00:04 02 Kwiecień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
287107
Subskrybuj nas na

Prezydent Rosji Władimir Putin nie przegapi okazji, by poprężyć mięśnie – pisze Simon Petite w artykule dla „Le Temps”. Niedawno znowu pokazał swoją siłę, prezentując nowy międzykontynentalny pocisk balistyczny RS-28, określany przez specjalistów NATO jako Satan 2. Może on zniszczyć kraj wielkości Francji.

Sikorski: Putin fantazjuje o nowej Jałcie
© AP Photo / Mindaugas Kulbis
Od upadku Muru Berlińskiego stosunki między Rosją a Zachodem nigdy nie były tak złe, jak teraz. Zmusza to do zastanowienia się nad wznowieniem zimnej wojny. Ponadto aktualnie pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem toczy się „marionetkowa wojna” w Syrii, w której mocarstwa stoją po przeciwnych stronach barykady i istnieje stałe ryzyko, że mogą się „zapędzić”.

Jednak współczesna Rosja jest jedynie cieniem supermocarstwa, którym kiedyś był Związek Radziecki, twierdzi Simon Petite. Rosyjskie PKB, na które negatywny wpływ mają zachodnie sankcje, z ledwością przekracza PKB Hiszpanii, spadł wzrost demograficzny. Rosja w zasadzie nic nie eksportuje, z wyjątkiem węglowodorów i broni. Co więcej, popada w coraz większą izolację, o czym świadczy wykluczenie jej z Rady Praw Człowieka ONZ. Pomimo samochwalstwa, Władimir Putin prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na zgubny wyścig zbrojeń, który swego czasu przyśpieszył rozpad ZSRR.

Jak pisze Simon Petite, takie wojujące zachowanie ma też „wewnętrzne cele”. Były agent KGB, który niewątpliwie wyprowadził kraju z postradzieckiego chaosu, tak samo dobrze umie wykorzystać tęsknotę za minioną wielkością i zranioną dumę narodu rosyjskiego, jak i zasiać w rodakach strach przed NATO. Rosyjska opinia publiczna jest rozgrzana do granic możliwości, a niektórzy sojusznicy Putina już prorokują III wojnę światową, jeśli wybory w USA wygra Hillary Clinton. Moskwa nie ukrywa swojej niechęci do byłej sekretarz stanu, podczas gdy Waszyngton oskarża putinowskich hakerów o to, że stoją za demarkacyjnymi publikacjami WikiLeaks.

Co więcej, Władimir Putin stał się głównym tematem amerykańskiej kampanii wyborczej. Należy być bardziej nieprzejednanym w stosunku do Rosji – twierdzi Hillary Clinton. Trzeba z nią współpracować – przekonuje Donald Trump. Jakby tam nie było po odejściu Baracka Obamy, który spoglądał w stronę Azji, kolejny prezydent Stanów Zjednoczonych będzie musiał poradzić sobie z problemami, które stwarza rosyjski przywódca. I to szybko, bo w tym czasie „kremlowski szachista nadal przesuwa piątki”, podkreśla Simon Petite.

Zobacz również:

Ivanka kontra Chelsea
„Smoleńsk” zbyt niebezpieczny, by trafić do niemieckich kin
USA w 2016 r. wydały na wywiad wojskowy 17,7 mld dol.
Tagi:
Władimir Putin, ZSRR, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz