12:25 14 Listopad 2019
Demonstracja w Hanowerze przeciwko TTIP

Człowiek, który pogrzebał TTIP

© REUTERS / Kai Pfaffenbach
Światowa prasa
Krótki link
Autor
11051
Subskrybuj nas na

Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), rozmowy o którym prowadzą USA i UE, „politycznie umarł" i w dużym stopniu odpowiedzialność za to ponosi Thilo Bode, 69-letni właściciel niemieckiej organizacji ochrony praw konsumentów Foodwatch - pisze Politico.

Dzięki Bode i jego ruchowi to, co wydawało się nieuchronne, w rezultacie zaprowadziło w ślepy zaułek — podkreśla periodyk. 

Ten właśnie „człowiek z łagodnymi manierami" stał się twarzą i głosem ruchu, który zaskoczył Angelę Merkel i przywódców UE oraz zmarnował to, co miało się stać największą w historii transakcją o wolnym handlu. 

Bode osiągnął to najpierw podgrzewając, a później wygrywając spór, który jak zakładali przedstawiciele europejskiego establishmentu, należał już do przeszłości. 

Wydobycie ropy naftowej
© Sputnik . Aleksei Danichev
Do walki przeciwko TTIP dołączył on w 2014 roku, po czym w Niemczech wsparcie dla tej umowy spadło z 55 do 17%. Napisał on i opublikował książkę „Kłamstwo o wolnym handlu" (Die Freihandelslüge), która stała się bestsellerem. 

Wiec przeciwko TTIP w październiku 2015 roku, w którego organizacji uczestniczył Bode, zgromadził 150 tys. osób. Według danych Politico, w Niemczech była to największa demonstracja polityczna od czasów reakcji na inwazję na Irak w 2003 roku. 

Zanim Bode wziął udział w kampanii przeciwko TTIP ani niemiecka, ani europejska opinia publiczna nie zwracały na nią uwagi. 

Politico wyjaśniło, z czym to w znacznym stopniu to ysię wiąże: podczas gdy inni aktywiści wysuwają na pierwszy plan swoje antyamerykańskie świadectwa i krytykują wolny handel, zachowuje się jako ostrożny, konserwatywny aktywista, słusznie obawiający się, że TTIP zniszczy układ życia, do którego są przyzwyczajeni Niemcy.

Między innymi, zamiast by straszyć społeczeństwo historiami o drobiu z chlorem, zwraca on uwagę na długoterminowe zagrożenie, które TTIP stwarza dla normalnej regulacji standardów konsumenckich. 

Jeden z punktów TTIP przewiduje ściślejszą współpracę między organami nadzoru po obu stronach Atlantyku dzięki temu, że zainteresowane osoby, w tym przedstawiciele tych czy innych spółek otrzymają możliwość komentowania aktów ustawodawczych na wczesnych etapach dyskusji. 

Według Bode, wzmocni to tendencję do wpływania lobbystów na organy nadzorcze, aby te podejmowały decyzje na ich korzyść. 

Po tym, jak oskarżono go o rzekome „sianie strachu" i rozpatrywanie sytuacji wyłącznie hipotetycznej, Bode poszedł w zaparte i zorganizował ekspertyzę prawną, która rzekomo udowodniła, iż najważniejszych dla Europy norm nie zawiera TTIP ani w CETA — analogiczne porozumienie między UE i Kanadą. 

W maju niemieckie media opublikowały udostępnione przez Greenpeace tajne dokumenty dotyczące TTIP, które rzuciły światło na to, jak dużą presję Waszyngton próbuje wywrzeć na Brukseli podczas rozmów na temat tego porozumienia. 

Zobacz również:

Sekretarz stanu Francji: UE i USA nie podpiszą umowy TTIP
Beata Szydło: porozumienie TTIP powinno bronić interesów Polski
Trump nazwał porozumienie o TTIP największym aktualnym zagrożeniem
Tagi:
handel, TTIP, Unia Europejska, Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz