Widgets Magazine
03:34 13 Listopad 2019
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May

Daily Mail: Theresa May wygrała bitwę o Syrię, ale przegrała wojnę o serca Brytyjczyków

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Światowa prasa
Krótki link
Autor
24674
Subskrybuj nas na

Chociaż brytyjska premier podjęła właściwą decyzję, zadając cios Syrii, brytyjscy wyborcy nie doceniają takiego ruchu ze względu na świeże wspomnienia z wojny w Iraku i strach przed konfrontacją supermocarstw, pisze Dan Hodges dla „Daily Mail”.

Według dziennikarza, teraz May będzie musiała przenieść wojnę z nieba Syrii do parlamentu, aby pozyskać wsparcie swojego „głównego partnera” — samych Brytyjczyków.

Berlin
© Sputnik . Igor Zarembo
„Premier Wielkiej Brytanii Teresa May wygrywa bitwę, ale przegrywa wojnę o Syrię. Brytyjskie siły zbrojne działały z odwagą i profesjonalizmem, a według wstępnych szacunków, zniszczyły fabrykę śmierci broni chemicznej, która została zastosowana wobec kobiet, dzieci i mężczyzn w Dumie” — pisze Dan Hodges dla „Daily Mail”.

Jednak nie mniej ważna i zacięta walka, której celem jest przekonanie Brytyjczyków co do potrzeby takiej skutecznej odpowiedzi na „bandytyzm” Baszara al-Asada i Władimira Putina, nie idzie całkiem zgodnie z planem. „W rzeczywistości, w bitwie o serca i umysły Brytyjczyków, ona jest w tej chwili o krok od klęski” — podkreśla autor. 

Według sondażu przeprowadzonego przez YouGov tylko 22% Brytyjczyków poparło atak rakietowy na armię syryjską, a 43% sprzeciwiło się temu. Ponadto ankieta „Mail on Sunday” na ten temat pokazała, że ludność nie pochwala także decyzji o ominięciu parlamentu w stosunku 2:1 i znaczna część Brytyjczyków jest przeciwko powtórzeniu tego scenariusza.

May przedstawiła powody uderzenia w gabinecie ministrów i osiągnęła porozumienie w tej sprawie z Donaldem Trumpem. „Jednak zaniedbała kontakt ze swoim najważniejszym partnerem – Brytyjczykami” — pisze Hodges.

Armia USA w Syrii
© AP Photo / Arab 24 network
Tam, gdzie miały być dowody, strategia i uzasadnienie interwencji, była pustka.

W tej chwili jest niewiarygodna sytuacja, w której „dwa wrogie państwa” i oficjalna opozycja Jej Królewskiej Mości de facto wspólnie działają przeciwko rządowi brytyjskiemu. 

Ministrowie „muszą skuteczniej działać przeciwko syryjsko-rosyjskiej machinie propagandowej, a ściślej przeciwko syryjsko-rosyjsko-laburzystowskiej machinie propagandowej” — twierdzi Hodges.

Dla May „nadszedł czas, aby odreagować. Teraz bitwa nie odbędzie się w niebie nad Syrią, ale w Izbie Gmin. Jutro zwróci się ona do parlamentu z przemówieniem na temat jej decyzji o uderzeniu w Asada. Ona, jej ministrowie i partia powinni przestać ceremonić się i rozpocząć ofensywę przeciwko swoim oponentom”- podkreśla autor.

„W zeszłym tygodniu premier zrobiła to, co słuszne, nakazując siłom brytyjskim zmianę granic tego, co dopuszczalne pod względem produkcji, użycia i dystrybucji broni chemicznej. Jednak nie udało jejsię pociągnąć Brytyjczyków za sobą. Jutro powinna to zrobić” — podsumowuje Dan Hodges.

Zobacz również:

Nocny atak na Syrię
Putin i Erdogan omówili sytuację w Syrii
Szwajcaria: Atak na Syrię był pochopny
Tagi:
Daily Mail, Dan Hodges, Theresa May, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz