07:34 18 Luty 2019
Amerykański piechur morski w porcie Colombo

Boston Globe: Pełnia amerykańskiej agresji dopiero się zacznie

© AFP 2018 / Ishara S.Kodikara
Światowa prasa
Krótki link
Boston Globe
2316310

USA zaczną działać jeszcze bardziej agresywnie na arenie międzynarodowej niezależnie od tego, kto będzie kolejnym prezydentem - uważa komentator Boston Globe Stephen Kinzer, pracownik Instytutu Stosunków Międzynarodowych im. Thomasa Watsona.

„Epokę Obamy trudno nazwać złotym wiekiem dyplomacji, ale tak będzie wyglądać w porównaniu z tym, co czeka nas w przyszłości" — pisze Kinzer w artykule pod tytułem „Przyszły wiek agresji USA".

Zdaniem politologa, żaden z kandydatów na urząd prezydenta USA nie będzie uciekał się do dyplomacji i kompromisów w celu rozwiązania konfliktów. Ogółem biorąc, USA nie są przyzwyczajone do ustępstw wobec innych krajów — zauważa Kinzer.

„Rządzimy w każdym sojuszu, którego jesteśmy częścią. Jako że potrafimy walczyć, doprowadziliśmy nasze dyplomatyczne umiejętności do atrofii. To niebezpieczne. Współczesne konflikty bardzo trudno rozwiązywać drogą wojskową, one wymagają wyrafinowanej dyplomacji" — czytamy w artykule.

Kinzer uważa, że w nadchodzących latach bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych będzie zależeć od relacji z Rosją i Chinami. Ale na obecny moment za budowę relacji z tymi krajami odpowiada nie Departament Stanu USA, lecz Pentagon.

„Wynikiem tego stanu rzeczy stała się polityka oparta na groźbach, konfrontacji, prowokacyjnych wojennych awanturach i eskalacji według zasady oko za oko" — zauważa politolog.

Zwolennicy tego kursu nie rozumieją, że Moskwa i Pekin bronią swoich interesów. Oni widzą w nich zadziorów, którzy rzucają wyzwanie potędze Stanów Zjednoczonych, w związku z czym należy nauczyć ich moresu.

Zdaniem Kinzera, w taki sam sposób myślą kandydaci na urząd prezydenta USA. „Jeśli jesteśmy w stanie narzucać innym naszą wolę, to dyplomacja jest niepotrzebna". Jednak przy takim podejściu mocarstwa krótko prosperują" — uprzedza Kinzer.

Zobacz również:

Na ile zmienią się relacje między Waszyngtonem i UE po wyborach w USA?
Kuzyn Kaddafiego o tym, co skłoniło Zachód do inwazji na Libię
Amerykańskie siły zbrojne nie mają prawa nazywać się najlepszymi na świecie
Tagi:
agresja, dyplomacja, Pentagon, Barack Obama, Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz