12:51 12 Sierpień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
3340
Subskrybuj nas na

Przedwyborczy sztab Hillary Clinton aktywnie przypisuje jej rywalowi Donaldowi Trumpowi „głębokie powiązania finansowe” z Chinami i Rosją i nazywa go „marionetką Kremla” starając się odwrócić uwagę wyborców od krytyki pod adresem Fundacji Clintonów, która nadal aktywnie otrzymuje środki od zagranicznych sponsorów, pisze Financial Times.

Obawy w związku z zagranicznymi darowiznami dla charytatywnej Fundacji Clintonów i ewentualnego wpływu sponsorów na Hillary Clinton podczas jej pracy w rządzie wybuchły z nową siłą w ostatnim tygodniu po publikacji kolejnych listów z jej poczty mailowej.

Z punktu widzenia autora artykułu decyzja Robby’ego Mooki, szefa kampanii Clinton, o wzmocnieniu presji na Trumpa w kwestii tego, co tyczy się jego międzynarodowych stosunków gospodarczych, wyprowadza na pierwszy plan to, w jakim stopniu obaj kandydaci są podatni w tym względzie.

Mook dodatkowo próbuje rozgraniczyć międzynarodowe związki Clinton i Trumpa, czytamy w materiale. Według niego „Donald Trump odmawia ujawniania swoich głębokich więzi finansowych, które prawdopodobnie dochodzą do Kremla i które mogą wpłynąć na jego decyzje dotyczące polityki zagranicznej”.

„Została również poruszona poważna kwestia co do tego, czy Donald Trump nie jest po prostu marionetką Kremla w tym wyścigu prezydenckim”, — również oświadczył szef kampanii wyborczej Clinton w programie This Week.

Z kolei nowa menedżer kampanii wyborczej Trumpa Kellyanne Conway skrytykowała Clinton na tle sytuacji z jej fundacją i postawiła pytanie, dlaczego Fundacja Clintonów nagle postanowiła, że przyjmowanie pieniędzy od zagranicznych darczyńców jest teraz złe, chociaż aktywnie je przyjmowała w tym czasie, kiedy Hillary Clinton stała na czele Departamentu Stanu.

Inne media zwróciły także uwagę na trudną sytuację wokół Fundacji Clintonów nawet jeśli ona już przestanie przyjmować pieniądze od zagranicznych sponsorów. W szczególności gazeta The New York Times nazywa tę fundację „piętą achillesową” kampanii Clinton i zaznacza, że w razie zwycięstwa kandydata z Partii Demokratycznej nie jest jasne, w jaki sposób jej administracja będzie utrzymywać kontakt z dawnymi darczyńcami.

Działania sztabu kandydata z Partii Demokratycznej zbiegły się w czasie z pojawieniem się w mediach informacji o tym, że Clinton w lipcu wydała na swoją kampanię dwa razy więcej niż amerykański miliarder-republikanin, zaznacza FT. W lipcu, według dostępnych danych, ona wydała na kampanię ponad 38 milionów dolarów, a Trump — 18,5.

Zobacz również:

Clinton dalej w roli bohaterki demaskatorskiego skandalu
WikiLeaks: PR-owska strategia Clinton celuje w Moskwę
Politico: Dlaczego Kerry będzie musiał odejść w przypadku zwycięstwa Clinton
Tagi:
Donald Trump, Hillary Clinton, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz