11:04 21 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (88)
16635
Subskrybuj nas na

Raman Pratasiewicz w rozmowie ze stacją ONT powiedział, że nie miał pewności, czy Warszawa nie wyda go Mińskowi i rozumiał, że może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje działania.

– Zawsze zdawałem sobie sprawę, że prędzej czy później mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje działania… Wiedziałem, że jak tylko samolot wyląduje, odpowiem za wszystko, co zrobiłem i za szkody, które wyrządziłem krajowi – powiedział Pratasiewicz.

Podkreślił, że jednocześnie nigdy nie posunął się do bezpośredniego znieważania władz.

Pratasiewicz przyznał, że jest bezpośrednio związany z uznanymi na Białorusi za ekstremistyczne kanałami Nexta i „Białoruś mózgu” na platformie Telegram.

Dziennikarz mówił także o czacie administratorów największych białoruskich kanałów na platformie Telegram i o tym, że omawiano tam nadchodzące akcje protestacyjne, plany, prace nad agendą informacyjną. Pratasiewicz dodał, że w czacie uczestniczyli również ważni blogerzy i niektórzy znani dziennikarze.

Ponadto mówił o powodach poparcia białoruskiej opozycji ze strony Polski i Litwy.

W rzeczywistości dla Polski i Litwy korzystne jest wspieranie protestów na Białorusi i opozycyjnych zbiegłych polityków, bo w przyszłości, jak widzimy choćby na przykładzie Litwy, pozwala im to na wygłaszanie bardzo głośnych wypowiedzi pod okrzyki aprobaty kolektywnego Zachodu

– powiedział Pratasiewicz.

Wyjaśnił, że „mała, biedna Litwa” wspiera siedzibę liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, a Wilno otrzymuje „polityczne dywidendy od kolektywnego Zachodu”, co „pozwala jej bez konsekwencji szczekać na cały świat”.

Dziennikarz zwrócił również uwagę na nieprzejrzyste finansowanie opozycyjnych kanałów na platformie Telegram i powiązania z funduszami. Zwrócił uwagę, że od jesieni na kanałach przestały pojawiać się reklamy. Pratasiewicz zasugerował też, że za opozycją stoją służby specjalne, ale nie sprecyzował, których krajów.

Często nawet ja, jako jeden z głównych bojowników wojny informacyjnej, nie miałem nawet dostępu do niektórych spotkań, na których podejmowano decyzje. Przez kogo i jak są podejmowane ... Jasne jest, że były plany, ogólne strategie i tak dalej - to jest wyraźnie praca specjalistów. A jacy, wybaczcie, mogą być specjaliści w białoruskiej opozycji. Jeśli już to od prania pieniędzy

– zasugerował dziennikarz.

Ponadto dziennikarz wspomniał o dotacjach z zachodnich krajów przyznawanych białoruskiej opozycji. Według niego, Polska przekazywała środki Białoruskiemu Domowi w Warszawie, który premier tego kraju odwiedził jeszcze przed protestami na Białorusi.

Jest to główna organizacja, która kontroluje całą białoruską agendę. Osobiście, za pośrednictwem polskiego premiera, z kieszeni Białoruskiego Domu na pomoc białoruskim uchodźcom przeznaczono 53 mln złotych. – A wiecie, co jest najciekawsze? Domofon dzwonił przez całą dobę, ludzie naprawdę próbowali prosić o pomoc, ale nikt nigdy nie otworzył drzwi. Jestem pewien, że istnieją również schematy korupcyjne związane z partią rządzącą i Białoruskim Domem, tam są zbyt bliskie powiązania – kontynuował Pratasiewicz.

Raman Pratasiewicz jest współzałożycielem kanału Nexta na platformie Telegram, uznawanego na Białorusi za ekstremistyczny. 23 maja leciał samolotem Ryanaira z Aten do Wilna, samolot awaryjnie wylądował na lotnisku w Mińsku po doniesieniu o podłożeniu bomby, które okazało się fałszywe.

Dziennikarz został zatrzymany podczas sprawdzania dokumentów. W republice wszczęto przeciwko niemu sprawę karną na podstawie kilku artykułów, w tym o organizację masowych zamieszek. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Jak później stwierdził prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, Pratasiewicz „zabijał ludzi na bratniej Ukrainie”. Z kolei założyciel Azowa”Andrij Bilecki potwierdził, że obywatel Białorusi rzeczywiście był w batalionie w Szyrokino, ale według niego bronią Pratasiewicza „nie był karabin maszynowy, lecz słowo”. W ŁRL wszczęto przeciwko niemu sprawę karną.

Wraz z nim z samolotu usunięto także Rosjankę Sofię Sapiegę. Została aresztowana na dwa miesiące.

Tematy:
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (88)

Zobacz również:

Pratasiewicz: Łukaszenka działał jak człowiek „z jajami ze stali” - wideo
Pratasiewicz przyznaje: Byłem w Donbasie, to największy błąd w życiu, żałuję
Tagi:
Warszawa, opozycja, rząd, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz