10:35 18 Styczeń 2019
Uchodzącemu prezydentowi USA Barackowi Obamie i prezydentowi elektowi Donaldowi Trumpowi nie udało się znaleźć wspólnego języka podczas pierwszego spotkania

Spiegel: Obama nie przestaje sączyć jadu

© AP Photo / Pablo Martinez Monsivais
Światowa prasa
Krótki link
Der Spiegel
71143

Osoby z administracji Baracka Obamy zawczasu zatroszczyli się o „kompromat" na Donalda Trumpa, a „wycieki" informacyjne jeszcze długo będą wstrząsać amerykańską przestrzenią medialną - uważa Veit Medick, korespondent niemieckiej gazety Der Spiegel.

Autor publikacji przekonuje, że amerykańskie służby specjalne prowadziły ciągłą inwigilację kandydata na urząd prezydenta z ramienia Republikanów, a także osób z jego otoczenia, niezwłocznie przekazując wszelką kompromitującą informację do Białego Domu.

Jednorazowa publikacja wszystkich „akt" przeciwko Trumpowi była, rzecz jasna, nie najlepszym rozwiązaniem, dlatego „doradcy Obamy postanowili stopniowo rozszerzać krąg osób obeznanych z materiałami" — uważa niemiecki korespondent.

Jego zdaniem, fala „sensacyjnych demaskacji" jest związana z poprzednią amerykańską administracją. „Prawie każdego dnia na pierwszych stronach gazet pojawiają się skandaliczne publikacje na temat Trumpa. Wiele wskazuje na to, że za ostatnimi wyciekami stoi były prezydent. Obama nie przestaje sączyć jadu" — pisze Medick.

Gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung także opublikowała materiał poświęcony „kontrolowanym" wyciekom do amerykańskich mediów. Jak podaje niemiecka gazeta, przed dawnym zespołem Obamy stoi zadanie „przyciągnięcia maksymalnej uwagi do informacji i dokumentów zebranych przez amerykańskie służby specjalne".

Zobacz również:

Po nitce do kłębka: Do czego mają doprowadzić dymisje w administracji Trumpa?
Wybacz, Barack! Żegnaj, Iraku! Kalifat ucieka w góry
American Conservative: epidemia rusofobi w USA
Tagi:
wyciek, Donald Trump, Barack Obama, Stany Zjednoczone
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz