11:28 19 Styczeń 2019
Kryzys migracyjny w Europie

Bloomberg wymienił kolejne ogniska kryzysów w Europie

© AFP 2018 / Dimitar Dilkoff
Światowa prasa
Krótki link
Bloomberg
6305

W 2017 roku w państwach, na które przypada około 40% europejskiej gospodarki, dojdzie do wyborów parlamentarnych lub prezydenckich. Agencja Bloomberg przedstawia listę państw, które mogą stać się źródłem politycznej niestabilności, w chwili gdy kryzys całej wspólnoty europejskiej nabiera mocy.

Jedno z ognisk politycznego napięcia w Europie mieści się w Niemczech, gdzie we wrześniu przyszłego roku odbędą się wybory parlamentarne. Szczególną uwagę eksperci poświęcają głosowaniu w landach Meklemburgia-Pomorze Przednie i Berlin, które pokaże, czy eurosceptykom z „Alternatywy dla Niemiec” udało się politycznie zapunktować na skutek niedawnych zamachów terrorystycznych w Niemczech i ugruntować opozycję wobec polityki migracyjnej Merkel. 

Jeśli Angela Merkel zdecyduje się kandydować na czwartą kadencję, to wybory parlamentarne można będzie oceniać jako referendum o votum zaufania dla obecnej kanclerz: kryzys migracyjny postawił pod znakiem zapytania jej popularność. Zdaniem analityków wszelkie zmiany w Niemczech będą testem na wytrzymałość politycznych sukcesów całego projektu wspólnej Europy. 

25 września odbędą się wybory w hiszpańskiej wspólnocie autonomicznej – Kraju Basków. Według prognoz analityków w wyborach zwyciężą baskijscy nacjonaliści. Po zwycięstwie najprawdopodobniej zażądają od Madrytu zwiększenia środków budżetowych i rozszerzenia pełnomocnictw władz lokalnych. To będzie problemem dla całej Hiszpanii i jej ustroju konstytucjonalnego, uważanego przez wielu za nieodpowiedni dla pokonania nacjonalistycznych sprzeczności i wzrostu separatyzmu w różnych regionach, szczególnie w Katalonii. 

Belgijski policjant
© AFP 2018 / DENIS CHARLET
W październiku drugą szansę na zwycięstwo otrzymają austriaccy prawicowcy z Partii Wolności. W maju jej kandydat w wyborach prezydenckich Norbert Hofer ustąpił byłemu liderowi Zielonych Alexandrowi Van der Bellen tylko 0,6% głosów i Trybunał Konstytucyjny postanowił przeprowadzić drugą turę. 

Jeszcze jedna skrajnie prawicowa Partia Wolności, z Geertem Wildersem na czele, spróbuje zwyciężyć w wyborach parlamentarnych w Holandii. Sam Wilders i jego hasła nie cieszą się popularnością, większość partii politycznych odmówi zawiązania koalicji ze skrajną prawicą w razie jej zwycięstwa, co może doprowadzić do kryzysu politycznego. 

Agencje dziennikarskie jako ewentualne ogniska politycznej niestabilności wskazują także Chorwację, Węgry, Wielką Brytanię, Rumunię, Litwę i Czechy jako państwa, w których również odbędą się wybory i jest wysokie prawdopodobieństwo, że do ich parlamentów wejdą eurosceptycy i partie populistyczne. 

Zobacz również:

Bloomberg: inwestorzy, którzy zainwestowali w Rosji, dobrze zrobili
Bloomberg: Rosja chce sprzedać Indiom i Chinom swój udział w "Rosnieft"
Bloomberg: Rosja będzie "najczystszą" reprezentacją na Igrzyskach w Rio
Tagi:
polityka, wybory, kryzys, Bloomberg, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz