12:50 30 Kwiecień 2017
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze

    NYT: Trump „rozpuścił" swoich generałów

    © AFP 2017/ Nikolay Doychinov
    Światowa prasa
    Krótki link
    The New York Times
    21017334

    Amerykańska gazeta The New York Times pisze, że amerykańscy generałowie nie są w stanie ocenić następstw swoich decyzji.

    Kiedy dowódca amerykańskich sił na Pacyfiku admirał Harry Harris rozkazał lotniskowcu „Carl Vinson" „obrać kurs na Północ", nie zwrócił uwagi na wrażenie, jakie wywarło wydanie tego rozkazu — pisze The New York Times. A wrażenie, jak pisze gazeta, było następujące: admirał wysyła grupę bojową marynarki wojennej USA w celu postawienia oporu coraz waleczniejszej Korei Północnej.

    Cztery dni potem generał John Nicholson rozkazał zrzucić najsilniejszy w konwencjonalnym arsenale USA pocisk na bojowników PI ukrywających się w tunelach wschodniego Afganistanu, czym nie tylko trafił na okładki światowych gazet, ale też „nieumyślnie wysłał sygnał syryjskiemu i północnokoreańskiemu dyktatorom, że to oni mogą stać się kolejnym celem „matki wszystkich bomb" — podkreśliła gazeta. Te epizody ilustrują, jak nawet najbardziej zaprawieni w bojach dowódcy z czterogwiazdkowymi epoletami mogą utracić z pola widzenia szersze polityczne lub strategiczne następstwa swoich decyzji operacyjnych.

    Tymczasem, wielu obecnych i byłych wysokich rangą urzędników uprzedzają: decyzje prezydenta Trumpa uwalniające wojskowych od nakładającej ograniczenia polityki Obamy w walce z terrorystami mogą doprowadzić do jeszcze większych problemów.

    „Zapadło wiele takich decyzji, które najwyżsi oficerowi podejmowali w pełni samodzielnie, nie pytając „mamy o pozwolenie"" — powiedział gazecie były wysoki rangą urzędnik Pentagonu Robert Scher. „Ale oni muszą zrozumieć i przyjmować do wiadomości, że ich działania mogą mieć strategiczny wpływ na sfery życia, które znajdują się poza granicami ich uprawnień" — dodał Scher.

    Amerykańscy urzędnicy oznajmili w czwartek, że generał Nicholson nie spytał o pozwolenie ani Donalda Trumpa, ani sekretarza obrony Jamesa Mattisa, ani też Przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generała Josepha Dunforda zanim zrzucił gigantyczną bombę na Afganistan.

    Najwyraźniej Biały Dom nie za bardzo znał szczegóły, kiedy rzecznik Sean Spicer czy też doradca ds. bezpieczeństwa narodowego podpułkownik Herbert McMaster czynili oświadczenia w związku z incydentem. Urzędnicy Białego Domu przekazali tylko, że opierali się na informacjach udostępnianych przez Pentagon.

    Amerykańscy urzędnicy przyznają, że generał Nicholson miał wszystkie potrzebne uprawnienia do przeprowadzenia nalotu na afgańskie bunkry i tunele, tak jak miał je za rządów administracji Obamy.

    Jednocześnie obecni i byli przedstawiciele Pentagonu podkreślają, że gdyby rzecz działa się za rządów Baracka Obamy, generał Nicholson omówiłby raczej sytuację ze swoimi szefami przed użyciem najsilniejszej w amerykańskim arsenale bomby konwencjonalnej. Za prezydentury Obamy, Biały Dom dał Pentagonowi jasno do zrozumienia, że wolałby, gdyby się z nim konsultowano przy podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących ataków wojskowych.

    Trump natomiast dał do zrozumienia, że nie chce, by konsultowano z nim każdy ruch wojskowy, a wręcz przeciwnie, że chce, aby dowódcy mieli więcej władzy, tak by walka przeciwko wrogom posuwała się szybciej do przodu.    

    Zobacz również:

    Trump może zaimponować Putinowi i Asadowi. Czy to pomoże Syrii?
    Chiny ściągają wojska ku granicy z KRLD
    Syria nie spodziewa się nowego uderzenia USA
    Tagi:
    marynarka wojenna, Donald Trump, Barack Obama, Stany Zjednoczone, Afganistan, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz