22:36 22 Październik 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
9700
Subskrybuj nas na

Pomimo tego, że amerykańską politykę zagraniczną nakreśla prezydent, może wywierać na niego wpływ tzw. „partia wojny”, do której należą nie tylko przedstawciele Pentagonu, ale i Departamentu Stanu, Kongresu i mediów.

Właśnie oni przeszkadzają w nawiązaniu współpracy między Waszyngtonem a Moskwą, choć leży to w sferze interesów USA – pisze redaktor naczelny „The Nation” Stephen F. Cohen.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone nie mogą współpracować z Rosją z „pewnych powodów”, wśród których znalazło się m.in. to, że „ze wszystkich zagranicznych liderów tylko rosyjski prezydent Władimir Putin przeciwstawia się niekonserwatywnemu ładowi światowemu, który próbują narzucić USA”.

— Co więcej, Rosja odzyskała status wielkiego mocarstwa na arenie międzynarodowej po 20 latach od rozpadu ZSRR, co jest sprzeczne, a nawet obraża amerykańskie dążenie do zaprowadzenia swoich porządków. Dlatego jakakolwiek współpraca z Moskwą – według nich – potwierdza „odrodzenie Rosji”, a właśnie to drażni amerykańską partię wojny – pisze Cohen.

Według autora przeszkadza to w przywróceniu pokoju w Ukrainie, która stała się „epicentrum nowej zimnej wojny”. Europejskie rządy, które kiedyś bezwarunkowo wspierały władze w Kijowie, zwłaszcza Niemcy i Francja, są zmęczone tym, że ukraiński prezydent Petro Poroszenko nie realizuje porozumień mińskich.

„Ukraiński projekt”, zakładający rozerwanie historycznych więzi między Rosją a Ukrainą, został przygotowany w Waszyngtonie. I właśnie dlatego w amerykańskiej stolicy podejmowane są ostatnie próby ratowania zarówno Poroszenki, jak i samego projektu, twierdzi Cohen.

Zobacz również:

Korea Północna grozi zniszczeniem amerykańskiej bazy
USA nie będą publikować materiałów o ataku na konwój w Syrii
Media ujawniły tekst porozumienia między USA a Rosją ws. Syrii
Tagi:
współpraca, The Nation, Stephen Cohen, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz