11:52 17 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
8460
Subskrybuj nas na

Raman Pratasiewicz, współzałożyciel kanału Nexta w Telegramie, uznanego na Białorusi za ekstremistyczny, zajmował się tranzytem osób, chcących walczyć w Donbasie po stronie Kijowa – powiedział w piątek oficer Milicji Ludowej Ługańskiej Republiki Ludowej Iwan Filiponienko.

– Przez Pratasiewicza przechodził tranzyt osób, które chciały zarobić i powalczyć w Donbasie po stronie ukraińskich sił zbrojnych. Transfer z Mińska do strefy JFO kosztował 5 tys. dolarów, cena zawierała 7-dniowy nocleg, wyżywienie i trzy wyjścia na pierwszą linię obrony ze strzelaniem z różnej broni z nieograniczonym zużyciem amunicji – twierdzi Filiponienko.

Wcześniej szef KGB Białorusi Iwan Tertel poinformował, że Pratasiewicz brał udział w działaniach batalionu Azow na południowym wschodzie Ukrainy, przeciwko członkom którego w Federacji Rosyjskiej toczy się postępowanie karne.

Prokuratura Generalna proklamowanej w trybie jednostronnym ŁRL wszczęła sprawę karną przeciwko Pratasiewiczowi i ogłosiła gotowość udostępnienia białoruskim organom ścigania dostępnych materiałów oraz udzielenia pomocy prawnej w śledztwie w sprawie przeciwko niemu. Zwróciła się również do białoruskich organów ścigania z prośbą o umożliwienie przeprowadzenia czynności śledczych z udziałem podejrzanego. Zgodnie z ustawodawstwem ŁRL białoruskiemu opozycjoniście grozi 20 lat więzienia lub dożywocie.

Wczoraj Raman Pratasiewicz w rozmowie ze stacją ONT powiedział, że nie miał pewności, czy Warszawa nie wyda go Mińskowi i rozumiał, że może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje działania.

Zawsze zdawałem sobie sprawę, że prędzej czy później mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swoje działania… Wiedziałem, że jak tylko samolot wyląduje, odpowiem za wszystko, co zrobiłem i za szkody, które wyrządziłem krajowi 

– powiedział Pratasiewicz.

Podkreślił, że jednocześnie nigdy nie posunął się do bezpośredniego znieważania władz.

Pratasiewicz przyznał, że jest bezpośrednio związany z uznanymi na Białorusi za ekstremistyczne kanałami Nexta i „Białoruś mózgu” na platformie Telegram.

Dziennikarz mówił także o czacie administratorów największych białoruskich kanałów na platformie Telegram i o tym, że omawiano tam nadchodzące akcje protestacyjne, plany, prace nad agendą informacyjną. Pratasiewicz dodał, że w czacie uczestniczyli również ważni blogerzy i niektórzy znani dziennikarze.

Ponadto mówił o powodach poparcia białoruskiej opozycji ze strony Polski i Litwy.

W rzeczywistości dla Polski i Litwy korzystne jest wspieranie protestów na Białorusi i opozycyjnych zbiegłych polityków, bo w przyszłości, jak widzimy choćby na przykładzie Litwy, pozwala im to na wygłaszanie bardzo głośnych wypowiedzi pod okrzyki aprobaty kolektywnego Zachodu – powiedział Pratasiewicz.

Zobacz również:

Partner Gazpromu: Nord Stream 2 AG nie będzie potrzebowała dodatkowych zastrzyków gotówki
Putin: Nie znam Pratasiewicza i nie chcę poznać
Rosja stworzyła amunicję oślepiającą broń precyzyjną
Tagi:
Białoruś, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz