20:58 15 Sierpień 2018
Na żywo
    Miejsce katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem

    Powietrzna rusofobia

    © AP Photo / Mikhail Metzel
    Światowa prasa
    Krótki link
    Izwiestija
    12562

    Politolog Aleksiej Martynow o nowych spekulacjach na temat katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem dla gazety „Izwiestija”.

    Polskie władze po raz kolejny spróbowały aktualizować dawną katastrofę rządowego samolotu pod Smoleńskiem. Wtedy w 2010 roku zginęli praktycznie wszyscy przywódcy Polski, w tym prezydent Kaczyński. Jego brat bliźniak Jarosław Kaczyński — były premier polskiego rządu — cudem nie poleciał do Rosji na tragiczną rocznicę wydarzeń katyńskich, dzięki czemu przeżył.

    Właśnie Jarosław Kaczyński i jego partia PiS, której jest założycielem i przewodniczącym, przez te wszystkie lata była motorem teorii spiskowych przeciwko całemu polskiemu przywództwu, które doprowadziły do ​​katastrofy. Fanatycy Kaczyńskiego i aktywiści jego partii bardzo poważnie i z przekonaniem twierdzą, że ich lidera w 2010 roku ocalił Bóg i „jest prawie świętym”. A ich amerykańscy koledzy z zadowolenie podchwytują tego rodzaju teorie. W końcu jak wygodnie znów oskarżyć Rosję w przededniu wyborów prezydenckich w 2018 roku.

    Władimir Putin podczas corocznej konferencji prasowej
    © Sputnik . Рамиль Ситдиков
    W 2015 roku partia PiS pod kierownictwem amerykańskich konsultantów politycznych odniosła głośne zwycięstwo w wyborach prezydenta, którym stał się młody członek partii Andrzej Duda, a później jesienią w wyborach parlamentarnych, zdobywając większość w Sejmie i tworząc rząd.

    Jednym z głównych zadań, które zostało rozwiązane przez zaoceanicznych konsultantów, było wypchnięcie z aktywnego pola politycznego wszystkich sił lewicowych i partii. Po raz pierwszy w najnowszej historii RP ani jeden lewicowy polityk nie znalazł się ani w Sejmie, ani w rządzie. Nawet władze regionalne są całkowicie oczyszczane z lewicowych wpływów. Wynika to z tego, że PiS, jako projekt amerykański, eksploatuje przede wszystkim nacjonalizm i rusofobię. Poprzednicy PiS — „Platforma Obywatelska” — to również projekt amerykańskich konsultantów, jednak ze względu na fakt, że w polskiej polityce pozostawały alternatywne poglądy na temat stosunków między innymi z Rosją, starali się nie przekraczać czerwonej linii.

    Po 2015 roku po Polsce przelała się fala ostrej rusofobii, represji politycznych, pojawili się więźniowie polityczni. Wielu sztucznie oskarżano o szpiegostwo na rzecz Rosji, co oczywiście jest nonsensem.

    Nic więc dziwnego, że dzisiaj, w środku prezydenckiej kampanii wyborczej w Rosji, znów podejmowana jest próba ponownego rozpatrzenia sprawy katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem sprzed prawie ośmiu lat.

    Po wizycie amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Polsce wiosną ubiegłego roku polskie władze jakby zerwały się z łańcucha nie tylko w stosunku do Rosji, bez wahania burząc rosyjskie pomniki bohaterów II wojny światowej, niszcząc groby naszych żołnierzy pochowanych na polskiej ziemi, którzy oddali swoje życie za Polaków i Polskę.

    Dziś polski rząd zraził do siebie także całą Unię Europejską, która została zmuszona do nałożenia sankcji personalnych przeciwko przedstawicielom Polski.

    Próbując zdobyć przychylność swojego transatlantyckiego gospodarza, polskie władze stosują wszystkie metody w rusofobicznym porywie. Według ich interpretacji rewizja tragedii z 2010 roku może bardzo spodobać się Amerykanom, bo dziś polscy „eksperci” bez mrugnięcia okiem twierdzą, że „na pokładzie doszło do kilku wybuchów… lewe skrzydło Tu-154 zostało zniszczone w wyniku eksplozji od wewnątrz, było kilka źródeł wybuchu”. A brzoza stojąca na drodze samolotu „nie miała żadnego wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła”. Możemy się spodziewać bezpośrednich oskarżeń pod adresem Rosji w duchu tej teorii spiskowej, którą rozszerzają aktywiści sekty świadków Kaczyńskiego.

    I to pomimo faktu, że po tragedii wszystkie rosyjskie służby wzięły aktywny udział w dochodzeniu ws. katastrofy i to zostało wyraźnie opisane i zbadane w najdrobniejszych szczegółach przez wspólną komisję pod kierownictwem polskich specjalistów. Jak wiadomo, główną przyczyną tragedii był czynnik ludzki. Pomimo zakazu kontrolerów ruchu lotniczego lądowania ze względu na warunki atmosferyczne na lotnisku, polski pilot na bezpośredni rozkaz jednego z generałów, który był w kokpicie, zignorował instrukcje rosyjskiego kontrolera, co ostatecznie doprowadziło do tragedii.

    Donald Tusk i Władimir Putin, Smoleńsk 10 kwietnia 2010 rok
    © Sputnik . Aleksiej Nikolskij
    Donald Tusk i Władimir Putin, Smoleńsk 10 kwietnia 2010 rok

    Kilka tygodni po katastrofie w polskich mediach ukazał się wywiad z byłym dowódcą prezydenckiego samolotu, który został zwolniony z polskiego wojska natychmiast po incydencie nad Gruzją w sierpniu 2008 roku, gdzie Lech Kaczyński poleciał wspierać swojego przyjaciela Michaiła Saakaszwilego podczas gruzińskiej agresji i pięciodniowej wojny w Osetii Południowej. Przestrzeń powietrzna dla lotów w rejonie konfliktu była zamknięta i wtedy kapitan prezydenckiego samolotu zignorował bezpośredni rozkaz Lecha Kaczyńskiego lądowania w Tbilisi i wykonał instrukcje dyspozytora, aby wylądować w Baku. Za takie przewinienie polski as został zwolniony. Ważnym szczegółem było to, że jego drugi pilot, który był obecny przy tym, później został kapitanem prezydenckiego samolotu. I to on rozbił Tu-154M z całym dowództwem Polski na pokładzie pod Smoleńskiem.

    Aleksiej Martynow jest znanym politologiem, Dyrektorem Międzynarodowego Instytutu Państw Najnowszych.

    Poglądy i opinie wyrażone w artykule są osobistym punktem widzenia autora i mogą nie zgadzać się ze stanowiskiem redakcji Sputnik Polska. Tekst jest publikowany za zgodą autora. Oryginał został opublikowany w gazecie „Izwiestija”.

    Zobacz również:

    Polska zaniepokojona informacją o ograniczeniu dostępu do miejsca katastrofy smoleńskiej
    Z podkomisji smoleńskiej odchodzą kolejni członkowie. Dlaczego?
    Wiemy, kiedy zakończą się badania dot. katastrofy smoleńskiej
    Rosyjskie media publikują nowe dokumenty ws. katastrofy smoleńskiej
    Przewodniczący komisji smoleńskiej podał się do dymisji
    Sąd w Warszawie potwierdził wyrok na generała w sprawie katastrofy smoleńskiej
    Kreml reaguje na ustalenia podkomisji smoleńskiej
    Tagi:
    rusofobia, katastrofa smoleńska, Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz