Widgets Magazine
05:37 20 Wrzesień 2019
Przedsiębiorstwa produkcji LNG w Ras Laffan, Katar

Die Welt: Rosja „przespała” gazową rewolucję

© AFP 2019 / Karim Jaafar
Światowa prasa
Krótki link
Autor
31657
Subskrybuj nas na

Katar i USA aktywnie zwiększają moce w sferze produkcji skroplonego gazu ziemnego, planują znacząco zwiększyć wolumen dostaw niebieskiego paliwa do innych krajów, zwłaszcza do Europy, pisze Die Welt. Zaś rosyjski koncern Gazprom „przespał” rewolucję na rynku energetycznym, a teraz ryzykuje utratą swojej pozycji, uważa autor artykuły Eduard Steiner.

Wraz z pojawieniem się skroplonego gazu ziemnego (LNG) handel błękitnym paliwem na świecie stał się bardziej „elastyczny”, pisze Die Welt. W porównaniu z 2001 rokiem jego globalna sprzedaż podwoiła się, a ponieważ gaz stał się teraz „mobilny”, on, podobnie jak ropa, stał się elementem „gry geopolitycznej”. Kraje dostawcy konkurują ze sobą, przyciągając nabywców. A ponieważ mowa o dobrobycie takich potężnych państw, jak Katar, Rosja i Stany Zjednoczone, LNG prowokuje „bardzo niebezpieczną walkę o władzę”, uważa autor artykułu Eduard Steiner.

Terminal gazowy w Świnoujściu
© REUTERS / Filip Klimaszewski
Oczywiście gaz ziemny był eksportowany także wcześniej, przyznaje niemiecki dziennikarz, ale większa jego część nadal była przeznaczona do konsumpcji krajowej. Zaś gaz eksportowy sprzedawany był w ramach kontraktów długoterminowych i był tłoczony do najbliższej zagranicy przez rurociągi, które nie przewidują możliwości rewersu.

Przy skropleniu gaz ziemny zmniejsza objętość około 600 razy, co znacznie ułatwia jego transport, wyjaśnia gazeta. Korzystając z tej okazji kraje eksporterzy zaczęły dywersyfikować swoje rynki. Jednocześnie liderem w tym sektorze stał się Katar, który praktycznie całkowicie przekwalifikował się na produkcję LNG. Doha oświadczyła, że do 2024 roku zamierza zwiększyć swoje możliwości o 30%, tym samym rzucając wyzwanie swoim głównym konkurentom w tej dziedzinie, w szczególności Australii i Arabii Saudyjskiej.

Kraje importerzy również doceniły potencjał nowej technologii i zrozumiały, że dzięki LNG mogą pozbyć się uzależnienia od dużych dostawców gazu, kontynuuje Steiner. Na przykład w ciągu ostatnich kilku lat Unia Europejska znacząco zwiększyła swoje moce LNG. Teoretycznie UE juz teraz może zrezygnować z gazu ziemnego z Rosji, uważa dziennikarz.

Dostawcy LPG starają się zwiększyć swój udział na rynku energii. Dziś 70% światowego gazu dostarcza się rurociągiem, a tylko 30% za pośrednictwem technologii LNG, ale eksperci prognozują, że do 2040 roku będzie to już nie 30%, a 40%. To oczywiście złości tych eksporterów, którzy „przespali rewolucję skroplonego gazu ziemnego”, wyjaśnia autor, szczególnie rosyjski Gazprom, który za to zaniedbanie zbeształ sam Władimir Putin.

Teraz właśnie Europa, o którą „kraje eksportujące dbają jak o narzeczoną”, może znaleźć się w centrum nowego konfliktu geopolitycznego, rozważa Steiner. USA nie ukrywają już, że zamierzają zwiększyć eksport LNG do Europy. Dlatego też opowiadają się przeciwko rozbudowie Gazociągu Północnego, tłumaczy dziennikarz.

W czerwcu Stany Zjednoczone po raz pierwszy dostarczyły skroplony gaz ziemny do Polski. Podczas swojej ostatniej wizyty w Warszawie szef Białego Domu Donald Trump osobiście starał się przekonać kraj, aby został jego stałym klientem. Amerykańskie gazownictwo, choć wciąż w powijakach, ma ambitne plany. Przy tym jako przeszkodę postrzega się nie tylko Rosję. Stany Zjednoczone przyglądają się równie uważnie ekspansji Kataru na rynku energetycznym, dodaje na zakończenie swojego materiału Steiner.

Zobacz również:

Polska czeka na LNG z USA i nie przestaje pompować gazu z Rosji
Polska podpisała umowę na jednorazową dostawę LNG z USA
Rosja przedłożyła Japonii kilka projektów budowy terminali LNG
Rosnieft dostarczył do Egiptu pierwszą w historii partię LNG
Tagi:
LNG, Gazprom, Katar, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz