Widgets Magazine
20:16 20 Lipiec 2019
Gorąca linia z Władimirem Putinem 2017

Światowe media o „gorącej linii” z Putinem: „Dobry car - źli bojarzy”

© Sputnik . Michael Klimentyev
Światowa prasa
Krótki link
18330

Wczorajsza gorąca linia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem odbiła się szerokim echem w zachodnich mediach. Prezentujemy najciekawsze komentarze światowych mediów.

„Panie gubernatorze, gdzie są pieniądze, które wam przelaliśmy?” — prezydent Rosji Władimir Putin surowo patrzy w kamerę. Można sobie wyobrazić, jak poci się gubernator Stawropola Władimir Władimirow”. Oto zdaniem szwedzkiej gazety Dagens Nyheter „klasyczny” przykład „gorącej linii” z rosyjskim liderem.

Nieskazitelny spektakl medialny

15 czerwca odbyła się 15., jak zaznacza Andrzej Łomanowski z Rzeczpospolitej, „jubileuszowa” „gorąca linia” z Władimirem Putinem. Liczba, według zapewnień moskiewskich astrologów, szczęśliwa i symbolizująca silną osobowość.

Jak zawsze podczas tego typu wydarzeń rosyjski przywódca „wszedł do studia jak popularny prezenter telewizyjnego talk show przy spektakularnej oprawie muzycznej”, pisze Los Angeles Times. Cała akcja to „nieskazitelny spektakl medialny” „wszechobecnego” prezydenta, według niemieckiego Bilda, lub, jak wyraził się francuski TV5 Monde, „minuta sławy Putina”. Albo „jedno z wydarzeń PR, w którym rosyjski przywódca czuje się najlepiej”, pisze gazeta Le Figaro.

Jednak zdaniem Bloomberga publiczne wystąpienia Putina są zwykle jednostronne i choć może się wydawać, że on reaguje na rozmówcę, to w rzeczywistości w czasie „reżyserowania” „gorącej linii” i konferencji prasowej on nie wchodzi w kontakt z zadającymi mu pytania ludźmi — on „ich wykorzystuje”.

„Najważniejsze dla reżyserów ulubionego formatu było wzbudzenie u ludzi poczucia spokoju, bezpieczeństwa i ochrony” — uważa Lausitzer Rundschau. „Udało im się przekazać dramaturgię przedstawienia”. Jak zaznacza niemiecka gazeta, „gorąca linia” „symuluje współdziałanie narodu i przywództwa, czego od dawna nie było”. Władimir Putin pojawił się w postaci „rosyjskiego cudotwórcy i mistrza we wszystkich branżach”.

Car wybawca

Gorąca linia z Władimirem Putinem, 17 kwietnia 2014
© Sputnik . Alexei Druzhinin
„W 15. odcinku corocznej «gorącej linii» Władimir Putin była zarówno Oprah Winfrey, królem Salomonem i pogromcą niekompetentnych biurokratów, jak również bardzo nowoczesnym carem, który zajmował się kwestiami niezadowolonych Rosjan, obiecując osobiście rozwiązywać ich problemy” — stwierdziła amerykańska gazeta The New York Times. „Podczas czterogodzinnego przedstawienia Putin był dla zadających pytania raz pastorem, raz wybawcą” — wtóruje Der Standard.

The Guardian podkreślił, że Władimir Putin otrzymał ponad 2 miliony pytań. „Jeśli to prawda, to oznacza to, że ponad 1% Rosjan zwróciło się do prezydenta ze swoimi pytaniami — znak, że wielu postrzega Putina jako jedynego człowieka zdolnego do rozwiązania ich problemów” — dodaje gazeta.

Tak więc „obserwowaliśmy kraj biednych, bezbronnych ludzi, którzy doskonale rozumieją, że może im pomóc tylko pierwsza osoba w państwie”, przekonuje Wacław Radziwinowicz z Gazety Wyborczej. „Gorąca linia” to w istocie „tragiczny wyścig o najwyższą nagrodę” — uwagę prezydenta i możliwość „wygrania dla siebie nowego domu, zdrowia, a może nawet życia”.

A urzędnicy, wręcz przeciwnie, mieli raczej nieprzyjemne wrażenia, zauważył The New York Times. Według Dagens Nyheter „coroczna «gorąca linia» prezydenta to koszmar każdego rosyjskiego gubernatora”. A sam Władimir Putin znów „odegrał rolę wielkodusznego cara, którego denerwują nieudolni biurokraci” — podsumowała brytyjska gazeta The Times. Program trzeba było nazwać „Dobry car — źli bojarzy”, zgadza się Le Figaro. A Gazeta Wyborcza przekonuje: „każdy car zawsze potrzebował, aby naród wierzył w to, że może polegać tylko na nim”.

Ukraina i Syria odchodzą na drugi plan

Gorąca linia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem
© Sputnik . Michael Klimentyev
Wiele mediów, w tym Frankfurter Allgemeine, zauważa, że tym razem polityka zagraniczna Rosji była „drugim tematem”, a wraz z nią także stosunki z Waszyngtonem. Jednak prezydent nie omieszkał powiedzieć, że w całej historii Rosja i Stany Zjednoczone były „wielkimi przyjaciółmi” i wyraził nadzieję, że tak będzie również w przyszłości. Ponadto szef Kremla powiedział, że sankcje to „tylko próba powstrzymania Rosji”.

„Nawet Ukraina i Syria nie znalazły się w pierwszej dziesiątce najbardziej interesujących Rosjan tematów i prezydent mówił o nich niewiele. Bliższe były bardzo poważne problemy, gnębiące obywateli będącego w kryzysie kraju” — uważa Gazeta Wyborcza.

Właśnie dlatego, a także z powodu niedawnych protestów, odpowiedzi prezydenta koncentrowały się głównie na polityce wewnętrznej, zasugerował francuski RFI. „Władimir Putin za wszelkich sił starał się wyjaśnić, że kraj wyszedł z kryzysu, ale telewidzowie nalegali, że mają skromne pensje i problemy z dostępem do leków”.

Niespodzianka dla Putina

„Ostrym kontrastem na tle przyzwoitego teleformatu «gorącej linii» były niektóre z pytań i komentarzy przysłane za pośrednictwem Internetu, które pojawiały się na ekranie w studiu i były widoczne zarówno publiczności, jak i samemu prezydentowi. Kwestie te poruszały kwestie tabu” — zauważył Financial Times. „Trzy kadencje prezydenckie, wystarczy!”, „Kiedy przestaniesz naruszać Konstytucję?” — tego rodzaju wiadomości obeszły filtry programu „Gorąca linia”, którego organizacja zawsze była dopięta na ostatni guzik i zazwyczaj była przewidywalna w każdym szczególe” — przypomniał Le Journal du Dimanche.

I chociaż, jak przekonuje Radio Canada, prezydent „też ma prawo do pewnych niespodzianek”, w opinii Neue Zürcher Zeitung dla Putina była to okazja, aby pokazać, że „ jest w stanie spontanicznie wypowiadać się na prawie każdy temat i w przeciwieństwie do liderów innych krajów nie boi się krytycznych pytań”.

Ale mimo wszystko, zdaniem Le Monde, rosyjski przywódca „przez zęby” odpowiadał na pytanie o rosnącej liczbie niezadowolonych w kraju. A „cień protestujących” padał na całe „reality show” z Putinem, przekonuje Rzeczpospolita.

Felietonistka CNN Jill Dougherty zwróciła uwagę, że Władimir Putin mówił o rodzinie, co robi bardzo rzadko, a nawet powiedział, że ma dwóch wnuków. Ale prezydent przemilczał inną kwestię. Według Rzeczpospolitej „dopiero na samym końcu czterogodzinnego maratonu publiczność ośmieliła się zapytać Putina, czy weźmie udział w wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym roku. Ale on uniknął odpowiedzi”. Po zakończeniu „gorącej linii” dla Der Spiegel stało się jasne, że „szef Kremla przeszedł już w tryb kampanii wyborczej”, a krytyczne pytania były potrzebne wyłącznie w celu „rozsiania wrażenia inscenizacji”.

„W każdym razie, dzisiaj on zaprezentował się jako człowiek, który jest zdolny i zdeterminowany, aby radzić sobie z problemami Rosjan” — podsumowało Radio Canada.

Zobacz również:

Pranksterzy nabrali gubernatora Stawropolu, którego Putin „przyparł do muru”
Putin o ingerencji USA w wybory prezydenckie w Rosji
Putin: Kultura polityczna język nasz powściąga
Putin pochwalił Poroszenkę za znajomość rosyjskiej literatury
Putin: Jestem dumny ze swoich córek
Tagi:
Gorąca linia z Władimirem Putinem, Władimir Putin, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz