05:21 14 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
4240
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że nie ma nic przeciwko przesłuchaniu aresztowanego Ramana Pratasiewicza – współzałożyciela kanału w Telegramie Nexta, uznanego w republice za ekstremistyczny – w sprawie wszczętego postępowania karnego w związku z wydarzeniami w Donbasie. Zaprosił prowadzących tę sprawę do Mińska.

– Jest niuans: w Donbasie wszczęto sprawę karną wobec tych osobistości. Przypomniałem prezydentowi (Rosji Władimirowi – red.) Putinowi, że wszczęto sprawę karną i powiedział, że jeżeli oni (śledczy prowadzący sprawę -red.) będą mieli do nich pytania – zapraszamy, proszę, pytajcie ich, ponieważ zabijali tam ludzi, w Donbasie – powiedział Łukaszenka we wtorek na spotkaniu w sprawie współpracy z Rosją, gdzie mówił również o niedawnych negocjacjach z rosyjskim prezydentem w Soczi. Fragment narady został pokazany przez telewizję Belarus 1.

Łukaszenka przypomniał, że lecący tym samym lotem co Pratasiewicz pasażerowie mówili, że miał obawy, że grozi mu kara śmierci, jeżeli samolot wyląduje w Mińsku. – I krzyczał (Pratasiewicz – red.) w samolocie lub przy wyjściu: „Grozi mi kara śmierci”. A nasi dziennikarze tłumaczyli, że z tego artykułu nie przewidujemy kary śmierci, a 15 lat. Wiedział, co mówił, rozumiał, że tam, na południowym wschodzie Ukrainy, można wytoczyć przeciwko niemu zarzuty, a to jest zupełnie inna sytuacja – powiedział prezydent.

W ubiegłą niedzielę białoruski aktywista i były redaktor opozycyjnego kanału NEXTA Raman Pratasiewicz został zatrzymany przez białoruskie władze na lotnisku w Mińsku. Stało się to po tym, gdy samolot Ryanair relacji Ateny-Wilno, którym leciał, został zmuszony do lądowania w stolicy Białorusi po nieprawdziwej informacji o ładunku wybuchowym na pokładzie. Państwa Unii Europejskiej zdecydowały o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla białoruskiego przewoźnika. Rosja w odpowiedzi zaczęła zawracać samoloty europejskich linii lotniczych.

W zeszły czwartek prokuratura generalna proklamowanej w trybie jednostronnym Ługańskiej Republiki Ludowej wszczęła sprawę karną wobec obywatela Białorusi Pratasiewicza. Według danych śledczych, latem 2014 roku wstąpił on na ochotnika w szeregi zakazanego w ŁRL batalionu Azow i do zimy 2015 roku, obejmując stanowisko zastępcy dowódcy łączności drugiej kompanii szturmowej, „brał udział w działaniach wojennych” na południowym wschodzie kraju.

Jak oświadczyła rzeczniczka prokuratury generalnej ŁRL Inna Semenowa resort zbada fakty ws. udziału Pratasiewicza w organizacji terrorystycznej, użycie broni masowego rażenia i ludobójstwo. Zgodnie z prawem ŁRL grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. 1 czerwca republika zwróciła się do Mińska z prośbą o możliwość prowadzenia czynności dochodzeniowych z udziałem podejrzanego.

Zobacz również:

Łukaszenko przywiózł Putinowi „pewne dokumenty” ws. incydentu z Ryanairem
Łukaszenka z Putinem o uruchomieniu lotów na Krym: No nie przez Polskę przecież
Tagi:
Donbas, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz