Światowa prasa
Krótki link
Autor
5918
Subskrybuj nas na

Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej kraje Europy Wschodniej utraciły „swojego najlepszego sojusznika w walce z rosyjskim zagrożeniem". Dziś ogarnięte przerażeniem wschodnioeuropejskie kraje czują się „zapomniane".

Jak pisze Le Figaro, Europa Wschodnia nie może otrząsnąć się po Brexicie. Najwyraźniej nawet eurosceptycy, którzy bez oporów krytykowali UE nie mogą dojść do siebie po ogłoszeniu wyników głosowania w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty europejskiej. Brexit to dla nich zła wiadomość. Wraz z Brexitem cała Europa Wschodnia, przede wszystkim Polska i kraje bałtyckie, utraciły swojego „najlepszego sojusznika", tego, który „gwarantował udział Stanów Zjednoczonych w zapewnieniu Europie bezpieczeństwa", tego, który nie bał się krytykować Rosji i Władimira Putina, największego — zdaniem byłych republik radzieckich — zagrożenia, które przyćmiewa nawet zagrożenie terrorystyczne.

Mężczyzna z flagą UE na ulicy w Londynie po referendum Brexit
© REUTERS / Neil Hall
Osierocone wschodnioeuropejskie kraje „znalazły się w imadle między Unią Europejską, która przeżywa największy w swej historii kryzys polityczny, i agresywną Rosją, która jest zdecydowana przywrócić swoje polityczne i dyplomatyczne wpływy na bliską i daleką zagranicę, i która, najbardziej skorzystała na Brexicie". Kraje wschodnioeuropejskie — „zajadli zwolennicy" antyrosyjskich sankcji — obawiają się, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE i po wszystkich związanych z nim następstwach, w szczególności umocnieniu się Berlina we wspólnocie europejskiej, Europa nie będzie już tak często przysłuchiwać się ich potrzebom" — czytamy w Le Figaro.

Czy „pozbawiona brytyjskiej determinacji" Unia Europejska znajdzie w sobie dość sił na to, by oprzeć się Rosji? Czy Stany Zjednoczone wypełnią pozostawioną przez Wielką Brytanię lukę w NATO? Czy możemy spodziewać się przedłużenia sankcji wobec Moskwy w sytuacji, gdy we Włoszech, Grecji, Austrii i Hiszpanii już rozbrzmiewają głosy nawołujące do ich zniesienia?— dywaguje francuska gazeta.

W nowym układzie, państwa Europy Środkowo-Wschodniej obawiają się umocnienia duetu Francji i Niemiec, które po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE „zarządzają wszystkim na własną rękę". W poniedziałek Grupa Wyszehradzka (Węgry, Polska, Czechy, Słowacja) już wyraziła sceptycyzm wobec projektu resetu UE przedstawiony przez Paryż i Berlin. Wschodni członkowie Sojuszu sprzeciwiają się w szczególności idei utworzenia ogólnego systemu przyjmowania uchodźców.

Na wschodzie Europy goszczenie u siebie uchodźców to „bardzo delikatny temat". „Wysławiana przez Merkel polityka otwartych drzwi tam nie spotyka się ze zbytnim entuzjazmem" — pisze Le Figaro, przybliżając czytelnikom sedno problemu. Na przykład polska telewizja oceniła wysiłki Francji i Niemiec zmierzające ku utworzeniu wspólnego systemu przyjmowania uchodźców jako próbę przekształcenia Europy w „superpaństwo, w którym dominowałyby silne kraje".

Rozwód Wielkiej Brytanii z Unią Europejską zaszczepił też Warszawie niepokój o swoich rodakach zamieszkujących Zjednoczone Królestwo. Polskie władze opowiadają się za organizacją nowego referendum, który pozwoliłby Wielkiej Brytanii powrócić na łono Unii Europejskiej. I by pomóc Londynowi w podjęciu decyzji o powrocie, Warszawa chce w znacznym stopniu zmienić wspólną Europę w kierunku rozszerzenia niezależności unijnych krajów. „To nie do końca to, co zamyślają Berlin i Paryż".

Zobacz również:

Janusz Korwin-Mikke o Brexicie
PE wzywa do niezwłocznego sformalizowania Brexitu
Media: Cameron odrzucił powtórne referendum w sprawie Brexitu
Tagi:
sankcje, uchodźcy, Brexit, Le Figaro, Unia Europejska, Europa Wschodnia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz