20:02 16 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
15435
Subskrybuj nas na

Raman Pratasiewicz, współzałożyciel kanału Nexta na Telegramie, uznawanego na Białorusi za ekstremistyczny, powiedział w wywiadzie dla białoruskiej telewizji państwowej ONT, że podczas pobytu w Donbasie w 2014 roku nie znajdował się bezpośrednio w strefie walk.

– Po raz pierwszy pojechałem tam w 2014 roku, na Ukrainę, do strefy ATO, spędziłem tam tylko półtora miesiąca – powiedział Pratasiewicz. Na pytanie, czy przebywał w tym czasie w oddziale Azow (przeciwko którego bojownikom wszczęto sprawę karną w Federacji Rosyjskiej), odpowiedział twierdząco, ale podkreślił, że „nawet nie nosił munduru”.

– Nawet w 2014 roku nigdy nie byłem w strefie walki… Byłem w stowarzyszeniu Białorusinów Oddział Pogonia, w rzeczywistości to były w nim trzy osoby. Zostały przydzielone do Azowa – zauważył Pratasiewicz.

Potwierdził, że te jego zdjęcia, które pojawiły się w Internecie, są prawdziwe i „zrobione na poligonach”. Pratasiewicz zwrócił uwagę na to, że był wówczas młody i chciał „zbudować” sobie obraz wojownika, inspirował się „niesłusznym romantyzmem wojny”.

– Byłem tylko dziennikarzem, aczkolwiek przy jednostce bojowej. Później po prostu dołączyłem do jednej z jednostek, ale znowu skupiłem się na fotografowaniu... Spędziliśmy większość czasu w bazach – powiedział.

Pratasiewicz podkreślił, że nie był w sztabie Azowa, ponieważ był obcokrajowcem.

Stwierdził, że uważa swoją obecność w Donbasie i „dziwne wypowiedzi” w tym czasie za swój największy błąd w życiu, czego żałuje. – Naruszyłem też etykę dziennikarską, przekraczając wszelkie granice. Nie popierałem tej ideologii – powiedział Pratasiewicz.

Stwierdził, że obawia się ekstradycji do Donbasu w sprawie karnej wszczętej w proklamowanej w trybie jednostronnym Ługańskiej Republice Ludowej.

– To logiczne, że taka sprawa karna została wszczęta… Mam tylko nadzieję, że Alaksander Grigoriewicz (Łukaszenka, prezydent Białorusi – red.) będzie miał wystarczającą wolę polityczną i wystarczającą determinację, by mnie nie ekstradować – powiedział Pratasiewicz.

Zobacz również:

Założyciel batalionu Azow opowiada, jak Pratasiewicz „walczył za Ukrainę” w Donbasie
Były prezydent Ukrainy: Mińsk nie może już być platformą negocjacyjną ws. Donbasu
Donbas: ługańska prokuratura twierdzi, że Pratasiewicz brał udział w ostrzale ludności cywilnej
OBWE straciła dron nad kontrolowanym przez Kijów terytorium Donbasu
Tagi:
Donbas, Azow
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz