Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Łączny budżet NATO wynosi ponad bilion dolarów. 70% tej kwoty wpłacają Stany Zjednoczone

    Freitag: NATO nie dba o demokrację, pielęgnując agresywną ekspansję

    © AFP 2018 / Nikolay Doychinov
    Światowa prasa
    Krótki link
    Freitag
    8450

    NATO jest pozycjonowane jako sojusz, broniący „demokratycznych wartości”, ale w rzeczywistości jest zainteresowane jedynie geopolityczną supremacją, pisze „Der Freitag”. Świadczy o tym współpraca bloku z takimi „niedemokratycznymi państwami”, jak Turcja i Izrael, oraz wspieranie bliskowschodnich dyktatur i „mafijnych republik” na Bałkanach.

    Obecnie NATO jest pozycjonowane jako „bierny pokojowy sojusz”, który opowiada się za przestrzeganiem „wolności, demokracji i praw człowieka”, pisze Jakob Reimann w artykule dla „Der Freitag”. Najwyraźniej sojusz uważa, że jego „ekspansywna polityka ostatnich 25 lat przyczynia się do upowszechnienia tych szlachetnych wartości”, ironizuje autor.

    Łączny budżet NATO wynosi ponad bilion dolarów. 70% tej kwoty wpłacają Stany Zjednoczone, co świadczy o ich ideologicznej, strategicznej i militarnej przewadze. NATO nie rozszerzyło się jeszcze do granic możliwości, a kandydatami do członkostwa są m.in. kraje bałkańskie.

    Jednak szczególnie problematyczne wnioski o członkostwo w sojuszu złożyły Gruzja i Ukraina. Przyjęcie tych krajów do bloku zostałoby uznane za „prowokację i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Rosji”. Gruzji zaproponowano członkostwo na szczycie w Bukareszcie w 2008 r., a w 2011 r. rosyjski minister spraw zagranicznych otwarcie mówił o „kolejnej wojnie” z Tbilisi, jeśli zasili ona grono państw natowskich. Dla Moskwy byłaby to nie tylko prowokacja geopolityczna, ale i zachowanie sprzeczne z prawem międzynarodowym, bo artykuł 10 Traktatu Północnoatlantyckiego dopuszcza jedynie przynależność państw europejskich. Także w 2008 r. członkostwo w sojuszu zaproponowano Ukrainie.

    W ciągu półtora roku, jako odpowiedź na rzekomą „rosyjską agresję”, NATO rozmieściło w Europie Wschodniej swoje wojska oraz uzbrojenie na niespotykaną od końca zimnej wojny skalę. W taki sposób ekspansja sojuszu nie jest stabilizującym i pokojowym procesem, a prowadzi do niebezpiecznej militaryzacji Europy i ewentualnej wojny z Rosją.

    Jak pisze Reimann, rozszerzenie NATO o Bałkany i Turcję nie jest podyktowane dążeniem do „obrony wspólnych wartości demokratycznych”, a chęcią dominacji geopolitycznej. – Ani jeden kraj członkowski NATO nie narusza z taką konsekwencją wątpliwych wartości NATO, jak Turcja – podkreśla autor.

    — Współpraca z „mafijnymi republikami” na Bałkanach, głęboko skorumpowanymi oligarchami w Ukrainie i Gruzji, wspieranie faszystów w Kijowie i dyktatury w Turcji oraz partnerstwo NATO z Izraelem, dyktaturą wojskową w Egipcie, dyktaturą faszystowską w Arabii Saudyjskiej świadczy o tym, że NATO nie jest zainteresowane obroną demokratycznych wartości, a agresywną ekspansją – podsumowuje Jakob Reimann.

    Zobacz również:

    Trump oskarżył Obamę i jego ekipę o organizację protestów i przecieki do mediów
    Węgry nie widzą w Rosji zagrożenia
    Ukraińskie siły zbrojne ostrzelały wsie na południu DRL
    Tagi:
    NATO, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz