13:28 25 Czerwiec 2018
Na żywo
    Amerykański piechur morski w porcie Colombo

    Boston Globe: Pełnia amerykańskiej agresji dopiero się zacznie

    © AFP 2018 / Ishara S.Kodikara
    Światowa prasa
    Krótki link
    Boston Globe
    2516310

    USA zaczną działać jeszcze bardziej agresywnie na arenie międzynarodowej niezależnie od tego, kto będzie kolejnym prezydentem - uważa komentator Boston Globe Stephen Kinzer, pracownik Instytutu Stosunków Międzynarodowych im. Thomasa Watsona.

    „Epokę Obamy trudno nazwać złotym wiekiem dyplomacji, ale tak będzie wyglądać w porównaniu z tym, co czeka nas w przyszłości" — pisze Kinzer w artykule pod tytułem „Przyszły wiek agresji USA".

    Zdaniem politologa, żaden z kandydatów na urząd prezydenta USA nie będzie uciekał się do dyplomacji i kompromisów w celu rozwiązania konfliktów. Ogółem biorąc, USA nie są przyzwyczajone do ustępstw wobec innych krajów — zauważa Kinzer.

    „Rządzimy w każdym sojuszu, którego jesteśmy częścią. Jako że potrafimy walczyć, doprowadziliśmy nasze dyplomatyczne umiejętności do atrofii. To niebezpieczne. Współczesne konflikty bardzo trudno rozwiązywać drogą wojskową, one wymagają wyrafinowanej dyplomacji" — czytamy w artykule.

    Kinzer uważa, że w nadchodzących latach bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych będzie zależeć od relacji z Rosją i Chinami. Ale na obecny moment za budowę relacji z tymi krajami odpowiada nie Departament Stanu USA, lecz Pentagon.

    „Wynikiem tego stanu rzeczy stała się polityka oparta na groźbach, konfrontacji, prowokacyjnych wojennych awanturach i eskalacji według zasady oko za oko" — zauważa politolog.

    Zwolennicy tego kursu nie rozumieją, że Moskwa i Pekin bronią swoich interesów. Oni widzą w nich zadziorów, którzy rzucają wyzwanie potędze Stanów Zjednoczonych, w związku z czym należy nauczyć ich moresu.

    Zdaniem Kinzera, w taki sam sposób myślą kandydaci na urząd prezydenta USA. „Jeśli jesteśmy w stanie narzucać innym naszą wolę, to dyplomacja jest niepotrzebna". Jednak przy takim podejściu mocarstwa krótko prosperują" — uprzedza Kinzer.

    Zobacz również:

    Na ile zmienią się relacje między Waszyngtonem i UE po wyborach w USA?
    Kuzyn Kaddafiego o tym, co skłoniło Zachód do inwazji na Libię
    Amerykańskie siły zbrojne nie mają prawa nazywać się najlepszymi na świecie
    Tagi:
    agresja, dyplomacja, Departamentu Stanu USA, Pentagon, Barack Obama, Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz