12:27 30 Wrzesień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
6385
Subskrybuj nas na

Unia Europejska cały czas wznieca niepokój Moskwy w kwestii bezpieczeństwa, zamiast rozpocząć prawdziwy dialog służący pojednaniu z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, pisze sprawozdawca francuskiego dziennika „Le Figaro" Renaud Girard.

Flaga UE
© AFP 2020 / John Macdougall
Na najbliższym posiedzeniu Unii Europejskiej, które odbędzie się w dniach 20-21 października, liderzy europejscy  z pewnością będą omawiać kwestię zaostrzenia sankcji przeciw Rosji — czytamy w publikacji. Takie aluzje robiła już kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jednak Francja powinna się zastanowić, czy opłaca się jej podążać „śladami Niemiec, czy może lepiej wybrać swoją własną politykę". Oczywistym jest, że „europejska polityka sankcji przeciw Moskwie nie przynosi żadnego rezultatu" i „nie może zmienić obranego kierunku tak dumnego i upartego narodu, jakim są Rosjanie" — pisze autor.

 „(…) Europejskie sankcje handlowe uderzyły w naszych własnych przedsiębiorców przemysłowych i rolniczych. Zniszczyły nasze stosunki z Rosją, jednocześnie w najmniejszym stopniu nie zmieniając pozycji Kremla w sprawie Ukrainy" — podkreśla felietonista „Le Figaro".

Obecne stosunki Rosji i Zachodu są w bardzo opłakanym stanie. Zdaniem dziennikarza Moskwa jest przekonana, że „dookoła niej knuje się spiski i szykuje się plany inwazji", a działania NATO pogłębiają rosyjską „paranoję" odnośnie bezpieczeństwa. Strategia Unii Europejskiej i USA ma na celu „powstrzymywanie" Rosji, jednak odnosi wręcz przeciwne rezultaty — pisze sprawozdawca.

Według Girarda Rosja i Zachód znalazły się w sytuacji przypominającej błędne koło.

Moskwa broni swoich granic i w związku z tym może ingerować w sytuację w sąsiednich państwach, a Zachód ustanawia sankcje i rozmieszcza siły wojskowe, co jeszcze bardziej podsyca obawy Rosji.

Tymczasem Rosja — to zachodnie państwo, a dla Zachodu jest koniecznym, by w możliwej konfrontacji Rosji i Chin Moskwa stanęła po stronie UE i USA. Ponadto Rosja odgrywa kluczowa rolę na Bliskim Wschodzie, gdzie prowadzi walkę z terroryzmem. Bez Moskwy nie uda się zakończyć wojny w Syrii — twierdzi dziennikarz.

„My osądzamy Rosję za ingerencję w Syrii, ale jeśliby nie ona, Damaszek wpadłby w łapy islamistów we wrześniu 2015 roku, a w kraju rozpoczęłoby się ludobójstwo szyitów i w najlepszym wypadku wypędzenie chrześcijan" — pisze Renaud Girard.

Rosja musi koniecznie ponownie stać się członkiem europejskiej rodziny, a żeby tak się stało, trzeba zacząć dogadywać się z Moskwą. Strony powinny nazwać kluczowe dla siebie interesy i szukać wspólnych punktów odniesienia. Oprócz tego Zachód nie powinien zapominać, że w geopolitycznych żądaniach Rosji jest sens. Francja może odegrać rolę pośrednika w pojednaniu Rosji i Unii Europejskiej, co umocniłoby pozycję Paryża w Europie — uważa Girard.

Zobacz również:

Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii nazwała zamknięcie kont RT decyzją polityczną
Na Syberii pracują nad samolotem z materiałów kompozytowych
Syria uznała Krym za część Rosji
Sondaż: połowa zwolenników Trumpa uważa Rosję za sojusznika
Start załogowego statku kosmicznego Sojuz MS-02 z kosmodromu Bajkonur
Tagi:
stosunki międzynarodowe, sankcje antyrosyjskie, Rosyjska operacja w Syrii, Władimir Putin, Angela Merkel, UE, Syria, Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz