09:16 19 Wrzesień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
31020
Subskrybuj nas na

Zachodnie media skrytykowały administrację Baracka Obamy za to, że wciąga ona Amerykę w jeszcze jedną wojnę na Bliskim Wschodzie, tym razem w Jemenie.

Mowa o decyzji Stanów Zjednoczonych o naniesieniu ataków na radary w przybrzeżnym terytorium Jemenu, nad którym kontrolę utrzymują powstańcy Huti. Przedstawiciele Waszyngtonu twierdzą,  ze Huti wykorzystali te radary, aby uderzyć w amerykańskie okręty na Morzu Czerwonym kilka dni wcześniej. 

Jednocześnie USA pośrednio popierają operację koalicji państw arabskich z Arabią Saudyjską na czele, która atakuje jemeńskich powstańców, często trafiając przy tym w cywilów. 

„Fiscal Times” zauważa, że amerykański prezydent ściąga swój kraj w jeszcze jedną bliskowschodnią wojnę i wyjaśnia, dlaczego ta decyzja to błąd. 

Po pierwsze, nie było żadnej konieczności w odpowiedzi na atak z terytorium Jemenu na USA. Waszyngton tłumaczył się standardowo: Amerykanie działali w celu samoobrony, dla ochrony amerykańskich żołnierzy i wolności żeglugi, ale to nie jest zgodne z rzeczywistością. 

„Rakiety wystrzelone z terytorium kontrolowanego przez Huti przeleciały obok amerykańskich okrętów. Biorąc pod uwagę całą złożoność sytuacji, można twierdzić, że nie było żadnego powodu dla interwencji” – pisze „Fiscal Times”.

Były Dowódca Wojsk Lądowych USA w Europie Ben Hodges
© AP Photo / Pablo Martinez Monsivais
Po drugie, nic dobrego od sojuszu USA z Saudyjczykami nie należy oczekiwać. Waszyngton i wcześniej krytykowano za poparcie dla Er-Rijadu i ich „okrutnego i chaotycznego bombardowania” Jemenu, którego ofiarami padły już ponad 4 tysiące ludzi. 

Po trzecie USA „ignorują to, co oczywiste”, czyli fakt, że Arabia Saudyjska dąży do realizowania w regionie swoich własnych ambicji. Najwyraźniej, z powodu różnic w wielu sprawach, w tym i w stosunku do umowy jądrowej z Iranem, stosunki między Waszyngtonem i Er-Rijadem nie dosięgną już poprzedniego poziomu. 

Po czwarte, umowa z Iranem może zostać zagrożona. Teheran i Er-Rijad od dawna są we wrogich stosunkach, zatem jeśli USA popierają Arabię Saudyjską, to w Iranie dojdą do wniosku, że Waszygton w ten sposób ogranicza swoje zobowiązania w zakresie tej umowy. 

Inne media również zwróciły uwagę na to, że USA wykorzystują i tak już niełatwą sytuację w drugim (po Syrii – red.) pod względem skali działań wojennych  konflikcie na Bliskim Wschodzie. 

„Tylko pomyślałem, że ta zagmatwana sytuacja, w której nie wiadomo, kto z kim walczy sięgnęła szczytu, kiedy zasady gry znów się zmieniły” – pisze CNN. 

Autor artykułu opublikowanego na stronie telewizji podkreśla: ustalić kto próbował zaatakować amerykańskie okręty do tej pory się nie udało, a w kontekście konfliktu wojskowego w Jemenie bardzo trudno będzie to zrobić. 

Jednak USA uderzyły w terytorium państwa, bez względu na brak dokładnych informacji. Autor podkreśla, że w stosunku do Jemenu Waszyngton postąpił tak po raz pierwszy, stając się przez to uczestnikiem wojskowego konfliktu na terytorium tego państwa. 

Tygodnik „Time” nazwał poparcie USA dla wojny w Jemenie niewybaczalnym. 

„Z każdym dniem, w którym USA popierają tę wojnę, z każdym nalotem atakującym cele cywilne, z każdym epizodem zastosowania amerykańskiej broni w Jemenie i z każdym zatankowanym samolotem, który zabił lub ranił cywilów, USA coraz bardziej psują swoją reputację na świecie”  - podsumowuje autor. 

Zobacz również:

Amerykański niszczyciel ostrzelany u brzegów Jemenu
Reuters: USA mogą zostać uznane za winne zbrodni wojennych w Jemenie
Amerykański niszczyciel został ostrzelany u wybrzeży Jemenu
Nalot na żałobników w Jemenie. Demonstracje i wezwania do mobilizacji sił
Jemen: 82 osoby zginęły w nalocie koalicji. 534 rannych
Tagi:
opinie, media, Jemen, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz