21:46 20 Październik 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 4°C
Na żywo
    Kanclerz Niemiec Angela Merkel

    Skończyły się złote czasy Merkel...

    © AFP 2017/ Britta Pedersen
    Światowa prasa
    Krótki link
    Politico
    91392570

    Skończyły się złote czasy Angeli Merkel: teraz wygląda ona na słabą i nie jest jasne, co będzie dalej z nią i jej krajem, piszą zachodnie media.

    W gazecie Politico dziennikarz Christiane Richter zauważa, że ostatnie dziesięciolecie, które w rzeczywistości zbiegło się z obecnością Merkel u władzy, dla Niemiec było tym, co można nazwać złotym wiekiem — kraj pokonał kryzys gospodarczy lepiej niż wiele innych państw, politycznie stał się on liderem Europy i ogólnie rzecz biorąc, stał się bardziej liberalny, tolerancyjny i dobroduszny.

    Dziś jednak postęp ten jest wątpliwy. Nastroje w społeczeństwie wyraźnie zmieniły się po tym, jak do kraju trafiły setki tysięcy uchodźców, pisze autor, dodając, że prawicowa partia „Alternatywa dla Niemiec” cieszy się znacznym wzrostem popularności na tle powszechnego strachu przed masową imigracją i terroryzmem.

    „Kanclerz Angela Merkel <…> wygląda teraz na słabą i podatną na cios — wskazuje Richter. — Na przestrzeni kilku dni seria haniebnych ataków wstrząsnęła narodem, który już, jak się wydaje, traci oparcie. Skończyło się coś dobrego — a przynajmniej tak się wydaje — i nie wiemy, co będzie dalej”.

    Analogiczną opinię podziela Yascha Mounk, analityk polityczny, który w swoim artykule dla Foreign Policy ogłosił koniec niemieckiej wyjątkowości.

    Według niego obecnie gospodarka kontynentu jest w kryzysie, prawicowi populiści wszędzie umacniają swoje pozycje, od Aten do Oslo, a Wielka Brytania pędzi do "niekontrolowanego wyjścia z Unii Europejskiej”. Na tym tle Niemcy wydawały się ostatnim bastionem stabilności w Europie, uważa.

    „W ostatnich miesiącach kryzys uchodźców zaczął zmniejszać odczucie, że Niemcy są wysepką spokoju pośród coraz bardziej burzliwych wód. Niemniej jednak nawet po tym, jak Angela Merkel zdecydowała się otworzyć drzwi Niemiec dla niekończących się potoków imigrantów, wydawało się, że Niemcy to kraj, który może znaleźć wyjście z sytuacji” — zaznacza Mounk.

    I wtedy rozpoczęła się seria chaotycznych ataków — w Würzburgu, gdzie imigrant z Afganistanu zaatakował siekierą pasażerów pociągu; w Monachium, gdzie niemiecki nastolatek irańskiego pochodzenia zabił dziewięć osób; w Reutlingen, gdzie syryjski uchodźca zaatakował ludzi maczetą, zabijając ciężarną kobietę; w Ansbach, gdzie Syryjczyk wysadził się w powietrze, raniąc kilka osób.

    Wszystko to może nie tylko umocnić prawicowych radykałów w Niemczech, ale także znacznie osłabić pozycję Merkel i doprowadzić do jeszcze silniejszego rozłamu w rządzącej koalicji, czytamy w artykule. Partia „Unia Chrześcijańsko-Społeczna” (CSU), która jest jej częścią, w ciągu ostatnich kilku miesięcy bezlitośnie krytykowała kanclerz.

    „Coraz trudniej jest zrozumieć, jak Merkel będzie w stanie oprzeć się takim naciskom” — pisze.

    Według dziennikarza kanclerz może „skręcić w prawo” i wyjść naprzeciw oczekiwaniom swojej partii, lecz może też trzymać się obranego kursu, ryzykując obaleniem przez własnych zwolenników.

    „W każdym razie jej dni, jak wcześniej się wydawało, naturalnej dominacji w ramach systemu politycznego Niemiec są policzone. Ona coraz bardziej przypomina relikt minionej epoki, który opiera się własnej politycznej śmierci tylko dzięki bezwładności. Możemy się tylko domyślać, co stanie się po tym, jak spotka ją nieunikniony los” — pisze Mounk.

    Zobacz również:

    Waszczykowski prosto z mostu: „Za ataki w Niemczech odpowiedzialni są sami Niemcy"
    Wybuch w Niemczech: terrorysta zginął, 12 osób jest rannych
    W Niemczech mężczyzna zabił kobietę maczetą
    Tagi:
    atak terrorystyczny, Foreign Policy, Politico, Angela Merkel, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz