Widgets Magazine
05:37 20 Wrzesień 2019
Prezydent Rosji Władimir Putin

Tages-Anzeiger: Strach Zachodu zrobił z Putina Supermana

© Sputnik . Alexander Vilf
Światowa prasa
Krótki link
Autor
8274
Subskrybuj nas na

Od wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA, Zachód uważa, że władza Władimira Putina rozciąga się daleko poza granice Rosji – pisze szwajcarska gazeta „Tages-Anzeiger”.

Rosyjski przywódca miał ingerować w amerykańskie wybory, aby podważyć zaufanie do Demokratów i pogrążyć ich w kryzysie. Podczas referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, Putin też wykorzystał swoje wpływy, aby osłabić Europejczyków i dokonać podziału w ich szeregach. Można w nieskończoność przytaczać przykłady, twierdzi „Tages-Anzeiger”. Nieważne, jaki kryzys panuje na Zachodzie, natychmiast zakłada się, że Putin bierze w nim udział.

Nie wszystkie oskarżenia oparte są na realnej podstawie, ale w przypadku wyborów w Ameryce mamy do czynienia z całym spektrum podejrzanych momentów: zhakowane serwery, trolle, boty, fake newsy, podejrzane spotkania z rosyjskimi przedstawicielami. Jednak żadnych jednoznacznych dowodów na to, że Donald Trump znalazł się w Białym Domu dzięki Kremlowi, a nie zgodnie z wolą amerykańskich wyborców, nie przedstawiono.

Niemniej jednak konsekwentnie padają oskarżenia. Prawdopodobnie jest to związane z tym, że taka ingerencja dobrze pasuje do wizerunku „wszechmocnego Putina”, sugeruje szwajcarska gazeta. Rosja jest dla niego „bastionem prawosławia, zbawicielem i przeciwieństwem słabego, dekadenckiego Zachodu, którym Putin gardzi z powodu jego liberalizmu”.

Jak pisze „Tages-Anzeiger”, niewątpliwie Putin chętnie wtrąciłby się, ale na tej podstawie nie można wyciągać wniosków dotyczących posiadania przez niego wielkiego planu zniszczenia wolnego świata. Prezydent Rosji zawdzięcza swoją władzę przypadkowi i sprzyjającym okolicznościom. Dobrym przykładem tego jest przyłączenie Krymu. Gazeta twierdzi, że „Putin jest oportunistą, a nie strategiem”, a świat, to nie Rosja, gdzie od lat wszędzie mianowano ludzi posłusznych jego woli.

— Właśnie oskarżenia ze strony Zachodu sprawiają, że Putin jest kimś w rodzaju Supermana, który może wszystko i wszystko kontroluje – ocenia gazeta. I dodaje, że sam nie byłby w stanie lepiej dopasować się do tej roli. Nie ma znaczenia, jak bardzo skuteczna była rosyjska interwencja i czy w ogóle miała miejsce, bo samo podejrzenie pozwala Putinowi prześcignąć samego siebie.

Rosja i Zachód jakby nagle zamieniły się rolami: Rosja po rozpadzie Związku Radzieckiego uważała się za słabą, otoczoną przez silny Zachód, bo NATO i UE stale się rozszerzały. Europejczycy i Amerykanie wspierali liczne organizacje zajmujące się prawami człowieka i grupy opozycyjne w tym kraju. Moskwa skarżyła się, że Zachód ingeruje w jej sprawy wewnętrzne i przygotowuje zmianę władzy. „Teraz Moskwa nagle zaczęła wydawać się niepokonana”. Co więcej, narzuca swoją wolę Zachodowi.

Jednak w rzeczywistości Rosja jest tak samo słaba, jak wcześniej, twierdzi „Tages-Anzeiger”. Moskwa nie ma ani gospodarczych, ani technologicznych możliwości, aby rzucić wyzwanie Zachodowi. Rosja jest w stagnacji i trwa wyłącznie dzięki wydobyciu surowców. System polityczny jest korodowany przez korupcję, kwitnie w nim zobowiązanie solidarne.

Szwajcarska gazeta pisze, że Rosja ma zbyt mało zasobów, technologii i wreszcie interesów, aby ingerować w niemal każde wybory na świecie, podgrzewać konflikty i systematycznie dążyć do dominacji na świecie. Jednak niektórzy zachodni politycy oskarżają Rosję o wszelkie zło i „robią z niej kozła ofiarnego”.

Ma to druzgocące konsekwencje. Wszelkie lokalne problemy i nieporozumienia w społeczeństwie nie są traktowane poważnie, ponieważ Rosja ma być za nie odpowiedzialna. – To nie Władimir Putin niszczy demokrację, a sam Zachód, gdy nie traktuje poważnie obywateli, pozbawia wyborców głosu i nie uznaje głosowania, jeśli jego wyniki nie odpowiadają rządzącym – podkreśla „Tages-Anzeiger”.

Europejczycy i Amerykanie powinni zatroszczyć się o to, aby ich politycy musieli oprzeć się o otwarte społeczeństwo oraz o zdrowy rozsadek. – Bo nasz strach daje Putinowi siłę – podsumowuje „Tages-Anzeiger”.

Tagi:
strach, Vladimir Putin, Władimir Putin, Russia, Zachód, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz