23:57 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin

    Były pracownik CIA o „bajkach” i błędach Waszyngtonu

    © Sputnik. Sergey Guneev
    Światowa prasa
    Krótki link
    The American Conservative
    2692

    Niezmienna wrogość Waszyngtonu w stosunku do Rosji jest szaleństwem. Chodzi o grę na bardzo wysokie stawki, a groźba wybuchu konfliktu jądrowego jest bardziej niż realna – pisze były pracownik CIA Philip Giraldi na łamach „The American Conservative”.

    — Błędna polityka Waszyngtonu w stosunku do Rosji, prowadzona zarówno za prezydentury republikanów, jak i demokratów, może przekształcić się w największą międzynarodową katastrofę w historii, która może położyć kres całej ludzkości – sugeruje Giraldi.

    Autor wymienia – jego zdaniem – jeden z największych błędów w polityce zagranicznej Waszyngtonu w ciągu ostatnich 30 lat. Po rozpadzie Związku Radzieckiego USA, zamiast pomóc Rosji w przekształceniu się w stabilne państwo, zaczęły wykorzystywać jej słabość w swoich interesach. Teraz Biały Dom, Kongres i amerykańskie media uważają za nieprawidłowe, a nawet nazywają zagrożeniem, w zasadzie wszystko, co robi Rosja.

    — O tendencji do takich ocen przypomniały mi artykuły o „prześladowaniu” przez Rosjan amerykańskich dyplomatów – pisze były pracownik CIA, powołując się na materiał w „The Washington Post”.

    Mowa jest w nim głównie o bójce między pracownikiem ambasady Stanów Zjednoczonych a rosyjskim policjantem i o wielu innych incydentach. Giraldi, będący byłym pracownikiem CIA, zaznacza, że to nieprzyjemne incydenty, ale w świecie, w którym „szpiedzy i ci, którzy ich łapią, współpracują ze sobą”, to dość powszechne.

    Tatarzy krymscy
    © Photo: RIA Novosti/Konstantin Chalabov
    Tymczasem – jak podkreśla autor — Stany Zjednoczone rzekomo widzą w prostych „szpiegowskich grach” znak barbarzyńskiego zachowania Rosji. Jego zdaniem „prześladowanie” dyplomatów przez Rosję jest jedną z wielu „bajek”, które przedsiębiorczo wymyśla Waszyngton.

    Giraldi twierdzi, że Rosja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje, i robi wszystko, by się bronić.

    Były pracownik CIA ostro skrytykował NATO za ekspansjonizm i niemające żadnego związku z rzeczywistością oświadczenia na temat tego, że Moskwa rzekomo dąży od odbudowy Związku Radzieckiego. Już w latach 90. Bill Clinton zaczął rozszerzać NATO, a nie tak dawno sojusz z jakichś powodów zatwierdził kandydaturę Czarnogóry. Z kolei Ukrainę i Gruzję administracja Obamy traktuje faktycznie jak pełnoprawnych członków NATO.

    Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł sojusz przed tym, że Moskwa będzie się bronić przed agresywnymi krokami. Jednocześnie apelował do NATO o powściągliwość i wyraził nadzieję na normalizację stosunków z Zachodem.

    Rosyjscy generałowie – jak pisze Giraldi — patrzą w przyszłość bez optymizmu, bo widzą jedynie wrogość ze strony Zachodu.

    Zobacz również:

    UNESCO otacza Rosję opieką
    Nowy podręcznik do historii
    Zamach terrorystyczny w Nicei
    Tagi:
    NATO, Władimir Putin, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz