00:22 17 Lipiec 2018
Na żywo
    Flagi Rosji i USA

    Stratfor: Amerykańscy i rosyjscy wojskowi pilnie potrzebują nowych zasad postępowania

    © AFP 2018 / Mladen Antonov
    Światowa prasa
    Krótki link
    7122

    Rosja i USA pilnie potrzebują nowych zasad postępowania, aby zapobiec przekształceniu się przypadkowych incydentów wojskowych w konflikty na pełną skalę – twierdzi Phil Williams, ekspert Stratfor.

    Wielu amerykańskich uczonych, dziennikarzy, wojskowych i urzędników obecnie zadaje sobie pytanie, czy między Waszyngtonem i Moskwą dojdzie do „nowej zimnej wojny". A może ich stosunki rozwijają się w tym samym kierunku, co pod koniec lat 40. ubiegłego wieku i aż do rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku, zastanawia się  Williams. Jak podkreśla, choć ideologiczne różnice zimnej wojny znacznie zniwelowano, a nawet zdołano usunąć, „brak zaufania między USA a Rosją, geopolityczna agresja Władimira Putina w wielu regionach od Ukrainy po Syrię i organizowane w ramach amerykańskich wyborów prezydenckich w 2016 roku operacje informacyjne" wywołują w Ameryce „obawy, że wzmocniona Rosja realizuje strategie i korzysta z możliwości, aby osłabić zachodnie państwa demokratyczne".

    Wybuch nuklearny
    © Fotolia / Romolo Tavani
    Jednym z niezbyt obdarzonych uwagą elementów „nacisku" ze strony Rosji na kraje zachodnie są rosyjskie operacje wojskowe w powietrzu i na morzu, począwszy od wtargnięcia w przestrzeń powietrzną innych państw a kończąc na „niebezpiecznych manewrach" rosyjskich samolotów i okrętów w pobliżu amerykańskich i notowskich celów, sugeruje Williams. Jego zdaniem w tym zachowaniu „nie ma nic nowego", bo „sprawdzanie obrony" w wyniku sprowokowania reakcji już dawno stosuje się do zdobywania informacji o możliwościach potencjalnego przeciwnika. Tym nie mniej nasilające się incydenty w ostatniej dekadzie świadczą o tym, że rosyjscy piloci i marynarze mają dużą swobodę działania, co prawie na pewno zostało zatwierdzone przez Kreml. Williams twierdzi, że siły rosyjskie podejmowały podobne działania nie tylko wobec krajów NATO, ale i przeciwko Szwecji i Finlandii. Wreszcie — sugeruje ekspert Stratfor — analizując rosyjskie manewry wojskowe można dojść do wniosku, że Moskwa prowadzi „kampanię systematycznego zastraszania" innych państw, a „siłowa dyplomacja" jest dla niej czymś normalnym. Nie wspominając już o tym, że ostatnie rosyjskie operacje powietrzne w Syrii „tworzą powracający nieodpowiedzialny, a nawet lekkomyślny scenariusz".

    Ekspert wyraził przekonanie, że podejmowane przez Moskwę kroki są niezwykle niebezpieczne, bo tworzą warunki do, „choć niezamierzonego, ale niebezpiecznego starcia między siłami Rosji i Zachodu". Jednak jest i druga strona medalu: mechanizmów zapobiegania sytuacjom kryzysowym, a tym bardziej narzędzi rozwiązywania konfliktów w przypadku wybuchu wojny, jest bardzo mało. Analityk wyjaśnia, że podczas zimnej wojny między Moskwą a Waszyngtonem tworzono i rozwijano liczne wspólne mechanizmy i porozumienia mające na celu sprowadzenie do minimum prawdopodobieństwo przypadkowego konfliktu. Natomiast w przypadku takiego konfliktu USA i ZSRR były przygotowane do zapobiegnięcia eskalacji.   Williams twierdzi, że najlepszymi przykładami takich prewencyjnych narzędzi są Porozumienia o zapobieganiu incydentom na otwartym morzu z 1972 roku oraz Porozumienia w sprawie zapobiegania niebezpiecznym działaniom militarnym z 1989 roku. Umowy te w określonej formie obowiązują i dziś. Co roku są uzupełniane i aktualizowane. Ponadto Rada NATO-Rosja, powołana do życia w 2002 roku, jest dodatkową platformą konsultacji i współpracy.

    Jednocześnie cała złożoność aktualnej sytuacji polega na tym, że, o ile stosunki między Moskwą a Waszyngtonem, choć są „napięte", nie są jednak tak „agresywne", jak w przeszłości, „świadomość ryzyka", które w dużej mierze determinowało radziecko-amerykańskie stosunki po kryzysie kubańskim, już nie istnieje, przekonuje ekspert. — Ta wrażliwość na ryzyko prowokowała wysoki poziom ostrożności. Jednak w obecnym klimacie ostrożność, najwyraźniej, ograniczono, zwłaszcza w działaniach rosyjskich sił zbrojnych. W tych warunkach mechanizmy, które, jak się wdaje, są niemal pustą formalnością, nie rozwiązują problemu — ocenia Williams. — Potencjalna potrzeba pilnego kontaktu i wyjaśnienia incydentu, a także brak doświadczenia w rozwiązywaniu kryzysów, nie wróżą nic dobrego w przyszłych problemach, które mogą wyniknąć nie z celowych działań, a z nadmiaru stanowczości — dodaje.

    Podsumowując: Rosja i USA potrzebują nowego i kompleksowego porozumienia, które zapobiegnie incydentom militarnym i na lądzie, i na morzu, i w powietrzu. Zdaniem eksperta pożyteczne dla obu krajów będą nawet oficjalne rozmowy na temat takiego porozumienia, bo w trakcie współdziałania między siłami zbrojnymi zostanie „umocnione zaufanie" i „zwiększona przewidywalność" działań obu stron, a także wyznaczone nowe standardy dla wojsk, które spowodują bardziej ostrożne zachowanie. Jednocześnie takie standardy będą pożyteczne nie tylko w tradycyjnym dla sił zbrojnych środowisku — czyli na lądzie, w powietrzu i na morzu — ale i w przestrzeni cybernetycznej, bo ataki cybernetyczne są nieodłączną częścią arsenału każdej armii, a incydenty w wirtualnym świecie mogą doprowadzić do prawdziwej wojny.    

    Zobacz również:

    MO Rosji o celu USA w Syrii
    „USA mogą wciągnąć Rosję w wymianę ataków nuklearnych”
    Jak S-400 i Pancyr zapewniły Rosji przewagę nad USA
    Tagi:
    Sputnik, NATO, Waszyngton, Syria, USA, Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz