04:24 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    Były generalny Michael Thomas Flynn, prezydent elekt Stanów Zjednoczonych, Donald Trump i szefa sztabu Trumpa Rhines Pribas na konferencji prasowej w Palm Beach na Florydzie

    WP: Antyrosyjska histeria jest sprzeczna z interesami USA

    © AP Photo/ Andrew Harnik
    Światowa prasa
    Krótki link
    The Washington Post
    3575330

    Rozmiary antyrosyjskiej histerii przypominają czasy zimnej wojny: ludzie, którzy opowiadają się za zbliżeniem dwóch państw, coraz częściej stają się „kozłami ofiarnymi", a każdy apel o pokonanie rozbieżności traktowany jest jako przejaw słabości - uważa publicystka The Washington Post Katrina vanden Heuvel.

    Zwraca ona uwagę na sytuację, która powstała wokół byłego doradcy prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna. Heuvel podkreśla, że emerytowany wojskowy nie zrobił nic karygodnego, sprawując stanowisko w nowej administracji. Co więcej — to, że Flynn rozmawiał z ambasadorem Rosji w USA Siergiejem Kisliakiem, wydaje jej się zupełnie logiczne, ponieważ Donald Trump niejednokrotnie mówił, że ma zamiar „dogadać się" z rosyjskim kierownictwem. „On robił to, co ma obowiązek robić każdy doradca dla swojego prezydenta" — uważa publicystka.

    Jednak amerykańska społeczność traktuje wszelkie próby zbliżenia jak coś „złego", wręcz „zbrodniczego". Heuvel uważa, że wrogość wobec potencjalnego „ocieplenia stosunków" wypływa od służb specjalnych. Przecież tylko przedstawiciele wywiadu mogli przekazać dziennikarzom rozszyfrowaną treść rozmowy Flynna z Kisliakiem.

    Antyrosyjska histeria jest również „na rękę" wielu amerykańskim politykom. Z jednej strony, Demokratom wygodnie jest oskarżać Moskwę o porażkę swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Z drugiej strony, „wyolbrzymione rosyjskie zagrożenie usprawiedliwia wysokość budżetu wojskowego i pomaga zachować jedność w szeregach coraz bardziej «niesfornych» sojuszników".

    Oprócz tego w niektórych przypadkach ta histeria osiąga rozmiary, których nie widziano od początku lat 50. XX wieku. „To smutne, że zdrowy rozsądek tonie w szaleństwie" — pisze Katrina vanden Heuvel.

    W rzeczywistości przyjazne stosunki z Rosją są zgodne z naszymi narodowymi interesami. Kontrola nad rozpowszechnianiem materiałów radioaktywnych i broni konwencjonalnej, walka z terroryzmem i inne kwestie, od których zależy nasze bezpieczeństwo, są związane z Rosją. Strefa stabilności i pokoju w Europie również nie będzie mogła powstać bez udziału Rosji — głosi artykuł.

    W podsumowaniu felietonu Heuvel wyraziła nadzieję, że obecnej administracji (USA — red.) uda się sformułować nową strategię stosunków dwustronnych, która umożliwi skuteczną współpracę Moskwy i Waszyngtonu.

    Zobacz również:

    Melodie spod ziemi
    We Francji sprzedano najdroższą na świecie butelkę rumu
    Terroryści PI wycofują się z syryjskiego Al-Bab
    Maslenica ze Sputnikiem: dzień czwarty (wideo)
    McCain złożył w Syrii tajną wizytę, by omówić walkę z PI
    Tagi:
    Washington Post, Siergiej Kisliak, Michael Flynn, Donald Trump, Władimir Putin, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz