Widgets Magazine
13:22 18 Wrzesień 2019
Prezydent Rosji Władimir Putin

Bloomberg: Putin nowym „gospodarzem" Bliskiego Wschodu

© Sputnik . Alexey Filippov
Światowa prasa
Krótki link
5410
Subskrybuj nas na

Prezydent Rosji Władimir Putin zasłużył de facto na tytuł „gospodarza Bliskiego Wschodu" i liderzy państw regionu przetarli sobie drogę na Kreml - pisze Bloomberg.

W dużej mierze to wina Ameryki, której polityka zmusza wielu partnerów do przeorientowania się na Moskwę. Jednak ciężko zadowolić wszystkich tych, którzy szukają w Rosji wsparcia — uprzedzają eksperci.

Izraelczycy, Turcy, Egipcjanie i Jordańczycy już przetarli sobie drogę na Kreml w nadziei, że „nowy gospodarz Bliskiego Wschodu" Władimir Putin stanie w obronie ich interesów i rozwiąże ich problemy — pisze Bloomberg. Teraz w kolejce stoi król Arabii Saudyjskiej Salman, który jako pierwszy spośród saudyjskich monarchów przyjechał do Rosji z wizytą. Głównym celem wizyty jest „poskromienie" Iranu, który jest bliskim sojusznikiem Rosji i zaprzysięgłym wrogiem większości państw Zatoki Perskiej — czytamy w artykule,

Do niedawna wszyscy ci liderzy jeździli ze swoimi problemami do Waszyngtonu. Teraz jednak amerykańskie wpływy w bliskowschodnim regionie wyraźnie osłabły, a Rosja osiągnęła pewne sukcesy — zauważa Bloomberg. Świadczą o tym wyniki rosyjskiej operacji wojskowej w Syrii, która wzmocniła pozycje prezydenta Baszara Asada mimo nieustających oświadczeń Ameryki o konieczności jego odejścia.

To zmieniło stosunek sił na Bliskim Wschodzie. Putin osiągnął sukces i uczynił z Rosji decydującą siłę na Bliskim Wschodzie. Oto dlaczego bliskowschodni wizytatorzy „płyną do Moskwy niekończącym się strumieniem — oświadczył w wywiadzie dla Bloomberg Dennis Ross kierujący niegdyś amerykańskimi delegacjami na bliskowschodnich rozmowach pokojowych. Ross dawał też rekomendacje kilku amerykańskim prezydentom, począwszy do Busha-seniora, a skończywszy na Obamie.

Ale sukces rodzi swoje własne problemy: „Sprzecznych żądań jest coraz więcej i Moskwie będzie niełatwo zaspokoić wszystkich wizytatorów".  Przed tym ostrzega też Ross: „Im bardziej chcesz porozumieć się ze wszystkimi stronami, tym bardziej przekonujesz się, że to bardzo skomplikowana gra".

W czasie zimnej wojny Moskwa miała dość duże wpływy na Bliskim Wschodzie: uzbrajała arabskie państwa walczące z Izraelem. Ale jej wpływy ustały wraz z krachem systemu komunistycznego, a po inwazji Stanów Zjednoczonych do Iraku Rosja okazała się biernym obserwatorem i mogła tylko protestować — pisze Bloomberg. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2013 roku, kiedy to USA pod kierownictwem Obamy postanowiły nie napadać na Asada, choć większość bliskowschodnich sojuszników Ameryki żywiło przekonanie, że syryjski prezydent „musi odejść". Oni też doświadczyli „głębokiego rozczarowania", kiedy Ameryka odmówiła wykorzystania swojej potęgi wojskowej w celu zmuszenia Asada do odejścia, a dwa lata potem Putin skierował swoje wojska i siły powietrzne na ochronę syryjskiego dyktatora — czytamy w materiale.

Rosja zaczęła wzmacniać swoje pozycje na Bliskim Wschodzie, kiedy amerykańscy rządzący zaczęli aktywnie zajmować się Azją, a amerykańskie społeczeństwo zaczęło odczuwać zmęczenie bliskowschodnimi wojnami- pisze Bloomberg.

Zobacz również:

Media: Rosja i Arabia Saudyjska podpiszą kontrakt zbrojeniowy na 3 miliardy dolarów
W Arabii Saudyjskiej mogą się pojawić taksówkarki
Saudyjski książę o PI: To nie państwo. I nie ma żadnego związku z islamem
Tagi:
Władimir Putin, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz