23:14 10 Grudzień 2019
Prezydent Rosji Władimir Putin w czasie konferencji prasowej po szczycie liderów G20 w Hamburgu

Die Zeit: 2017 rok „najlepszym rokiem Putina"

© Sputnik . Michael Klimentyev
Światowa prasa
Krótki link
Autor
17345
Subskrybuj nas na

Choć Rosja doświadcza poważnych problemów w polityce wewnętrznej, w polityce zagranicznej 2017 rok jest „najlepszym rokiem Putina" - pisze Die Zeit. A przy tym swoje sukcesy Rosja zawdzięcza nie własnej sile, lecz „słabości swoich przeciwników", i nie tyle pomocy Trumpa, ile „kryzysowi, jaki przeżywa cały Zachód" - pisze gazeta.

Władimir Putin i Donald Trump podczas szczytu G20 w Hamburgu
© REUTERS / Steffen Kugler/Courtesy of Bundesregierung
Choć w Rosji wybuchają „zewsząd" protesty: Moskwianie występują przeciwko rozbiórce domów, kierowcy TIR-ów przeciwko opłatom drogowym, a ubodzy przeciwko redukcji świadczeń socjalnych, w polityce zagranicznej ten rok jest „nadzwyczaj udany" dla Władimira Putina — pisze dziennikarka Die Zeit Alice Bota.

„Być może to nawet najlepszy rok Putina: panowanie jego podopiecznego Asada w Syrii zostało obronione, a Europejczycy przywykli do wojny na Ukrainie. W najbliższej przyszłości nie dojdzie do rozszerzenia UE na wschód" — pisze autorka. Turcja „z wroga przeistoczyła się w przyjaciela", a sankcje „choć i doskwierają Rosji", to solidarność państw europejskich w danej kwestii zaczyna być wątpliwa. W końcu, w rezultacie rozmów Trumpa z Putinem na szczycie G20 osiągnięto porozumienie w sprawie częściowego zawieszenia broni w Syrii.

Matrioszki Donalda Trumpa i Władimira Putina
© AP Photo / Dmitri Lovetsky
„USA stanowią fundament polityki zagranicznej Putina. Rosyjska elita skupiona jest na Ameryce, balansuje między demonizacją i cichym zachwytem, między strachem i pragnieniem uznania" — twierdzi Bota. Po swoim zwycięstwie w wyborach Trump nie może uwolnić się od podejrzeń, że wykorzystał pomoc „rosyjskich szpiegów" i że jego zespół aktywnie współpracował z Moskwą. „Jednak władza, którą przypisuje się Kremlowi, wyrasta nie z siły rosyjskiej dyplomacji, nie z wyższości rosyjskiej polityki zagranicznej czy też mocy rosyjskiej gospodarki, lecz ze słabości Zachodu" — przekonuje autorka materiału.

Mowa nie tylko o Trumpie, lecz o „kryzysie całego Zachodu". Rozmowy o Brexicie podkopują europejską solidarność, a „igranie z autorytaryzmem" w Polsce i na Węgrzech utrudnia krytykowanie Rosji. Do tego dodajmy nierozwiązany kryzys euro, masowy napływ uchodźców, strach przed islamizacją i zamachami oraz dążenie ultraprawicy do sojuszu z Moskwą, którego celem jest, jak mówi brytyjski historyk Mark Galeotti, „podzielenie, zbicie z pantałyku i demoralizacja".

Donald Trump opowiada się za „oligarchicznym" pojmowaniem polityki i zamierza w taki sposób zmienić samoświadomość USA, żeby było to „na rękę Putinowi" — pisze Bota. Trump dostrzega w wartościach uniwersalnych i we współpracy w ramach wspólnoty międzynarodowej wyłącznie potencjalną szkodę dla interesów Ameryki. Amerykański prezydent chce przywrócić USA siłę z pomocą protekcjonistycznych ceł, nowych porozumień i rezygnacji z poprzednich umów. Ta koncepcja łączy go z europejskimi „nacjonalistami i populistami" i znajduje odzew w Moskwie. W obecnej chwili Europejczycy są zaniepokojeni tym, że Rosja miesza się do ich wyborów, a Amerykanie nie są w stanie działać w najbliższym czasie z powodu „afer Trumpa".

„Sprawy prezydenta Rosji idą dobrze, tak dobrze, że nawet nie potrzebna jest jakakolwiek ugoda między Putinem i Trumpem. Putin i tak mu już wiele zawdzięcza" — reasumuje autorka Die Zeit.

Zobacz również:

Wizerunek Putina wycięto z dwóch zachodnich filmów
Korea Północna obiecała Rosji przyjaźń
Kusturica: Putin stosuje w polityce metody judo
Tagi:
Donald Trump, Władimir Putin, Niemcy, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz