20:33 14 Sierpień 2020
Światowa prasa
Krótki link
3355
Subskrybuj nas na

Dzień Zwycięstwa Trumpa wielu amerykańskich wojskowych pod względem stopnia pozytywnego nastroju porównało z dniem likwidacji Osamy bin Ladena. The Washington Post, powołując się na amerykańskiego oficera, pisze, że amerykańscy żołnierze uważają, że Trump zatroszczy się o nich i naprawi wszystko, co złe w siłach zbrojnych.

Przyjdzie Trump i wszystko naprawi

Żołnierze mają nadzieję, że Trump zaproponuje alternatywę dla 15 lat działań wojennych, w ciągu których odniesiono wiele bezużytecznych zwycięstw. Szczególnie często wspominają Irak, gdzie teraz trzeba pojechać po raz drugi, aby wyeliminować terrorystów z „Państwa Islamskiego” (PI, zakazane w Rosji). Niektórzy oczekują, że cele operacji wojskowych zostaną wyraźniej określone i będzie jasne, za co właściwie wojskowi przez te wszystkie lata poświęcali się.

Wojskowi, których przepytała gazeta, również oczekują, że Trump będzie w stanie przezwyciężyć skutki sekwestracji budżetu wojskowego, która miała miejsce w 2013 roku i zniesie decyzję administracji Obamy o dopuszczeniu kobiet do operacji wojskowych.

Zwykli szeregowcy mają nadzieję, że za Trumpa zmienią się zasady prowadzenia walki, a żołnierze będą mogli agresywniej zachowywać się na polach walki nie obawiając się o posądzenie o zbrodnie wojenne. To samo odnosi się do stosowania bardziej brutalnych metod przesłuchań więźniów.

Żołnierze mają również nadzieję na podniesienie ich wynagrodzenia. Od 2011 roku żołd w USA wzrósł o niecałe 2%, czyli mniej niż wzrost płac w tym samym okresie w sektorze prywatnym.

Trump obiecał poszukać „innych generałów”

W gabinetach Pentagonu i wśród wyższego dowództwa na razie jest spokojnie. Generałowie mają wątpliwości, czy Trump rozumie, jak realnie funkcjonuje wojskowa maszyna USA i martwią się o to, jak zostaną rozdzielone środki i rozłożone priorytety polityki wojskowej w ciągu najbliższych miesięcy.

Istnieją również dość rozsądne obawy, że wiele osób w Pentagonie będzie musiało szukać nowej pracę. Podczas wyścigu wyborczego Trump powiedział, że jeśli wygra wybory, zbierze on naczelne kierownictwo wojskowe kraju i da im 30 dni na opracowanie planu na pełne i szybkie rozgromienie PI. Dziennikarze przypomnieli wtedy kandydatowi: wcześniej on twierdził, że wie on więcej o PI niż generałowie.

Trump odpowiedział na to, że jeśli wygra wybory będzie on pracować z „innymi generałami”, w których wierzy.

Obecni generałowie sceptycznie odnoszą się do wypowiedzi Trumpa o możliwości szybkiego rozgromienia PI.

Na przykład generał Raymond Thomas, szef Głównego Zarządu Sił Specjalnych Departamentu Obrony USA, przypomina, że dziesięć lat temu Stany Zjednoczone już agresywnie działały wobec Al-Kaidy, ale osiągnęły tylko to, że terroryści pouciekali do innych krajów. Z wojną przeciwko PI może być dokładnie tak samo.

Nadziei żołnierzy na to, że wraz z pojawieniem się Trumpa zajdą zmiany w zasadach prowadzenia walk, nie podziela wiceprzewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Paul Selva. Mówi on, że nie zna żadnych reguł wojennych, które nie pozwoliłyby amerykańskim wojskowym razić celi z powietrza i skutecznie prowadzić wojnę na ziemi.

Jednak nie można powiedzieć, że żołnierze popierają Trumpa bardziej niż oficerowie. Pośród jednych, jak i drugich jest wystarczająco dużo zwolenników i przeciwników Trumpa.

Radość kompleksu wojskowo-przemysłowego

Najbardziej zaś podekscytowani są nawet nie sami wojskowi, lecz dostawcy Pentagonu. Jest to zrozumiałe: Trump proponuje zwiększyć budżet obronny o 55-80 miliardów dolarów rocznie, w pierwszej kolejności dzięki likwidacji biurokracji powielania w Pentagonie po dokładnym audycie. Mówił on o zamiarze zwiększenia liczebności wojsk lądowych do 540 tysięcy z obecnych 475 tysięcy, zwiększenia liczby okrętów i łodzi podwodnych do 350 z obecnych 272 jednostek. Producenci sprzętu wojskowego i broni będą mieli robotę.

Po zwycięstwie Trumpa indeks S&P Aerospace&Defense po raz pierwszy wzleciał do poziomu z 1989 roku, wyprzedzając tempo wzrostu S&P 500. Liderami wzrostu stali się tacy wybitni gracze kompleksu wojskowo-przemysłowego, jak Raytheon, L-3 Communications, Lockheed Martin, Northrop Grumman i General Dynamics.

Zobacz również:

Atlantico: USA nie będą bronić Europy i Bliskiego Wschodu przed PI
Time: Doświadczony Putin poczeka, aż Trump zrobi pierwszy krok
Trump jest za pojednaniem z Putinem: „Rosja to potęga”
Tagi:
wojsko, Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz