11:38 23 Wrzesień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
8825
Subskrybuj nas na

Amerykańskie pismo „National Interest” zmodelowało hipotetyczny atak ciężkiego przeciwczołgowego kompleksu rakietowego BGM-71 ТOW na najnowszy rosyjski czołg Т-14 "Armata".

Dwie nowoczesne modyfikacje amerykańskiego PTRK – TOW-2A i TOW-2B – zostały skonstruowane w latach 80-ych. TOW-2A wykorzystuje rakiety z częścią bojową typu tandemowego: z głównym i wspomagającym pociskiem. Kiedy rakieta trafia w cel, najpierw działa pocisk wspomagający i tworzy strumień kumulacyjny, dzięki któremu uruchamia się dynamiczna obrona czołgu. W ten sposób idący za nim główny pocisk bez przeszkód przechodzi przez obronę i przebija homogenne opancerzenie maszyny. TOW-2A może atakować cele w odległości 3750 metrów, a prędkość rakiety wynosi przy tym 180 m/s. Z kolei rakiety TOW-2B atakują opancerzone maszyny z góry, gdzie ich opancerzenie jest najsłabsze.  Część bojowa TOW-2B – "jądro uderzeniowe" — składa się z dwóch pocisków uruchamianych po kolei, pisze gazeta.  

Na TOW-2A jest zainstalowany system naprowadzania z przekazaniem rozkazów drogą kablową. To czyni je dość odpornymi na różne środki walki radioelektronicznej, ale wymaga stałej kontroli operatora, który kieruje całym lotem pocisku, dopóki nie osiągnie on celu. Poza tym, operatorowi mogą przeszkodzić najbardziej banalne rzeczy, na przykład, dym. TOW-2B dysponuje bezkablowym systemem naprowadzania, ale jest bardziej podatny na problemy radioelektroniczne, głosi artykuł. 

Co dotyczy czołgu „Armata”, to jest on wyposażony w najnowszy kompleks aktywnej ochrony „Afganit”, który może zarówno fizycznie niszczyć cele, jak i czynić je bezużytecznymi. Radiooptyczny radar „Afganitu” składa się z czterech aktywnych anten fazowanych, które uprzedzają o zbliżających się pociskach. System zakłóceń radioelektronicznych narusza trajektorię rakiet – za pomocą blokowania laserów i radarów i za pomocą zasłony dymnej. Ponadto, w „Armacie” została zainstalowana dynamiczna obrona „Malachit” z modułowym kompleksem „Relikt”, który, jak się zakłada, może łatwo niwelować rakiety typu tandemowego. Jeśli jednak rakieta dotrze do opancerzenia T-14, to najprawdopodobniej, od TOW-2A maszyna nie ucierpi, a TOW-2B może uszkodzić czołg z góry, zauważa „National Interest”. 

Biorąc pod uwagę wszystkie charakterystyki wielostronnej obrony czołgu jest mało prawdopodobne, aby rakieta amerykańskiego ciężkiego przeciwczołgowego kompleksu rakietowego dobrała się do „Armaty”. Przewagą TOW-2A jest system naprowadzania. Do ochrony przed nim czołg potrzebuje efektywnych radarów i profesjonalnej załogi, która szybko odsunie maszynę od ognia, przemieszczając ją w inne miejsce. Jednak amerykańskie pociski raczej nie poradzą sobie z systemem zniszczenia rakiet na „Armacie” i nie przebiją czołowego opancerzenia. Co dotyczy TOW-2B, to ten kompleks ma więcej szans na przebicie opancerzenia „Armaty” przez uderzenie od góry, uważa pismo.

„Jak by nie było, jest bardzo prowdopodobne, że jeśli pocisk uderzy w wieżę T-14 i pozbawi maszynę potencjału ofensywnego, to kapsuła z załogą będzie mogła uniknąć strat” – podsumowuje gazeta. 

Zobacz również:

NI: rosyjskie „Terminatory” będą czołgami nowej ery
NI opowiedział, dlaczego USA nie mogą już dyktować światu swoich warunków
NI: Rosyjski Su-35 może okazać się najlepszym samolotem w historii
Tagi:
TOW, Armata, The National Interest, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz