19:33 14 Grudzień 2019
Prezydent USA Donald Trump i lder Korei Północnej Kim Dzong Un na ekranie telewizora, Seul

„Trump i Kim Dzong Un sieją dezinformację w mediach”

© AP Photo / Ahn Young-joon
Światowa prasa
Krótki link
Autor
6301
Subskrybuj nas na

„Groteskowa wymiana replikami” między przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem a prezydentem USA Donaldem Trumpem odnośnie „rozmiaru i funkcjonalności ich przycisku nuklearnego” przyciągnęła uwagę całego świata – pisze Stefan Kornelius w artykule dla „Der Bund”.

Media twierdzą, że jest to jeden z dowodów świadczących o „nieprzewidywalności” obu przywódców. Jednak w istocie mówimy o „dezinformacji”, bo ani Trump, ani Kim nie posiadają tego „symbolicznego” przycisku, przy pomocy którego można rozpocząć wojnę jądrową, podkreśla Kornelius.

Przepychanki słowne osiągnęły swoje apogeum w środę, gdy Trump ostatecznie stwierdził, że jego przycisk jest „znacznie większy i potężniejszy” niż Kima. Co więcej, „on działa”. W taki sposób amerykański prezydent zareagował na orędzie noworoczne Kim Dzong Una. — Całe terytorium Stanów Zjednoczonych jest w zasięgu naszej broni nuklearnej a przycisk nuklearny zawsze znajduje się na moim biurku. To nie groźba, to rzeczywistość – podkreślił północnokoreański przywódca. Słowne potyczki „rozbudziły wyobraźnie na całym świecie”, ale te groźby nie są realne. 

Amerykański prezydent może w każdej chwili sankcjonować atak jądrowy, ale nie naciska przycisku na swoim biurku. W praktyce amerykańskie pociski z głowicami jądrowymi nie są wystrzeliwane automatycznie, a odbywa się to w kilku etapach. Start następuje nie po naciśnięciu przycisku, a poprzez wydanie ustnego polecenia. W tym celu prezydent najpierw powinien przejść identyfikację jako naczelny dowódca poprzez wpisanie specjalnego kodu, a następnie wstukać kod do wystrzelenia. Dlatego Trump nie ma bezpośredniego dostępu do mechanizmu uruchamiającego 900 amerykańskich pocisków z głowicami jądrowymi. Nie ma żadnego przycisku na biurku. Kody do startu znajdują się ewentualnie przy prezydencie w specjalnej walizce.

Z kolei Kim Dzong Un wielokrotnie był fotografowany w specjalnym mobilnym punkcie dowodzenia. Być może faktycznie wydaje rozkaz startu, naciskając przycisk. Jednak specjaliści uważają, że jest mało prawdopodobne, aby mechanizm startowy znajdował się w jego gabinecie. Natychmiast po wygłoszeniu orędzie noworocznego przez Kima eksperci uznali fragment o „przycisku” za „retoryczne wyolbrzymienie i prowokację”, ale prezydent Trump „złapał się na to”, podsumowuje Stefan Kornelius.

Zobacz również:

Gruzja zaocznie skazała Saakaszwilego na trzy lata więzienia
Chiny budują trzeci lotniskowiec
FBI zaczyna nowe śledztwo przeciwko Hillary
Tagi:
broń jądrowa, Donald Trump, Kim Dzong Un, North Korea, Korea Północna, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz