21:16 16 Czerwiec 2021
Światowa prasa
Krótki link
Autor
9551
Subskrybuj nas na

Ci, którzy mówią o stojącym przed USA zagrożeniu, są bliscy prawdy. Realne zagrożenie stwarza jednakże nie Rosja, lecz rusofobia, którą szerzą pod płaszczykiem patriotyzmu niezdrowi ludzie - pisze w swojej rubryce w gazecie The Nation Patrick Lawrence.

Przechodnie przed wejściem do siedziby The New York Times
© AFP 2021 / EMMANUEL DUNAND/FILES
Amerykańskie społeczeństwo ogarnął „spazm rusofobii", jakiego nie widzieliśmy od czasów kryzysu kubańskiego — czytamy w artykule. Znani rusofobi, jak na przykład senator John McCain, z przyzwyczajenia szufladkują jako kłamców wszystkich tych, którzy ośmielą się zwątpić w zasadność antyrosyjskich nastrojów, a gazety typu The New York Times na krok nie odstępują od pozycji amerykańskich władz, zupełnie tak, jak w okresie Zimnej Wojny.

Widmo nowej zimnej wojny nie ogranicza się tylko do niebezpieczeństwa eskalacji konfliktu pomiędzy potęgami nuklearnymi. Szerzenie histerii drogą powielania niczym nie uzasadnionych oskarżeń pod adresem Rosji i banalnej dezinformacji prowadzi do wypaczonego, nieadekwatnego postrzegania świata, a to z kolei nie wróży niczego dobrego — podkreśla amerykański dziennikarz.

Ponadto, królująca w amerykańskiej polityce rusofobia grozi narastaniem izolacji USA na świecie — pisze autor. Dalsze hołdowanie dewizie „Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam", przyjętej przez Busha juniora, doprowadzi do tego, że to Stany Zjednoczone, a nie Rosja, ostaną się bez poparcia na arenie światowej.

Za przykład może posłużyć Syria, gdzie Stany Zjednoczone — wspierające „umiarkowaną opozycję, która, jak się okazało po wyzwoleniu Aleppo, zamieszana jest w masowych zabójstwach — znalazły się koniec końców za burtą procesu uregulowania konfliktu. To cena, jaką Waszyngton płaci za rezygnację ze współpracy z Moskwą, którą potraktował jako regionalne mocarstwo, nie posiadające wspólnych z USA interesów — pisze The Nation.

Amerykańskim rusofobom i ich zwolennikom dobrze by też zrobiło, gdyby przestali ukazywać Władimira Putina jak „ucieleśnione zło". Można Putina lubić albo nie, ale żaden człowiek zdolny do racjonalnego myślenia nie może nie uznać wielkości rosyjskiego, który doskonale rozumie bieg historii — czytamy w artykule. Rosja boryka się z problemami, ale ich rozwiązanie należy pozostawić samym Rosjanom. Waszyngton powinien się natomiast skupić na współpracy z Rosją w kwestiach rzeczywiście ważnych dla USA.

Dzisiejszy nawrót rusofobii jest niczym więcej jak odziedziczonym po zimnej wojnie „polowaniem na wiedźmy". Właśnie dlatego Amerykanie muszą przezwyciężyć zaszłości i pozostawić bezowocną walkę z widmem „rosyjskiej agresji" — reasumuje The Nation.

Zobacz również:

Rozejm w Syrii pozwolił oddzielić ziarno od plew
Asia Times: Zachodowi tym razem nie uda się skłócić Moskwy i Pekinu
USA wprowadziły nowe sankcje wobec Rosji
Tagi:
rusofobia, Syria, Rosja, Stany Zjednoczone, Nowy Jork
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz