10:48 27 Czerwiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Plakat z wizerunkiem prezydenta Turcji Tayyipa Erdogana

    Czy zwycięstwo Erdogana można porównać do zwycięstwa Hitlera?

    © REUTERS/ Alkis Konstantinidis
    Światowa prasa
    Krótki link
    Die Welt
    1281111

    Die Welt prowokuje, Facebook reaguje.

    Gazeta Die Welt opublikowała w poniedziałek — następnego dnia po podaniu do wiadomości publicznej wyników referendum w sprawie wprowadzenia zmian do konstytucji Turcji — prowokacyjny artykuł zatytułowany: "Niemcy sudeccy egzystowali w warunkach demokracji — i wybrali Hitlera". Reakcja czytelników na stronie internetowej gazety i na Facebooku nie kazała długo na siebie czekać.

    Chociaż na swej stronie w Facebooku gazeta twierdzi, że ta publikacja nie zawiera żadnego porównania zwycięstwa Erdogana w tym referendum do "wyborów Hitlera", w artykule w zasadzie jest napisane właśnie to, czyli:

    Prawie dwie trzecie wyborców tureckich w Niemczech głosowały za planem Erdogana, chociaż grozi on dalszym ograniczaniem demokracji w ich kraju. W pewnej mierze przypomina to wybory 1935 roku.

    Dalej w artykule opublikowanym przez Die Welt, czytamy: „Demokracja niekiedy owocuje w dziwne wyniki. Wówczas dwie trzecie wyborców głosuje faktycznie na zagranicznego dyktatora, który w swym własnym kraju „usunął z pola opozycję" i „przestawił na swoją falę wszystkie media". Czytelnik, rzecz jasna, będzie zakładać, że gazeta pisze o Erdoganie. Jednakże gazeta przyznaje się natychmiast: „Ma się na myśli nie wyniki referendum w sprawie nowej konstytucji Turcji, w którego trakcie, według danych oficjalnych, 63 procent wyborców tureckich w Niemczech głosowało „za". Chodzi w większej mierze o wybory do parlamentu w Republice Czechosłowackiej 19 maja 1935 roku. Wskazuje się na to, że wówczas 68 procent Niemców sudeckich głosowało za partią Niemców Sudeckich Konrada Henleina, chociaż w zasadzie była to swego rodzaju filia zagraniczna hitlerowskiej NSDAP".

    Chociaż Niemcy sudeccy stanowili mniejszość narodową w podzielonym etnicznie kraju, Republika Czechosłowacka, według Die Welt, niewątpliwie, była demokratycznym praworządnym państwem, gdzie była swoja opozycja, różne media i niezależne sądy. „Z innej strony granicy, w Niemczech w 1935 roku, już niczego z tego nie było", — pisze gazeta. „Niemcy sudeccy, którym przysługiwało prawo do głosu, wiedzieli o tym wszystkim, a jednak mimo wszystko dwie trzecie z nich głosowały w 1935 roku na Partię Niemców Sudeckich".

    Wielu czytelników uznało, że gazeta mocno przesadziła. Niektórzy użytkownicy Facebooka uważają jednak takie porównanie za w pełni adekwatne.

    „Tak właśnie wychodzi, że aktualny rozwój sytuacji w Turcji wywołuje sprawiedliwe obawy i przypomina destrukcyjne wydarzenia z naszej potwornej przeszłości, które nigdy i nigdzie miały się nie powtórzyć" — w ten sposób skomentował to Ralf Weber.

    Czytelniczka Liana Mallinger, ze swej strony, napisała: "Niestety, historia jest często lekceważona, jednak, jeśli zastanowić się nad tym głębiej, to można było by znaleźć pewne wspólne cechy. Rozwój sytuacji w ostatnim czasie i to nie tylko w Turcji, wywołuje z mojej strony obawy".

    Zobacz również:

    Turecka opozycja złożyła wniosek o unieważnienie wyniku referendum
    Turecka opozycja zaskarży wyniki referendum
    Referendum w Turcji a relacje z Rosją
    Pierwsze kadry po ogłoszeniu wyników referendum w Turcji
    Tagi:
    referendum, Adolf Hitler, Recep Tayyip Erdogan, Turcja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz