06:40 07 Sierpień 2020
Światowa prasa
Krótki link
Autor
16220
Subskrybuj nas na

Francja wyciągnie lekcje z sytuacji w USA związanej z cyberatakami. Minister obrony kraju Jean-Yves Le Drian poinformował, że jego resort do 2019 roku podwoi liczbę cyberżołnierzy.

Według niego jeśli Rosja rzeczywiście ingerowała w przebieg wyborów prezydenckich w USA, to podobne działania są równoznaczne z atakiem na zachodnią demokrację w ogóle, przy czym Francja pod względem cyberbezpieczeństwa jest „nie mniej narażona na ataki" niż USA — pisze The Daily Telegraph.

Le Drian uważa, że z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich, które mają odbyć się w kwietniu-maju tego roku, Francję czeka gwałtowny wzrost liczby ataków hakerskich na sieci telekomunikacyjne i transportowe, systemy energetyczne oraz media. W związku z tym francuskie siły zbrojne do 2019 roku zamierzają podwoić liczbę specjalnie przygotowanych „cyberżołnierzy" do 2600 osób. Poza tym udzielać im pomocy będzie jeszcze 600 ekspertów. 

„Nie powinniśmy być naiwnymi. Cyberzagrożenia, w tym dla naszych systemów wojskowych, stały się poważnym problemem" — oznajmił Le Drian. Według niego liczba ataków hakerskich na systemy komputerowe francuskiego resortu obrony co roku podwaja się. 

Periodyk podkreśla, że Rosja jest zainteresowana wyborami we Francji, ponieważ co najmniej dwóch kandydatów opowiada się za rewizją stosunków między państwami. Faworyt wyścigu wyborczego Francois Fillon chce zbudować z Moskwą nowe stosunki a także działać wspólnie w konflikcie w Syrii. Zbliżenia z Rosją chce także kandydatka partii Front Narodowy Marine Le Pen. 

Tagi:
cyberatak, bezpieczeństwo, Jean-Yves Le Drian, Francois Fillon, Marine Le Pen, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz