krajów zachodnich „wyraźnie zaplanowanych działań”, aby zamknąć nie tylko te kraje dla białoruskich linii lotniczych, ale także korytarze powietrzne.

Szydzą z nas, z ludzi niezależnie od paszportu. I to przed śledztwem w sprawie incydentu, w którym może są winni, ale na pewno nie Belavia. To oczywiście całkowite naruszenie podstaw demokracji. Niewinna Belavia zostaje ukarana i to nawet bez rozpoczęcia śledztwa. Podłość

– ocenił. Podkreślił, że „sąsiedzi postanowili, jak zawsze, zarabiać na tym”.

Czerginiec przypomniał krajom zachodnim, jak w okresie zamykania granic i odwoływania lotów w ramach walki z koronawirusem Belavia pomagała wrócić do domów obywatelom krajów, które obecnie nakładają na nią ograniczenia.

„Do tej pory Belavia otrzymuje «podziękowania» od rządów Wielkiej Brytanii, Francji, Litwy, Stanów Zjednoczonych i innych. W zeszłym roku - za uratowanie tysięcy ich obywateli, dyplomatów, wojskowych, ludzi. Nie zwracaliśmy uwagi na ich narodowość i paszporty. Belavia otrzymała od tych ludzi tysiące podziękowań, co nas ogrzało i grzeje. Belavia otrzymała dziesiątki podziękowań bez cudzysłowu od premierów, ministrów spraw zagranicznych, ambasadorów itd." – podkreślił.

Dyrektor generalny powiedział też, że firma odczuła teraz tę niezapomnianą „wdzięczność” na siebie.

Zapewnił, że linie lotnicze nie ograniczą liczby pracowników o 50% w związku z zaistniałą sytuacją i „przebiją się, pozostaną w powietrzu, będą latać”.
Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) poinformowała wcześniej, że zbada okoliczności lądowania samolotu Ryanaira w Mińsku.
23 maja samolot Ryanair, lecącego z Aten do Wilna, awaryjnie lądował na lotnisku w Mińsku z powodu komunikatu o bombie. Białoruscy obrońcy praw człowieka poinformowali, że tym samolotem leciał Roman Pratasiewicz, współzałożyciel kanału Nexta, który na Białorusi został uznany za ekstremistyczny.

Podczas sprawdzania dokumentów na lotnisku w Mińsku zatrzymano Pratasiewicza na podstawie kilku artykułów, w tym o „organizowaniu masowych zamieszek”. Wiele krajów europejskich oświadczyło, że Mińsku zmusił samolot pasażerski do lądowania na swoim lotnisku pod nieprawdziwym pretekstem. W poniedziałek liderzy UE zdecydowali o wprowadzeniu zakazu lotów białoruskich samolotów w europejskiej przestrzeni powietrznej, a także zalecili europejskim liniom lotniczym unikanie przelatywania nad Białorusią. Trwa dyskusja nad rozszerzeniem sankcji wobec Mińska. Belavia została zmuszona do odwołania wielu lotów i poszukiwania nowych tras.

Tematy:
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (87)

Zobacz również:

USA wznawiają sankcje wobec Białorusi
Burmistrz Rygi o sytuacji w Mińsku: „Szaleństwo reżimu”
Białoruś bierze ukraińskie towary pod specjalną kontrolę
Tagi:
UE, linie lotnicze, baza lotnicza, lotnictwo, lotnisko, samolot, Belavia, Ryanair, sankcje, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz