16:19 08 Grudzień 2019
Rodeo

Gazowe lasso: polski rząd świętuje „historyczny" dzień

© REUTERS / Maxim Shemetov
Światowa prasa
Krótki link
Autor
21783
Subskrybuj nas na

Sytuacja z pierwszą dostawą amerykańskiego gazu dla naszych polskich sąsiadów wygląda raczej tragikomicznie niż rozsądnie. Zresztą premier Polski Beata Szydło uważa to wydarzenie za „historyczny dzień".

Norweska platforma wiertnicza Statoil na Morzy Północnym
© AP Photo / Marit Hommedal/Scanpix Norway
W przełożeniu na codzienne realia wygląda on mniej więcej tak: obok mojego domu stoi stragan z warzywami, gdzie rosyjskie ziemniaki kosztują 45 rubli za kilogram. Ale sprzedawcą jest uchodźca, którego narodowość mi się nie podoba. Dlatego jeżdzę do supermarketu i kupuję importowane i modyfikowane genetycznie ziemniaki po 70 rubli. Oczywiście doskonale rozumiem, że obciąża to budżet domowy i zagraża zdrowiu rodziny, jednak niechęć narodowościowa jest silniejsza od wszystkich argumentów.

Wróćmy jednak do „historycznego" dnia, przed którym wydarzyło się bardzo dużo ciekawych rzeczy. Na przykład to, że gdy w ubiegłym roku Polska uruchomiła terminal LNG, dostawy gazu z Rosji zwiększyły się prawie o jedną czwartą. Ponadto polski rząd podpisał z „Gazpromem" kontrakt do 2021 roku i nie ma zamiaru go zrywać.

Co więcej, Polska zamierza kupować po jednym amerykańskim gazowcu co miesiąc. Jeden tankowiec LNG może jednorazowo dostarczyć średnio 100-150 mln metrów sześciennych gazu. Polska pompuje obecnie tyle rosyjskiego gazu w ciągu 5-7 dni.

Sytuację tę doskonale opisuje rosyjskie przysłowie: „Pokorne cielę dwie matki ssie".

Jednak nie zapominajmy o konsumentach gazu — zwykłych polskich obywatelach. Według danych Fundacji Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego (FNEB) dostawy amerykańskiego LNG do Polski będą bezdeficytowe przy cenie 266 dolarów, podczas gdy rosyjski gaz kosztuje Polaków 195-213 dolarów. Nie ulega wątpliwości, że za politykę polskich władz będą musieli zapłacić obywatele.

I jeszcze trochę arytmetyki. W ostatnich latach Polska co roku zużywała ponad 15 mld metrów sześciennych gazu. Dwie trzecie zapotrzebowania pokrywał rosyjski gaz. Przy czym w ubiegłym roku jego ilość tylko wzrosła. Jak poinformowała spółka PGNiG w swoim raporcie rocznym, dostawy rosyjskiego gazu dla polskiego koncernu wzrosły o 24% — do 10,5 mld metrów sześciennych gazu.

Nie jest tajemnicą, że wzrost importu rosyjskiego paliwa jest związany z jego niską ceną w porównaniu z LNG i gazem, sprzedawanym na regionalnych europejskich giełdach gazowych. I chociaż w Polsce obowiązuje ograniczenie, że maksymalny udział gazu importowanego z jednego kraju pochodzenia nie może przewyższać 59%, rosyjski gaz stanowił 75% importu PGNiG. Ponadto koncern bezpośrednio zarobił na niskiej cenie gazu w Rosji. Marża PGNiG na sprzedaży gazu wzrosła i w 2016 roku EBIT (zysk przed odliczeniem podatków i odsetek) zwiększył się o 50% — do 1,28 mld złotych (320 mln dolarów).

Tak właśnie wyglądają ceny. Ale jak to się mówi, zawsze można sobie pomarzyć. Dlatego wiceprezes spółki PGNiG Maciej Woźniak marzy o tym, że „amerykański gaz można będzie eksportować przez terytorium Polski na południe i wschód Europy, między innymi na Ukrainę".

Gazprom
© AP Photo / Siergiej Chuzawkow
Nie wiem dlaczego, ale sytuacja z dostawami do Polski drogiego amerykańskiego gazu przypomina historię z kreskówki „Braciszek i Karlsson". Skończywszy słoik konfitury, mężczyzna „w sile wieku" i śmigłem na plecach krzyknął: „Stał się cud! Przyjaciel uratował życie przyjaciela! Nasz drogi Karlsson ma teraz normalną temperaturę i może poszaleć…".

Tak więc kiedy Polska całkowicie zrezygnuje z taniego rosyjskiego paliwa, a amerykańskie gazowe lasso ostatecznie zaciśnie się na szyi polskich konsumentów, i kiedy do banków Stanów Zjednoczonych popłyną nieskończonym strumieniem słodkie, niczym konfitura zyski, wówczas wuj Sam zacznie psocić, jak już nie raz i nie dwa „dokazywał" w innych krajach.

Tagi:
energetyka, gazociąg, gaz, PGNiG, Gazprom, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz