08:10 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Flaga rosyjska i amerykańska

    NP: Ameryka nigdy nie miała przyjaciela bardziej oddanego niż Rosja

    © Sputnik. Sergey Pyatakov
    Światowa prasa
    Krótki link
    The National Post
    351049384

    Prezydent Donald Trump próbuje zbliżyć się do Rosji i ma rację - uważa kanadyjski dziennikarz Lawrence Solomon. W swojej rubryce w National Post pisze, że za wyjątkiem epoki komunistycznej Stany Zjednoczone nigdy nie miały bardziej oddanego przyjaciela niż Rosja - zwłaszcza w najtrudniejszych okresach (historii - red.).

    Prezydent Donald Trump chce uczynić z Rosji przyjaciela Stanów Zjednoczonych i ma (pełne — red.) prawo spróbować — pisze w swojej rubryce w National Post dziennikarz Lawrence Solomon. Jego zdaniem Rosja jest dla Ameryki „szczerym przyjacielem", a nie żadnym wrogiem.

    Za wyjątkiem kilku dziesięcioleci, kiedy w Rosji panował komunizm, żadne inne państwo w ciągu długiej historii Ameryki „nie było bardziej oddanym przyjacielem, zwłaszcza w trudnych okresach". Jeszcze przed zdobyciem niepodległości przez Stany Zjednoczone Rosja za panowania Katarzyny II Wielkiej działała wbrew Wielkiej Brytanii, handlując bezpośrednio z koloniami amerykańskimi. W czasie wojny o niepodległość Rosja, która wcześniej była sojusznikiem Wielkiej Brytanii, nie spełniła jej próśb o wsparcie wojskowe. Zamiast tego wolała wspierać kolonie przy pomocy handlu, zapewniać otwarte szlaki morskie i wykorzystywać środki dyplomatyczne, by kolonie mogły cieszyć się pokojem.

    W latach wojny secesyjnej w USA, kiedy wydawało się, że już niebawem dojdzie do interwencji Wielkiej Brytanii i Francji po stronie Konfederatów, rosyjski car Aleksander II wysłał Flotę Oceanu Spokojnego i Flotę Bałtycką do Nowego Jorku i San Francisco. W razie gdyby obecność rosyjskich okrętów nie zniechęciła Europejczyków do pójścia na wojnę, admirałom nakazano rozpocząć służbę u prezydenta Lincolna.

    Aleksander II, podobnie jak Katarzyna, z sympatią odnosił się do Stanów Zjednoczonych — pisze Solomon. Te dwa kraje miały również wspólne interesy. Dotyczyły one między innymi praw obywatelskich ludności. Manifest o zniesieniu poddaństwa, podpisany przez Aleksandra w 1861 roku, poprzedzał Proklamację Emancypacji znoszącą niewolnictwo, którą Lincoln podpisał rok później.

    Oprócz tego Rosja i Ameryka walczyły po jednej stronie w czasie I i II wojny światowej. I dopiero zderzenie ideologii komunistycznej z kapitalistyczną sprawiło, że państwa stały się wrogami. Jednak zaraz po upadku komunizmu w 1991 roku Rosjanie od razu odwrócili się w kierunku USA, prywatyzując większą część gospodarki i wprowadzając demokratyczne wybory.

    USA winą za pogorszenie stosunków obarczają Rosjan i ich «złe zamiary», ale Rosjanie również mają powód, by im (Amerykanom — red.) nie ufać: postkomunistyczna prywatyzacja okazała się fatalna w skutkach: powstał system „kumoterskiego kapitalizmu nienawistnych oligarchów — multimilionerów, którzy momentalnie przejęli prawie całą rosyjską gospodarkę w czasie przechodzenia od komunizmu do kapitalizmu".

    Rosja jest niezadowolona z powodu obalenia legalnie wybranego prezydenta na Ukrainie w 2014 roku, które zorganizowały Stany Zjednoczone, oraz z powodu rozmieszczania systemu obrony przeciwrakietowej. Rosjanie pamiętają, że prawie 100 lat temu amerykańscy żołnierze przez dwa lata okupowali północne tereny Rosji, żeby obalić reżim komunistyczny. Moskwa sprzeciwia się także ewentualnym próbom obalenia rządu Władimira Putina, podejmowanym przez Hillary Clinton, która pełniła funkcję sekretarza stanu USA za Obamy.

    Jednak pomimo tego wszystkiego Moskwa współpracuje z USA — pisze Solomon. Rosja udostępniła na przykład amerykańskim wojskowym swoje bazy w Afganistanie, a także dzieli się danymi wywiadu. A w 2011 roku rosyjskie służby specjalne uprzedzały swoich amerykańskich partnerów o zagrożeniu, które stwarzają bracia Carnajewowie, którzy dwa lata po przestrogach Moskwy dokonali zamachu terrorystycznego w Bostonie.

    Trump to nie pierwszy prezydent, który jest pewien, że „dogada się" z Putinem. Jednak czy odniesie on na tym polu większe sukcesy niż jego poprzednicy? Zdaniem Solomona obaj prezydenci mają wiele wspólnego: obaj chcą zwalczyć terroryzm, obaj są nastawieni raczej „nacjonalistycznie" niż „internacjonalistycznie", obaj opowiadają się za dwustronnymi stosunkami handlowymi. W dodatku zarówno Putin, jak i Trump nie przejmują się poprawnością polityczną i mówią otwarcie. To, zdaniem Solomona, również może pomóc im w znalezieniu wspólnego języka. Pozytywnym skutkiem ocieplenia stosunków między krajami będzie szybkie zniszczenie Państwa Islamskiego, po którym będzie możliwa całkowita odbudowa szczerej przyjaźni dwóch mocarstw — podsumowuje kanadyjski dziennikarz.

    Zobacz również:

    Ewakuacja po uszkodzeniu największej zapory w USA (wideo)
    Trwa ofensywa armii Syrii przy wsparciu lotnictwa rosyjskiego na Palmirę
    Ukraina wniosła do WTO pozew przeciwko Rosji
    Tagi:
    Władimir Putin, Donald Trump, Rosja, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz