07:51 17 Listopad 2019
Logotyp Gazpromu w Belgradzie

Le Figaro: Imperium Gazpromu w Europie jest w pełni bezpieczne

© Depositphotos / Boggy22
Światowa prasa
Krótki link
Autor
5300
Subskrybuj nas na

Europejskie kraje mają różne zdania na temat tego, czy warto kupować rosyjski gaz - pisze Le Figaro.

Niemcy nastawione są na budowę Gazociągu Północnego-2, a Polska, wręcz przeciwnie, jest gotowa płacić więcej za amerykański skroplony gaz, byle by tylko zachować niezależność od Rosji. Zresztą, jak zauważa francuski dziennik, same USA nie uznają dostaw gazu do Europy za swój priorytet.

Rosyjski gaz skroplony
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
„Prawdziwa wojna gazowa toczy się na północy kontynentu europejskiego" — pisze Le Figaro. Z jednej strony bierze w niej udział „Gazprom", który dostarcza już ponad jedną trzecią gazu wykorzystywanego w Europie, a mimo to zamierza w dalszym ciągu wzmacniać swoje pozycje. Z drugiej strony kraje w rodzaju Polski, które usiłują zapewnić sobie niezależność energetyczną, nawet kosztem kupowania drogiego amerykańskiego LNG. I w centrum tego sporu znajduje się Komisja Europejska, w której opinie są podzielone, choć nikt nie chce powtórki z konfliktów energetycznych lat 2006-2009.

A mimo to do konfliktów dochodzi — pisze francuski dziennik. Ostatni z nich jest związany z oświadczeniem Brukseli w sprawie wprowadzenia tożsamych reguł dla wszystkich rurociągów przebiegających przez terytorium Europy. Zwolennicy Gazociągu Północnego-2 uważają, iż jest to sposób na opóźnienie wprowadzenia do eksploatacji tego gazociągu. Jego projektanci liczą na pozyskanie wszystkich niezbędnych pozwoleń do końca pierwszego trymestru 2018 roku, a sam gazociąg powinien zadziałać zgodnie z planem do końca 2019 roku.

Niemcy są tym gazociągiem szczególnie zainteresowane, bowiem liczą na to, że zastąpi on ich elektrownie atomowe i energię pozyskiwaną z węgla. Zwolennicy tego projektu zauważają, że umożliwi on ominięcie Ukrainy i zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania Europy na gaz. A jego największym atutem jest niska cena rosyjskiego gazu.

„Ale ta bitwa nie dotyczy tylko sfery gospodarczej" — pisze autor materiału. Polska postanowiła, że będzie dążyć do niezależności od Rosji, dlatego zbudowała na Bałtyku terminal LNG. Dzisiaj dostawy rosyjskiego gazu pokrywają trzy czwarte jej potrzeb, ale Warszawa postawiła sobie ambitny cel sprowadzenia ich do zera w ciągu pięciu lat. Kiedy Trump był z wizytą w Polsce w lipcu tego roku, uchwycił się tej możliwości i zaoferował podpisanie kontraktu. Jednocześnie amerykański senat zagroził sankcjami wszystkim przedsiębiorstwom, które będą uczestniczyć w budowie Gazociągu Północnego-2. Taką aktywność Amerykanów eksperci nazywają „niesłychaną i niedopuszczalną ingerencją".

Zresztą ciężko jest lawirować pomiędzy amerykańskimi i rosyjskimi interesami — uważa autor. Polski terminal działa już rok i odbiera gaz z Kataru, licząc na zawarcie długoterminowego kontraktu z Amerykanami. Ale i tu czają się problemy — pisze gazeta. W USA aktywnie rozpracowywane jest wydobycie gazu i metody jego skraplania, ale priorytetem są dla nich państwa Azji i Ameryki Łacińskiej, w których brakuje gazociągów, a ceny gazu są o 25% wyższe od cen w Europie.

„Gazprom natomiast z trudem toruje sobie drogę na azjatyckie rynki, wobec czego nie może sobie pozwolić na zmniejszenie dostaw do Europy, które stanowią 80% całego jego eksportu. Spółka zmniejsza cenę gazu, żeby utrzymać rynki. Potrafiła z tego skorzystać na przykład Litwa, która zakupuje cały swój gaz od Moskwy. Litwa zbudowała nawet terminal LNG, ale go nie wykorzystuje. Pozwolił on jej jednak wynegocjować z Gazpromem 25%-ową zniżkę.

„Import gazu skroplonego do Europy nie wytrzymuje konkurencji" — reasumuje autor artykułu. W 2016 roku terminale LNG w krajach Europy wykorzystywały tylko jedną czwartą swojej mocy. Rosyjski gaz wykorzystuje natomiast zarówno niskie koszty produkcji, jak i duże ilości. Amerykanie natomiast zamierzają rozwijać swoje dostawy do Europy tylko wtedy, jeśli ta będzie przejawiać zainteresowanie. „W krótkoterminowej perspektywie Imperium Gazpromu na Starym Kontynencie jest w pełni bezpieczne" — pisze Le Figaro. 

Zobacz również:

„Amerykański LNG zmienia reguły gry na gazowym rynku Europy"
W Meksyku odkryto największe od 15 lat złoża ropy naftowej
FSB dowie się, kto uszkodził krymskie gazociągi
Tagi:
LNG, gaz, Gazociąg Północny - 2, Komisja Europejska, Gazprom, Stany Zjednoczone, Litwa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz