14:32 18 Kwiecień 2019
Budowa Gazociągu Północnego

Gazociąg Północny nie jest dzieckiem Putina

© Sputnik . Igor Zarembo
Światowa prasa
Krótki link
Süddeutsche Zeitung
14593

Współpraca gazowa między Rosją a Niemcami sięga swoimi korzeniami do czasów radzieckich, dlatego Putina nie można uważać za ojca Gazociągu Północnego – pisze „Süddeutsche Zeitung”.

Moskwa
© Sputnik . Mikhail Fomichov
Za dwa lata prace nad Gazociągiem Północnym-2 zostaną zakończone i z Syberii od Europy Zachodniej popłynie 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie – podkreśla „Süddeutsche Zeitung”. Ta historia rozpoczęła się około 60 lat temu, gdy Niemcy dzielił mur berliński, a Związek Radziecki jeszcze istniał.

W 1962 roku niemieckie przedsiębiorstwa Mannesmann, Hoesch i Phoenix-Rheinrohr zawarły ze Związkiem Radzieckim umowę na dostawy rur. Kontrakt nie został dotrzymany z winy Niemców. Polecenie niemieckiemu rządowi wydali Amerykanie, odpowiadając w ten sposób na rolę, jaką odegrał ZSRR w kryzysie kubańskim w 1962 roku.

Stosunki między Niemcami a ZSRR udało się odbudować dzięki „nieformalnej współpracy” niemieckiego przemysłu i Socjaldemokratycznej Partii. W 1966 roku wznowiono prace nad gazociągiem. Po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku centralna część radzieckiego rurociągu znalazła się na terytorium Białorusi i Ukrainy. Te państwa chciały zwiększyć wpływy do budżetu kosztem wprowadzenie ceł na tranzyt gazu.

Wraz z przyjściem do władzy Władimira Putina zaczęto planować budowę gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego, choć ten projekt opracowano już w latach 80. ubiegłego wieku. W 2003 roku ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schröder zatwierdził rosyjski projekt. Kilka tygodni później został przewodniczącym rady powierniczej operatora rurociągu. Od tej pory Schröder jest nierozerwalnie związany z Gazociągiem Północnym i Gazpromem. – Niemcy nie są tylko głównym importerem rosyjskiego gazu, ale i kluczowym krajem w dalszym tranzycie gazu do Europy Zachodniej – pisze niemiecka gazeta. Z związku z tym nie dziwi, że Gazociąg Północny od samego początku tratowano jako „projekt dla całej Europy”.

Niepokój krajów bałtyckich i Polski odnośnie budowy rurociągu jest zrozumiały, bo może pozbawić znaczenia już istniejące trasy, co doprowadzi do utraty źródła dochodu. W związku z tym nie można wykluczyć, że Putin będzie próbował „wywrzeć presję” na byłe republiki radzieckie i Polskę.

— Pomimo tego, że Putin nie jest „ojcem Gazociągu Północnego”, ten projekt ma dla Kremla strategiczne znaczenie. Rosja nie może pozwolić sobie na długotrwałe przerwy w dostawach gazu, bo potrzebuje pieniędzy Europy, a Europa rosyjskiego gazu – podkreśla „Süddeutsche Zeitung”.

Zobacz również:

Ile wynosi dług Białorusi za rosyjski gaz?
Moskwa jest gotowa do odparcia każdego ataku
Pierwsze ofiary polityki Trumpa
Tagi:
Gazociąg Północny, Sputnik, Władimir Putin, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz