07:46 19 Październik 2018
Na żywo
    Rura gazociąguSpawanie rur na budowie gazociągu w Niemczech

    The Daily Telegraph: Europa potrzebuje rosyjskiego gazu, żeby konkurować z USA

    © Sputnik . Grigoriy Vasilenko © AP Photo / Frank Hormann
    1 / 2
    Światowa prasa
    Krótki link
    The Daily Telegraph
    3826

    W czasie swojej wizyty w Europie amerykański prezydent Donald Trump odnotował silną zależność Niemiec od dostaw rosyjskiego gazu - pisze komentator The Daily Telegraph Andy Critchlow.

    Ale europejskie kraje, w szczególności RFN, nie mają za bardzo z czego wybierać. Aby w dalszym ciągu konkurować gospodarczo z Azją i USA, Europa potrzebuje taniego rosyjskiego surowca.

    Donald Trump nazwał zależność Niemiec od rosyjskiego gazu słabością i w pewnym sensie ma rację — pisze w swoim materiale dla The Daily Telegraph Andy Critchlow, szef działu wiadomości związanych z energetyką w firmie S&P Global Platts.

    Rzeczywiście największa gospodarka Europy zależy od Moskwy, która dostarcza jej ponad połowę importowanego do kraju surowca. Ta tendencja będzie raczej tylko rosnąć. A rosnący wpływ Kremla na światowe rynki energetyczne to ryzyko, które europejscy liderzy niesłusznie lekceważyli przez zbyt długi czas. Alternatyw mieli zresztą niewiele.

    „Czasem prawda przynosi ból, nawet jeśli jest upiększona" — zauważa autor. Trump powiedział w tym tygodniu, że 70% importowanego do Niemiec gazu pochodzi z Rosji. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która przyszła na świat w okupowanych przez Związek Radziecki Niemczech Wschodnich mogła oczywiście odrzucić jego aluzję do tego, że Berlin stał się zwyczajnym wasalem swojego byłego pana okresu zimnej wojny. Ale kiedy mowa o zakupie błękitnego paliwa po konkurencyjnej cenie, niemiecka uprzemysłowiona gospodarka nie ma z czego wybierać. Według danych S&P Global Platts Analytics RFN faktycznie kupuje od Rosji 45,4 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu, co stanowi 51% całkowitego wolumenu importu. Ale ten udział może się zwiększyć w obliczu spadku dostaw z Holandii i uruchomienia gazociągu Nord Stream-2.

    Dany gazociąg ma stać się drugim bezpośrednim kanałem łączności między Rosją i Niemcami, a co za tym idzie, między europejskimi rynkami. Zgodnie z planem gazociąg ma zostać uruchomiony pod koniec 2019 roku. Jak tylko zostanie wdrożony do eksploatacji, Europa raz na zawsze stanie się zależna od rosyjskich zasobów energetycznych. Ale jeśli popatrzeć na alternatywne warianty, to nie wszystko wygląda tak źle — pisze autor. Przy określonych warunkach rynkowych rosyjski gaz dostarczany gazociągiem może być o 30% tańszy od błękitnego paliwa importowanego z innych zakątków świata.

    Upłynnienie gazu to kosztowny proces. I rosyjskie dostawy odgrywają bardzo duże znaczenie. Dzięki nim europejskie państwa w sensie gospodarczym mogą w dalszym ciągu konkurować z Azją, a w szczególności z USA. Przecież rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych zapewniła amerykańskim spółkom ogromne dostawy tanich zasobów energetycznych i uczyniła z najpotężniejszej gospodarki świata eksportera ropy i gazu.

    Poza apelem o zwiększenie wydatków na obronę Trump chciał być może nakłonić Niemcy do rezygnacji z rosyjskich dostaw gazu i zachęcić do importowania ciekłego gazu ziemnego z USA — pisze Andy Critchlow. To przypuszczenie jest raczej trafne, biorąc pod uwagę fakt, że eksport amerykańskiego LNG rośnie i pod tym względem przed 2020 rokiem Ameryka dorówna Katarowi. Jednak ten wariant jeszcze długo będzie liczyć się bardziej niż inne — zauważa autor.

    Zobacz również:

    „Naftohaz powinien zrozumieć, że socjalizm się skończył”
    Trump: Niemcy są zakładnikiem Rosji
    USA ostrzegają inwestorów Nord Stream 2
    Tagi:
    Nord Stream-2, gaz łupkowy, ropa naftowa, gaz, Donald Trump, Angela Merkel, Niemcy, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz