Widgets Magazine
19:06 15 Wrzesień 2019
W mieście Czop w obwodzie zakarpackim Ukrainy sprzedano pomnik Włodzimierza Lenina na aukcji za niemal 10 tys. dol.

NYT: „Gdyby nie Lenin, nie byłoby Hitlera"

© Sputnik . Andrey Stenin
Światowa prasa
Krótki link
Autor The New York Times
100. jubileusz rewolucji 1917 roku (28)
11715
Subskrybuj nas na

Rewolucja bolszewicka w Rosji wywarła wpływ na wiele państw świata - pisze The New York Times - począwszy od Chin i Kuby, które przejęły jej ideologię, a skończywszy na III Rzeszy, gdzie Hitler doszedł do władzy na fali antykomunistycznych nastrojów elity. Przy tym zwycięstwo Lenina nie było z góry określone, a stało się rezultatem wielu czynników.

Echa Rewolucji Październikowej wciąż dają się słyszeć — pisze The New York Times. Marksizm-leninizm sprzyja wzrostowi Chin, a jednocześnie niszczy Kubę i Wenezuelę, „mroczna leninowska monarchia" w Korei Północnej napędza strachu innym państwom, i nawet w demokratycznej Wielkiej Brytanii do władzy prze zwolennik quasi-komunistycznej ideologii Jeremy Corbyn. Co więcej autor artykułu uważa, że uosobieniem taktyki gry o sumie zerowej, której hołdował Lenin, stał się sam Donald Trump, który uważa, że cel uświęca środki i usprawiedliwia kłamstwa, oszczerstwa i wykorzystywanie „pożytecznych idiotów". „Konsekwencje rewolucji były tak ogromne, że ciężko wyobrazić sobie, by mogła mieć ona inny przebieg" — pisze dziennikarz.

Jego zdaniem w rewolucji nie było nic nieuniknionego. W 1917 roku imperium Romanowów znajdowało się w stanie upadku, ale miało szansę na ratunek, gdyby przeprowadzono w nim reformy. Inni monarchowie padli wtedy na skutek przegranej w wojnie, ale jeśliby Imperium Rosyjskie przetrwało jeszcze rok i podzieliło się wspólnym zwycięstwem, być może nie doszłoby do przewrotu.

W 1913 roku carska policja rozpędziła całą opozycję i praktycznie w przeddzień upadku cara Lenin mówił żonie, że nie doczekają się rewolucji. „W ostatecznym rozrachunku car Mikołaj zrzekł się tronu w wyniku spontanicznego, zdezorganizowanego powstania ludu i kryzysu lojalności wojskowych. Lenin był w tym czasie w Zurychu, Trocki w Nowym Jorku, a Stalin na Sybirze". Lenin uznał z początku rewolucję za „fałszywkę".

Szturm Pałacu Zimowego, który został przedstawiony jak triumf narodu nie był w istocie szturmem. Strzeżony przez podrostków-kadetów budynek zajęli bolszewicy, którzy przedostali się do środka przez niezamknięte okna i urządzili hulanki, rozpijając drogie carskie wino — pisze gazeta.

Rewolucja październikowa nie musiała być wcale długowieczna, mogła zakończyć się jak wiele innych rewolucji w tej epoce. Wszelki skoordynowany atak białych wojsk bądź interwencja z Zachodu mogłyby obalić władzę bolszewików. Lenin został niemalże obalony przez swoich sojuszników, a uratował się „dzięki połączeniu ideologicznego zapału, surowego pragmatyzmu, niepohamowanego rozlewu krwi i chęci wstrzymania dyktatury". Czasem w ogóle mu się powodziło, na przykład, kiedy dokonywano na niego zamachu.

Jeśli by cokolwiek poszło nie tak, to dzisiaj świat wyglądałby inaczej — pisze autor materiału. Jego zdaniem „gdyby nie Lenin, nie byłoby Hitlera", który oparł swoją dyktaturę na konserwatywnej elicie, obawiając się bolszewickiej rewolucji na niemieckiej ziemi. Właśnie ta obawa powodowała Hitlerem i dlatego chciał zająć Związek Radziecki — uważa dziennikarz.

Wychodzi na to, że gdyby nie Lenin, cały XX wieku wyglądałby inaczej, nawet świat pod względem geograficznym ukształtowałby się w inny sposób. Na Wschodzie sytuacja jest taka sama, co i na Zachodzie: Mao Zedong, który otrzymał od ZSRR ogromną pomoc, nie podbiłby bez niej Chin. Komunistyczne idee nie zawędrowałyby ani na Kubę, ani do Wietnamu, ani do Korei Północnej. Nie doszłoby do Zimnej Wojny, choć równowaga sił kształtowałaby się w równie okrutny choć inny sposób.

Bolszewicy zachwycali się terrorem Robespierre'a i stworzyli pierwszych profesjonalnych rewolucjonistów, pierwsze państwo prawdziwie policyjne, pierwszą masową mobilizację do wojny klasowej z kontrrewolucją. Zapał komunistów usprawiedliwiał masowe zabójstwa wszystkich wrogów, realnych i potencjalnych, nie tylko w Rosji, ale też w Chinach, Kambodży, Etiopii. Z niego też zrodziły się obozy pracy, ekonomiczna katastrofa i niesłychana szkoda dla psychiki. Autor artykułu zauważa, że wszystkie te potworności należą do przeszłości, i dlatego przygasły, historia została zapomniana i młodzi ludzie orientują się na „blask siły i idealizmu".

Sobowtór Lenina na Placu Czerwonym
© AP Photo / Pavel Golovkin
Co się tyczy samej Rosji, władzę Putinowi zapewniają, zdaniem autora, jego koledzy — byli oficerowie KGB. Władza Putina wchłonęła w siebie leninowską taktykę konspiracji i dezinformacji, które doskonale współgrają z obecnym poziomem rozwoju technologii. „Być może Amerykanie wymyślili Internet, ale widzieli w nim (po dekadencku) środek do zarabiania pieniędzy albo (naiwnie) magiczny klik do wolności. Wychowani w duchu leninowskiego cynizmu Rosjanie uczynili z niego narzędzie destrukcji amerykańskiej demokracji" — pisze gazeta.

Choć Putin nazwał upadek Związku Radzieckiego największą geopolityczną katastrofą XX wieku, to jednak nazywa Lenina agentem chaosu pomiędzy dwiema epokami narodowej wielkości Rosji: rządami Romanowów i supermocarstwem okresu Stalina. Natomiast siebie samego Putin wyobraża w roli cara, i jak każdy car boi się rewolucji. Właśnie dlatego fundamentem Rosji Putina stało się  zwycięstwo nad III Rzeszą, a nie bolszewicka rewolucja.

Stąd też ironia: kiedy Zachód aktywnie omawia rewolucję, Rosja udaje, że jej nie było — pisze The New York Times.

Tematy:
100. jubileusz rewolucji 1917 roku (28)

Zobacz również:

Lenin a sprawa polska
Prawdy i mity o rewolucji
Komuniści z całego świata „połączą się” w Moskwie
Tagi:
rewolucja październikowa 1917, Włodzimierz Lenin, Związek Radziecki, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz